Oryginalna szklana elewacja z 1967 roku, wzmocnienie unikalnej konstrukcji, unowocześniony system ogrzewania sufitowo-podłogowego, nowsza izolacja i wykończenie oraz solidniejsze podpory. To wszystko zyska ikona polskiego modernizmu, czyli słynny wrocławski Trzonolinowiec, który w końcu zostanie gruntownie zmodernizowany. Dzięki temu legendarny budynek nie zostanie wyburzony i niedługo wrócą do niego wysiedleni wcześniej przymusowo lokatorzy 44 mieszkań.
W tym artykule przeczytasz:
- Z jakimi problemami musieli mierzyć się mieszkańcy Trzonolinowca.
- Dlaczego konstrukcja obiektu jest nietypowa.
- Co zmieni się w Trzonolinowcu i kiedy mogą ruszyć prace.
“Przez 4 lata obserwowali wrocławianie żmudną budowę swego sławnego Trzonolinowca. Był to eksperyment. Poszczególne piętra podciągano do góry i zawieszano na linach stalowych ukrytych wewnątrz antykorozyjnych rur. Dzieło gotowe. I trudno powiedzieć, kto tu bardziej eksperymentował – projektanci czy wykonawcy. Nareszcie własne cztery ściany, od razu z tapetą.”
Oto zapis lektorski pierwszego materiału telewizyjnego z Polskiej Kroniki Filmowej, poświęconego zakończeniu budowy niezwykłego obiektu, który stanął w rejonie Dworca Głównego PKP we Wrocławiu – u zbiegu ulic Kościuszki i Dworcowej.
– Eksperymentalna ozdoba wnętrz, gruba rura, biegnąca przez wszystkie piętra. Eksperymentalne okna, bez parapetów, oszczędność na firankach. Oszczędnościowe drzwi. Rozmiary pokoju jak dla liliputów, ale do otwierania lufcików niezbędny jest Guliwer. Najciekawsze eksperymenty w meblościankach. Im mocniej się szafki zamyka, tym szerzej się otwierają. Pierwsze mieszkanie na linie przydzielono w nagrodę majstrowi brygady, która je budowała – kontynuuje lektor PKF.
Unikatowa architektura
Trzonolinowiec to jedna z najbardziej rozpoznawalnych budowli regionu – symboli stolicy Dolnego Śląska. Budowany w latach 1961-67 obiekt po jego oddaniu do użytku był jednym z najbardziej oryginalnych i rozpoznawalnych budynków nie tylko w Polsce, ale i w środkowej Europie.
Miał być pierwowzorem dla innych, ostatecznie stał się unikatem na architektonicznej mapie kraju, choć w nieco podobnej technologii utworzono jeszcze gdański Zieleniak i katowickie wieżowce Stalexportu. Budowany na poziomie parteru od najwyższego piętra z gotowych prefabrykatów był następnie systematycznie podnoszony za sprawą specjalistycznych siłowników hydraulicznych.
Wadliwe modyfikacje
Pierwotny projekt Andrzeja Skorupy i tragicznie zmarłego rok przed ukończeniem budowli Jacka Burzyńskiego został jednak zmodyfikowany na etapie budowlanym i finalnie był wyraźnie zubożony wobec początkowej wersji.
11-piętrowy wieżowiec szybko zaczął wymagać wzmocnienia. Te prace zrealizowano już w 1974 roku, gdy konstrukcję usztywniono poprzez wymianę ścian osłonowych i wewnętrznych oraz odbudowanie lin betonem i wzmocnienie parteru stalowymi słupami. Zaburzono jednak wtedy między innymi pierwotną kompozycję elewacji.
Wyjątkowi mieszkańcy
Nietypowy wysokościowiec zamieszkiwali artyści, ludzie opery, filharmonii, teatru i kina. Wśród tych ostatnich byli okresowo między innymi Cezary Harasimowicz, Krzysztof Globisz i Bogusław Linda.
O budynku podziwianym przez wrocławian oraz turystów wysiadających na placu Konstytucji III maja z Dworca PKS, przeniesionego dopiero na początku lat 90. na ulicę Suchą czy sąsiedniego Dworca PKP – krążyło wiele plotek i miejskich legend.
Niezbędna modernizacja
Obiekt przez kolejne pół wieku nie przechodził gruntownej modernizacji. W efekcie w 2024 roku, na podstawie decyzji Powiatowego Nadzoru Budowlanego we Wrocławiu, z uwagi na zły stan techniczny i groźbę poważnej awarii, nakazano wszystkim lokatorom opuszczenie budynków.
Poważny stan budowli, w tym korozję lin nośnych sięgającą 70 procent i przekroczoną nośność konstrukcji, potwierdzili w swojej ekspertyzie naukowcy z Politechniki Wrocławskiej, którzy w wieżowcu zrealizowali specjalistyczne badania.
Zabytkowa ochrona
Mieszkańcy przenieśli się do lokali TBS lub kwater prywatnych. Wpisanie w listopadzie ubiegłego roku Trzonolinowca do rejestru zabytków województwa dolnośląskiego uchroniło wieżowiec przed wyburzeniem.
Teraz gotowy jest projekt modernizacji, dzięki któremu Trzonolinowiec zostanie dostosowany do współczesnych standardów komfortu i przede wszystkim norm bezpieczeństwa.
Prace modernizacyjne mają ruszyć jeszcze w tym roku. Po ich zakończeniu wykwaterowani rok temu mieszkańcy wrócą do swoich mieszkań, których wnętrza mają pozostać w stanie nienaruszonym.
