Wrocławski Poseł na Sejm RP Krzysztof Tuduj w specjalnie wydanym oświadczeniu przeprasza Jacka Sutryka za pomówienie. – Wyrażam z tego powodu głębokie ubolewanie – czytamy między innymi w niedzielnym piśmie skierowanym do włodarza stolicy Dolnego Śląska w mediach społecznościowych.
To pokłosie październikowych wydarzeń, gdy parlamentarzysta zarzucał włodarzowi stolicy Dolnego Śląska, że w zamian za zaprzestanie wspierania agitacji do zbierania podpisów potrzebnych do zorganizowania referendum o odwołanie Jacka Sutryka, ten miał mu proponować intratną posadę w Urzędzie Miejskim Wrocławia lub jednej ze spółek podlegających samemu prezydentowi.
Akcja stronników Piotra Uhle
Jesienią tego roku Konfederacja poparła drugą próbę zwołania referendum w sprawie odwołania Jacka Sutryka ze stanowiska szefa miasta i stanęła ramię w ramię z agitatorami chcącymi usunąć prezydenta z jego funkcji.
Ostatecznie jednak podpisów zebrać się nie udało i pod koniec listopada ogłoszono, że druga próba, której głównym inicjatorem ponownie był wrocławski radny Piotr Uhle również zakończyła się fiaskiem. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj.
Podczas całej akcji na przestrzeni dwóch miesięcy dochodziło jednak do wielu kontrowersyjnych zdarzeń, a obie strony, zarówno pomysłodawcy referendalnej zbiórki podpisów, jak i reprezentanci magistratu, zarzucali sobie działania niezgodne z prawem.
Kim jest Tuduj?
Dziś okazało się, że w jednej z tych kwestii to jednak prezydent Wrocławia nie miał sobie nic do zarzucenia. I parlamentarzysta opublikował 7 grudnia specjalne oświadczenie w tej sprawie z przeprosinami.
Krzysztof Tuduj ma 44 lata, choć urodził się w Warszawie, to ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Wrocławskim. Od dwóch kadencji jest wrocławskim Posłem na Sejm RP z ramienia Konfederacji. Jest równocześnie wiceprezesem Ruchu Narodowego.
O co chodzi w sprawie Sutryka?
Jacek Sutryk ma 47 lat, prezydentem Wrocławia jest od 2018 roku, gdy po czterech kadencjach zastąpił na tym stanowisku Rafała Dutkiewicza. Wiosną 2024 roku został wybrany na drugą, pięcioletnią kadencję. Swój urząd będzie pełnił do 2029 roku.
Jesienią ubiegłego roku został zatrzymany w związku z aferą Collegium Humanum. Pod koniec listopada tego roku otrzymał konkretne zarzuty popełnienia 4 przestępstw i jako oskarżony stanie przed sądem. Szczegóły tutaj.



