Policjanci z wrocławskiej drogówki zatrzymali do kontroli kierowcę, którego test na obecność narkotyków wskazał możliwość zażycia amfetaminy i kokainy. Szybko okazało się, że mężczyzna ma znacznie więcej na sumieniu.
Po uzyskaniu pozytywnego wyniku badania kierowca powiedział funkcjonariuszom, że niedawno wrócił z festiwalu. To jednak nie było wystarczające wyjaśnienie. Samochód został odholowany na policyjny parking, a od mężczyzny pobrano krew do badań.
Sprawa nie zakończyła się jednak na kontroli drogowej. Podczas przeszukania jego miejsca zamieszkania policjanci znaleźli w pomieszczeniu gospodarczym blisko 40 gramów różnych narkotyków oraz 20 tabletek. Mężczyzna stracił prawo jazdy, a za posiadanie środków odurzających i prowadzenie auta pod ich wpływem grozi mu do trzech lat więzienia oraz co najmniej trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów.
