We Wrocławiu nagrano kierowcę pędzącego z prędkością 200 km/h w kierunku mostów Warszawskich, od strony alei Kromera. Film opublikowany na platformie X pokazuje ekstremalnie niebezpieczną jazdę w gęstej mgle, wśród innych samochodów i blisko prac drogowych. Sytuacja, która mogła skończyć się tragedią, wywołała oburzenie w sieci.
W tym artykule przeczytasz:
- Jaka kara grozi za 200 km/h w mieście.
- Dlaczego taka prędkość zagraża innym kierowcom.
- Jak zgłosić pirata drogowego policji.
Nagranie, które mrozi krew w żyłach
Film, który szybko zyskał popularność na platformie X, pochodzi z wieczornych godzin z 4 listopada. Został opublikowany przez konto @bandyci_drogowi, specjalizujące się w relacjach z niebezpiecznymi zachowaniami na drogach. Wideo, trwające ponad pół minuty, pokazuje widok z wnętrza samochodu – licznik prędkości wskazuje nawet 200 km/h, a droga jest oświetlona tylko przez światła mijania i latarnie uliczne.
Na nagraniu widać gęstą mgłę, zbliżające się skrzyżowania z sygnalizacją świetlną oraz inne pojazdy, w tym ciężarówki i osobówki. Kierowca lub pasażer komentuje sytuację wulgarnymi słowami, wspominając o „przelotówce”przez miasto. Trasa prowadzi od alei Kromera w stronę mostów Warszawskich – ruchliwego odcinka w sercu miasta, gdzie limit prędkości wynosi zazwyczaj 50-70 km/h.
Zagrożenie dla wszystkich na drodze
Jazda z taką prędkością w warunkach miejskich to nie tylko brawura, ale realne zagrożenie życia. We Wrocławiu, na odcinku od alei Kromera do mostów Warszawskich, ruch jest intensywny – wieczorami na drodze krążą nie tylko samochody osobowe, ale też autobusy, rowerzyści i piesi w pobliżu skrzyżowań. Mgła dodatkowo pogarsza widoczność, skracając czas reakcji do ułamków sekundy.
Eksperci z zakresu bezpieczeństwa drogowego podkreślają, że przy 200 km/h droga hamowania na mokrej lub mgielnej nawierzchni może przekraczać 200 metrów – tyle, ile długość dwóch boisk piłkarskich. Dla innych kierowców, jadących zgodnie z przepisami (ok. 70 km/h), manewr wyprzedzania lub nagłe hamowanie takiego „bandyty drogowego” to wyrok. Wypadek mógłby spowodować lawinę kolizji, zagrażając nie tylko uczestnikom ruchu, ale też przechodniom i mieszkańcom okolicznych bloków. Statystyki policji pokazują, że nadmierna prędkość to przyczyna co trzeciego śmiertelnego wypadku w Polsce.
Surowe konsekwencje za łamanie przepisów
Tak drastyczne przekroczenie prędkości to nie wykroczenie, a przestępstwo. Zgodnie z Kodeksem wykroczeń (art. 92 KW), jazda szybszą o ponad 50 km/h od limitu w terenie zabudowanym trafia do sądu. Kierowca może spodziewać się:
- Grzywny do 5000 zł (w przypadku recydywy – nawet wyższej).
- Punktów karnych – do 15, co często kończy się utratą prawa jazdy.
- Zakazu prowadzenia pojazdów na okres do 3 lat.
Jeśli sąd uzna, że kierowca stwarzał bezpośrednie zagrożenie (art. 86 KW), grozi mu do roku pozbawienia wolności lub ograniczenie wolności. W 2025 roku taryfikator mandatów za mniejsze przekroczenia wzrósł (np. za 31-40 km/h – 800 zł i 9 punktów), ale ekstremalne przypadki jak ten idą od razu do prokuratury.
Pomóż policji – zgłoś, jeśli wiesz więcej
Każdy, kto rozpozna pojazd lub osobę z nagrania, powinien jak najszybciej skontaktować się z wrocławską policją pod numerem 47 87 132 12, 112 albo mailowo: wroclaw@krp.policja.gov.pl. Zgłoszenia są anonimowe, a każdy trop może zapobiec kolejnym incydentom.
Co to za miasto? pic.twitter.com/BILKWAumJV
— bandyci drogowi (@bandyci_drogowi) November 4, 2025


