Wczesna diagnoza potrafi zmienić wszystko. Nie tylko przebieg leczenia, lecz także statystyki przeżycia. Najnowsza analiza z Dolnego Śląska pokazuje, że szybkie rozpoznanie raka piersi realnie zwiększa szanse pacjentek na długie życie. Gdy lekarze wykrywają chorobę w pierwszym stadium, prawie 93 procent kobiet przeżywa co najmniej pięć lat od momentu diagnozy. To nie teoria, lecz twarde dane opublikowane dzięki pracy lekarzy i naukowców z Wrocławia.
- Ile kobiet z rakiem piersi przebadano w województwie dolnośląskim w ramach projektu.
- Jaka jest przeżywalność pacjentek w przypadku raka potrójnie ujemnego.
- W jakim czasopiśmie opublikowano wyniki badań Dolnoślązaczek chorych na raka.
Wczesne stadium daje największą przewagę
Zespół badaczy przeanalizował dane 4490 kobiet, u których w latach 2019–2023 zdiagnozowano raka piersi w województwie dolnośląskim. Dane pochodziły z pilotażu Krajowa Sieć Onkologiczna, który umożliwił szczegółową ocenę wyników leczenia w skali populacyjnej.
Najmocniejszy wniosek płynie wprost z liczb: w stadium I, niezależnie od biologicznego podtypu nowotworu, 5-letnie przeżycie osiągnęło poziom 92,8 proc. Innymi słowy, moment rozpoznania choroby przesądza o rokowaniu bardziej niż jakikolwiek inny czynnik. Dlatego regularne badania przesiewowe oraz szybka diagnostyka nie stanowią dodatku do systemu – tworzą jego fundament.
Co więcej, wraz z każdym kolejnym stadium zaawansowania odsetek przeżyć wyraźnie maleje. Ta zależność pozostaje konsekwentna i nie pozostawia złudzeń: im wcześniej lekarze wykryją zmiany, tym skuteczniej mogą działać.
Biologia nowotworu też ma znaczenie
Badacze przyjrzeli się także czterem głównym podtypom biologicznym raka piersi: luminalnemu A, luminalnemu B, HER2-dodatniemu oraz potrójnie ujemnemu (TNBC). Analiza potwierdziła znane już różnice rokownicze, ale jednocześnie pokazała skalę tych rozbieżności w regionalnej populacji.
Najlepsze wyniki osiągnęły pacjentki z podtypem luminalnym A – 5-letnie przeżycie wyniosło 90,3 proc. Z kolei w przypadku raka potrójnie ujemnego wskaźnik spadł do 68,5 proc. Co istotne, w grupie TNBC przeżywalność szczególnie gwałtownie obniżała się wraz z postępem choroby.
Jednak nawet w bardziej agresywnych postaciach nowotworu wczesna diagnoza wyraźnie poprawiała rokowanie. Biologia guza wpływa na przebieg leczenia, ale to czas reakcji często decyduje o ostatecznym wyniku.
Wnioski ważne dla całego systemu
Autorzy badania zwracają uwagę nie tylko na wymiar kliniczny, lecz również organizacyjny swoich ustaleń. Wyniki dostarczają argumentów za dalszym wzmacnianiem profilaktyki, rozwijaniem dostępu do diagnostyki molekularnej oraz nowoczesnych terapii. Równie ważną rolę odgrywa dobrze skoordynowana opieka onkologiczna.
– Autorzy podkreślają, że wyniki mają znaczenie nie tylko kliniczne, ale także organizacyjne. Wskazują na potrzebę dalszego wzmacniania profilaktyki, dostępu do diagnostyki molekularnej, nowoczesnych terapii i dobrze skoordynowanej opieki onkologicznej – informuje Aleksandra Osowicz, rzeczniczka prasowa Dolnośląskiego Centrum Onkologii, Pulmonologii i Hematologii we Wrocławiu.
Publikacja w czasopiśmie Frontiers in Oncology powstała dzięki współpracy interdyscyplinarnego zespołu z ośrodków klinicznych i akademickich we Wrocławiu oraz w Krakowie, przy udziale ekspertów z zakresu ekonomiki zdrowia.
To także jedno z pierwszych tak szerokich regionalnych opracowań danych onkologicznych w ramach Krajowej Sieci Onkologicznej, które może realnie wpłynąć na dalszy rozwój opieki onkologicznej w Polsce i na Dolnym Śląsku.



