Jedno samochodowe miejsce parkingowe, sześć rowerów i zamykana konstrukcja, która może rozwiązać problem braku miejsca na dużą rowerownię. Przy ul. Zegadłowicza we Wrocławiu pojawił się pierwszy rowerowy „chlebak”. To pilotażowy pomysł miasta, który ma sprawdzić, czy niewielkie schowki sprawdzą się przy budynkach mieszkalnych.
Czym jest rowerowy „chlebak” przy ul. Zegadłowicza?
Nowa konstrukcja przy ul. Zegadłowicza to niewielka, zadaszona i zamykana wiata, w której mieszkańcy mogą przechowywać sześć rowerów. Jej największą zaletę stanowi kompaktowy rozmiar – „chlebak” zajmuje mniej więcej tyle miejsca, co jedno stanowisko parkingowe dla samochodu.
Miasto potraktowało rozwiązanie jako pilotaż. Wcześniej Wrocław rozwijał przede wszystkim większe, zamykane rowerownie. Takie obiekty działają m.in. przy ul. Olgi Boznańskiej, Kraszewskiego oraz w rejonie pl. Staszica. Miejskie zestawienie obejmuje obecnie kilkanaście lokalizacji z zamykanymi wiatami rowerowymi.
„Chlebak” odpowiada jednak na nieco inny problem. Duża wiata wymaga odpowiednio dużej przestrzeni, a tej na wielu podwórkach po prostu brakuje. Mały schowek można natomiast ustawić tam, gdzie większa rowerownia nie miałaby szans powstać.
W tym przypadku administrację obiektem przejmie wspólnota mieszkaniowa. To ona odpowiada za dostęp do schowka oraz jego bieżące utrzymanie. Takie rozwiązanie wpisuje się w wcześniejszy model, w którym miasto szukało administratorów pilotażowych „chlebaków” wśród wspólnot, spółdzielni i zarządców nieruchomości.
– To pierwsza tego typu wiata rowerowa, którą planujemy postawić we Wrocławiu. Do tej pory zamykanych parkingów rowerowych przy miejscach zamieszkania powstało 11 w postaci wiat rowerowych. Takie rowerownie na swoich osiedlach stawia również TBS. Tym razem nie potrzebujemy dużo miejsca na postawienie takiej “wiaty-chlebaka”, bo zajmuje raptem jedno miejsce postojowe dla samochodów. W zamian za to mamy bezpieczny zamykany parking na 6 jednośladów. A jeśli możemy łatwo i bezpiecznie zaparkować rower to częściej decydujemy się na to, aby wybierać go do codziennych dojazdów. To sprzyja mobilności mieszkańców, jak i poprawie jakości życia w mieście – przekonywali jesienią, gdy pomysł chcieli wcielić w życie, urzędnicy z Wydziału Mobilności Miejskiej UM Wrocławia.
Dlaczego Wrocław potrzebuje coraz więcej miejsc dla rowerów?
Skala ruchu rowerowego we Wrocławiu pokazuje, że potrzeba bezpiecznego parkowania nie jest marginalnym problemem. Tylko w lipcu 2026 roku 16 miejskich liczników zarejestrowało blisko 700 tys. przejazdów. Najwięcej zliczeń – 65,5 tys. – urządzenie zanotowało przy wjeździe na Most Grunwaldzki od strony południowej. Ponad 54 tys. przejazdów odnotowały natomiast trasy przy TAT na Nowy Dwór i przy ul. Grabiszyńskiej.
Dane z całego 2025 roku również pokazują dużą skalę ruchu. Miejskie liczniki zarejestrowały wówczas ponad 4,5 mln przejazdów rowerowych. Jednocześnie Wrocław konsekwentnie rozbudowuje sieć tras. Według miejskich danych miasto ma obecnie około 1450 km tras przyjaznych rowerzystom.
W ostatnich miesiącach rowerzyści zyskali między innymi nowe odcinki przy ul. Koszarowej, Wilkszyńskiej i Trawowej, a kolejne inwestycje powstają lub czekają na rozpoczęcie. Miasto prowadzi też prace przy trasach związanych m.in. z przebudową Dubois i Drobnera, ulicami Bożego Ciała i Widok oraz Ołtaszyńską.
Rozwój infrastruktury drogowej to jednak tylko jedna strona rowerowej układanki. Równie ważne pozostaje to, co dzieje się po zakończeniu podróży. Jeśli mieszkaniec nie ma gdzie bezpiecznie zostawić jednośladu pod domem, sama wygodna trasa nie zawsze wystarczy, aby przekonać go do codziennej jazdy rowerem.
Czy mały „chlebak” może zmienić parkowanie rowerów we Wrocławiu?
Właśnie ten aspekt miasto chce teraz sprawdzić. Niewielki schowek pozwala wykorzystać przestrzeń, której nie dałoby się przeznaczyć na tradycyjną rowerownię. Co więcej, konstrukcja zapewnia ochronę przed warunkami atmosferycznymi i ogranicza dostęp osób postronnych.
Wrocław ma już doświadczenia z większymi zamykanymi parkingami. W maju 2026 roku miasto informowało o kolejnej takiej wiacie przy skrzyżowaniu Szewskiej i Wita Stwosza. W tym przypadku wykorzystano istniejącą wcześniej wiatę śmietnikową i przystosowano ją do przechowywania rowerów. Obiekt oferuje 14 miejsc.
„Chlebak” działa według innej zasady: zamiast adaptować większą przestrzeń, miasto stawia na maksymalne wykorzystanie niewielkiego fragmentu terenu. To może mieć szczególne znaczenie na gęsto zabudowanych podwórkach, gdzie mieszkańcy konkurują o każdy metr przestrzeni.
Lokalizacja przy Zegadłowicza jest przy tym ciekawa także z punktu widzenia zmian zachodzących w tej części miasta. Wrocławskie Mieszkania zakończyły wcześniej zagospodarowanie podwórka w kwartale Struga – Kraszewskiego – Zegadłowicza – Kleczkowska, gdzie znalazły się m.in. nowe elementy zieleni, oświetlenie, miejsca rekreacji oraz infrastruktura rowerowa.
Jeżeli pilotażowy „chlebak” spełni swoją funkcję, podobne konstrukcje mogą trafić do kolejnych części Wrocławia. Miasto zyska wtedy rozwiązanie, które nie wymaga dużej inwestycji ani rezerwowania przestrzeni pod dużą wiatę, a mieszkańcy – dodatkową możliwość bezpiecznego przechowywania roweru blisko domu.
Przy rosnącym ruchu rowerowym taki kierunek wydaje się naturalnym uzupełnieniem budowy nowych tras. Wrocław potrzebuje bowiem nie tylko wygodnych dróg dla jednośladów, lecz także miejsc, w których można je bezpiecznie zostawić na noc, przed pracą czy podczas codziennych obowiązków.

