Radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego Marcin Borys z Koalicji Obywatelskiej znalazł się pod lupą prokuratury. Do śledczych w Legnicy wpłynęło zawiadomienie złożone przez burmistrza Chocianowa. Sprawa dotyczy podejrzenia uporczywego nękania. Radny odpowiada jednak, że to akt zemsty.
- O co burmistrz Chocianowa oskarża radnego Marcina Borysa.
- Jak radny Marcin Borys komentuje zawiadomienie do prokuratury.
- Dlaczego sejmik Dolnego Śląska nie podejmie żadnych działań w tej sprawie.

Radny pod lupą. Prokuratura bada sprawę Borysa
Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Legnicy potwierdza Wrocławskim Faktom, że do prokuratury wpłynęło zawiadomienie pełnomocnika burmistrza Chocianowa. I dodaje, że dotyczy ono „uporczywego nękania burmistrza za pośrednictwem komunikatora Messenger” przez radnego Marcina Borysa.
– Trwają czynności sprawdzające, ponieważ zawiadamiający, mimo prawidłowego wezwania, jak dotąd nie stawił się celem złożenia zawiadomienia o przestępstwie do protokołu – informuje Liliana Łukasiewicz redakcję Wrocławskich Faktów.
Według doniesień radny w sieci miał także powoływać się na wpływy w Ministerstwie Sprawiedliwości oraz w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Radny Borys: to akt zemsty
– Moim zdaniem to nic innego jak akt zemsty, odwetu, to szkalowanie mojej osoby, po tym jak w mediach społecznościowych zwróciłem uwagę jego żonie, że używa logotypu UMWD i jednej z marszałkowskich spółek, konkretnie Kolei Dolnośląskich, wylało się na mnie wiadro pomyj. Nie mam sobie nic do zarzucania, burmistrz nie ma racji i nie powoływałem się na żadne wpływy, traktowałem to jako akt desperackiej próby obrony swojego dobrego imienia – tak Marcin Borys, wojewódzki radny Koalicji Obywatelskiej, reaguje na zawiadomienie.
I przypomina o problemach samego burmistrza.
– Sprawa pana burmistrza, który w czerwcu 2024 roku, jak twierdzi sąd pierwszej instancji jechał pod wpływem alkoholu i spowodował kolizję drogową trwa już półtora roku, od tamtej sytuacji udaje że jest niewinny, nie pojawia się na rozprawach i wzywa kolejnych świadków, ale moim zdaniem prawda prędzej czy później ujrzy światło dzienne – mówi w rozmowie z Wrocławskimi Faktami Marcin Borys.
Wysłaliśmy do urzędu prośbę o komentarz burmistrza w tej sprawie. Czekamy na odpowiedź.
Zawiadomienie na polityka. Co zrobią radni?
Pismo o zawiadomieniu do prokuratury trafiło także do Kancelarii Sejmiku Województwa Dolnośląskiego. Sejmik jednak nie podejmie żadnych działań w związku z tym dokumentem.
– Potwierdzam, że zostałam poinformowana przez Kancelarię Sejmiku o takim piśmie, które wpłynęło do kancelarii, a dotyczy Marcina Borysa i burmistrza Chocianowa. My jako sejmik nie zamujemy się potencjalnymi konfliktami pomiędzy radnymi wojewódzkimi a innymi osobami – komentuje dla Wrocławskich Faktów radna Monika Włodarczyk, szefowa klubu KO w sejmiku.
Burmistrz nie został jeszcze prawomocnie skazany
Burmistrza Chocianowa Tomasza K. oskarżony o prowadzenie auta pod wpływem alkoholu został w ubiegłym roku nieprawomocnie skazany Na 10 tysięcy złotych grzywny, konfiskatę auta marki Porsche i zakaz prowadzenia pojazdów przez trzy lata.
Przypomnijmy, że 40-letni Tomasz K. w czerwcu 2024 r. po uderzaniu w tył innego pojazdu miał odjechać na swoją posesję w Lubinie. Poszkodowany twierdził, że od kierującego, który zbiegł z miejsca kolizji, wyraźnie czuć było alkohol.
Według prokuratury po przyjeździe policji burmistrz Chocianowa nie chciał poddać się badaniu na zwartość alkoholu, powołując się na wpływy i znajomości ze znanymi osobami, próbował namówić funkcjonariuszy do zaprzestania podjętych czynności. Według śledczych stawiał funkcjonariuszom bierny opór, wulgarnymi słowami znieważył ich i jedną z ratowniczek medycznych.
Sprawa sądowa jest w toku.

