Wrocławskie MPWiK osiągnęło poziom, który jeszcze kilka lat temu wydawał się być tylko ambitnym celem. W 2025 roku straty wody w sieci spadły do 4,04%, co stawia spółkę wśród najlepiej zarządzanych systemów wodociągowych na świecie. Wynik dorównuje liderom z Holandii i Singapuru, a jednocześnie wyraźnie przewyższa europejskie średnie.
- Ile wynosił poziom strat wody we Wrocławiu w 2014 roku.
- Jakie standardy wdrożono by ograniczać poziom strat wody we Wrocławiu.
- Co robi MPWiK we Wrocławiu by minimalizować straty wody w sieci.
– Osiągnięcie poziomu 4,04% strat wody to efekt wieloletniej, konsekwentnej pracy całej organizacji. To dowód na to, że nowoczesne zarządzanie siecią, oparte na danych i współpracy zespołów, przynosi realne efekty – podkreśla Witold Ziomek, prezes MPWiK S.A. we Wrocławiu.
Długofalowa strategia zamiast szybkich rozwiązań
Tak imponujący rezultat nie wynika z jednego wdrożenia czy pojedynczej inwestycji. Spółka od lat rozwija spójny system zarządzania siecią, który obejmuje ponad 2000 kilometrów infrastruktury. Co więcej, część tej sieci liczy nawet sto lat, co dodatkowo zwiększa skalę wyzwania.
Dzięki konsekwentnym działaniom każdego roku udaje się oszczędzić miliony metrów sześciennych wody. W efekcie spada zużycie energii, maleje emisja, a miasto korzysta z bardziej zrównoważonego gospodarowania zasobami. W obliczu rosnących problemów z dostępnością wody takie podejście nabiera szczególnego znaczenia.

Punkt zwrotny: od ambicji do standardów światowych
Jeszcze w 2014 roku straty wody wynosiły 16%, choć wcześniej sięgały nawet 20%. Postęp był widoczny, jednak wciąż niewystarczający. Przełom nastąpił wraz z rozpoczęciem międzynarodowego benchmarkingu.
– To było jak zimny prysznic. Analizy pokazały, że choć robiliśmy postępy, wciąż dzielił nas dystans do światowej czołówki. Wiedzieliśmy wtedy, że „dobry wynik” to za mało. Jeśli chcemy równać do najlepszych, musimy zmienić skalę i sposób działania – mówi Grzegorz Karlik, menedżer Zakładu Eksploatacji Sieci MPWiK S.A. we Wrocławiu.
W odpowiedzi spółka wdrożyła standardy International Water Association i uznała ograniczanie strat za priorytet strategiczny. Od tego momentu działania techniczne zaczęły współtworzyć jeden, spójny system oparty na danych, analizie i jasno określonych celach.

Technologia i ludzie jako fundament sukcesu
Kolejne lata przyniosły rozwój strefowania sieci (DMA), systemów pomiarowych oraz kompetencji analitycznych. Początkowo wykorzystywano proste narzędzia, jednak z czasem pojawiły się zaawansowane rozwiązania, takie jak system SmartFlow, który umożliwia bieżące monitorowanie i szybkie wykrywanie ukrytych wycieków.
– Sieć przestała być „czarną skrzynką”. Zaczęliśmy ją mierzyć, analizować i rozumieć, a nie tylko reagować na awarie. To zmieniło sposób naszej codziennej pracy – dodaje Grzegorz Karlik, menedżer Zakładu Eksploatacji Sieci MPWiK S.A. we Wrocławiu.
Równolegle program ograniczania strat stał się częścią codziennego funkcjonowania całej organizacji. W jego realizację angażują się zespoły techniczne, operacyjne i informatyczne.
– Za osiągniętymi wynikami stoją konkretni ludzie: diagności, brygadziści, monterzy, technicy, inżynierowie, dyspozytorzy, planiści i informatycy, których codzienna, często niewidoczna z zewnątrz praca, pozwala utrzymywać sieć w wysokiej sprawności – uzupełnia Grzegorz Karlik.

Rekordy, uznanie i realne korzyści
Efekty tej strategii są wyraźne. W 2024 roku wykryto 157 ukrytych awarii, natomiast w 2025 już 251. Jednocześnie poziom strat spadł do rekordowych 4,04%. Wynik przewyższa standardy wielu rozwiniętych krajów i znacząco odbiega od polskiej średniej.
Działania MPWiK zdobyły również uznanie branżowe, w tym wyróżnienia w konkursach „Liderzy Jutra” oraz Digital Excellence Awards.
Najważniejsze korzyści odczuwają jednak mieszkańcy. Stabilniejsze dostawy, mniej awarii i ograniczenie prac w przestrzeni miejskiej poprawiają codzienny komfort życia. Miasto zyskuje nowoczesną infrastrukturę, która nie tylko reaguje na problemy, lecz także skutecznie im zapobiega.
– Osiągnięty wynik to nie koniec drogi. To potwierdzenie, że wiemy, jak skutecznie zarządzać siecią wodociągową i że możemy wykorzystywać to doświadczenie w kolejnych strategicznych projektach – podsumowuje Witold Ziomek.


