Mieszkańcy zachodniego Wrocławia walczą o ograniczenie uciążliwości generowanych przez sortownię odpadów prowadzoną przy ulicy Stargardzkiej. Modernizacja zakładu poprzez budowę hali stanęła z powodu administracyjnego impasu, dlatego ludzie chcą całkowitego zamknięcia działalności. W sprawę zaangażowanych jest kilka urzędów, ale wygląda na to, że jeśli instytucje nie wypracują wspólnego planu działań, to nic dla dobra mieszkańców się nie wydarzy.
- Do kogo mieszkańcy napisali petycję w sprawie sortowni odpadów przy ulicy Stargardzkiej.
- Jakie jest stanowisko urzedów w sprawie działalności prowadzonej przez firmę Eko-Logis.
- Co przeszkadza mieszkańcom w działalności firmy prowadzącej sortownię odpadów we Wrocławiu.

Alarm dla ochrony środowiska?
Wrocławianie z zachodnich osiedli biją na alarm. W sąsiedztwie ich domów działa sortownia odpadów Eko-Logis przy ul. Stargardzkiej 12. Zakład robi to jednak zgodnie z obowiązującym prawem na podstawie trzech różnych decyzji wydanych przez Marszałka Województwa Dolnośląskiego obowiązujących odpowiednio do 1 marca 2033 roku, do 21 listopada 2033 roku oraz do 25 lipca 20235 roku.
Firma posiada dzięki nim zezwolenie na zbieranie odpadów oraz przetwarzanie poza instalacjami odpadów na tej działce. Może nawet prowadzić skup i sprzedaż surowców wtórnych.
Jednak zdaniem mieszkańców zakład powoduje duże uciążliwości, a planowana od lat rozbudowa tylko je spotęguje. Dlatego grupa ludzi z Kuźnik, Gądowa, Pilczyc, Nowego Dworu i Popowic wystąpiła z petycją do władz miasta, województwa oraz inspekcji ochrony środowiska. Wrocławianie wskazują tam na brak kontroli, dialogu i troski o zdrowie ludzi.
Mieszkańcy biorą sprawy w swoje ręce
Na placu sortowni odpady budowlane i przemysłowe trafiają pod gołe niebo. Wśród nich pojawiają się także frakcje potencjalnie niebezpieczne. Jednak przy wietrznej pogodzie zdarza się, że pył roznosi się po okolicy.
Rodzice boją się o samopoczucie dzieci, seniorzy o swoje płuca, a osoby chore o normalne funkcjonowanie. Mieszkańcy podkreślają, że nikt ich nie zapytał o zdanie, mimo, że skutki tej działalności odczuwają każdego dnia.
– Pyły te, unoszone przez wiatr, docierają do budynków mieszkalnych na pobliskich osiedlach, powodując realne zagrożenie dla zdrowia mieszkańców, w tym dzieci, osób starszych i chorych. Dotyczy to przede wszystkim mieszkańców Kuźnik, Gądowa, Pilczyc, Nowego Dworu i Popowic, ale też innych wrocławskich osiedli – podkreślają mieszkańcy, którzy wystąpili do czterech instytucji z wnioskiem między innymi o zakończenie działalności przez firmę.
Według nich w latach 2021–2025 Straż Miejska Wrocławia wielokrotnie interweniowała w sortowni, ujawniając naruszenia przepisów ochrony środowiska i gospodarki odpadami.
Kontrole wykazały zanieczyszczenie gruntu substancjami niebezpiecznymi, zaśmiecanie okolicy oraz uciążliwy pył i zapachy. Funkcjonariusze wskazali także na realne zagrożenie pożarowe związane ze sposobem magazynowania odpadów.
Równolegle inspektorzy transportu drogowego wykryli liczne uchybienia w dokumentach przewozowych i stanie technicznym pojazdów.
Czy inne kontrole coś dadzą?
– Prezydent Wrocławia nie ma uprawnień, by kontrolować podmioty gospodarcze w zakresie przestrzegania warunków zezwoleń udzielonych przez inny organ. Organem kontrolującym przestrzeganie przepisów dotyczących ochrony środowiska i stwierdzającym naruszenia warunków korzystania ze środowiska jest Inspekcja Ochrony Środowiska – tłumaczy Michał Guz z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego Wrocławia.
Co na to wskazany organ?
– W chwili obecnej, inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu prowadzą kontrolę interwencyjną u podmiotu, której celem jest weryfikacja przestrzegania przez firmę Eko-Logis Jacek Adamczyk przepisów w zakresie gospodarki odpadami oraz warunków posiadanej decyzji – wyjaśnia Marta Wróblewska, pełniąca obowiązki rzeczniczki prasowej WIOŚ we Wrocławiu.
Weryfikacja nie przesądza jednak o winie spółki prowadzącej sortownię, bo na wyniki kontroli trzeba jeszcze poczekać.
– Z uwagi na dużą ilość zgromadzonej dokumentacji oraz prowadzoną szczegółową analizę, kontrola jest w trakcie realizacji. Do czasu zakończenia kontroli nie udzielamy informacji o jej wynikach – dodaje Marta Wróblewska.
Co na to druga dyrekcja zajmująca się ochroną środowiska w naszym regionie?
– Regionalny Dyrektor nie prowadzi żadnego postępowania administracyjnego, którego stroną byłaby spółka Eko-Logis, w związku z czym nie ma podstaw do podejmowania jakichkolwiek działań – podaje Karolina Motyka, rzeczniczka prasowa Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu.
To jednak nie koniec kontroli.
– Przewidziane jest w pierwszym półroczu 2026 roku wszczęcie kontroli działalności przedsiębiorcy w trybie art. 379 ustawy z Prawo ochrony środowiska – zapewnia Michał Nowakowski, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego.
Ekologiczny użytek i pomnik przyrody w sąsiedztwie
Tuż obok zakładu znajduje się użytek ekologiczny „Kuźniki w Dolinie Ślęzy” oraz Las Kuźnicki, objęty ochroną jako pomnik przyrody.
WIOŚ nie chciał odpowiedzieć na pytanie czy działalność może wpływać negatywnie na mieszkańców i sąsiedni Las Kuźnicki. Ale zrobił to wrocławski magistrat.
– Nie stwierdzono ponadnormatywnego oddziaływania inwestora ze Stargardzkiej na ten obszar. Wynika to między innymi z przedłożonego przez inwestora raportu z oddziaływania na środowisko, ale nie tylko. Jeszcze przed ustanowieniem użytku, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska, postanowieniem z 6 marca 2024, stwierdził, że działania inwestora nie będą wywierać znaczącego negatywnego wpływu na środowisko przyrodnicze, w tym na różnorodność biologiczną, obszary Natura 2000 a także inne obszary chronione przyrodniczo, między innymi na użytek ekologiczny – wymienia Michał Guz z ratusza.
RDOŚ nie widzi konieczności podjęcia działań.
– Regionalny Dyrektor nie posiada informacji na temat tego, czy spółka Eko-Logis posiada niezbędne pozwolenia na prowadzenia działalności, ponieważ nie jest organem właściwym do prowadzenia takiej weryfikacji. Organem uprawnionym do kontroli podmiotów korzystających ze środowiska, w tym w zakresie przestrzegania przepisów o ochronie środowiska oraz przestrzegania decyzji ustalających warunki korzystania ze środowiska, jest Inspekcja Ochrony Środowiska. Lokalizacja miejsca prowadzenia działalności, w tym sąsiedztwo lasu, czy też zabudowy mieszkaniowej, podlega ocenie przed jej rozpoczęciem, w ramach postępowań administracyjnych prowadzonych w związku z uzyskiwaniem wymaganych prawem decyzji i pozwoleń – wylicza Karolina Motyka, rzeczniczka prasowa Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu.
Petycja i konkretne żądania
Mieszkańcy nie poprzestają na protestach. Skierowali petycję do Marszałka Województwa Dolnośląskiego, Prezydenta Wrocławia oraz inspekcji ochrony środowiska. Domagają się natychmiastowego wstrzymania sortowania odpadów pod gołym niebem, zakazu importu odpadów spoza regionu oraz ograniczenia ruchu ciężarówek.
– Rozumiemy, że każdy przedsiębiorca ma prawo działać swobodnie, ale nie zgadzamy się, by czynił to kosztem naszego zdrowia i w tajemnicy przed mieszkańcami sąsiednich osiedli – uważają mieszkańcy.
Chcą stałego monitoringu pyłu i hałasu, konsultacji społecznych oraz realnej transformacji ekologicznej zakładu.
– Działalność sortowni przy ul. Stargardzkiej 12, generuje również ogromny ruch ciężarówek, liczony w setkach pojazdów dziennie. To obciąża lokalny układ drogowy, zwiększa poziom hałasu i zanieczyszczeń powietrza. Pogarsza także bezpieczeństwo w ruchu drogowym w okolicy osiedli mieszkaniowych. Zakład ten generuje przy tym ogromny hałas, znacznie większy, niż zakryta ekranami akustycznymi Autostradowa Obwodnica Wrocławia nieopodal – podsumowują twórcy petycji.
Miejscowa rada nie ma skarg
Od petycji mieszkańców oficjalnie odcina się osiedlowa rada.
– Działalność spółki EkoLogis jako taka nie była przedmiotem formalnych wątpliwości Rady Osiedla Pilczyce–Kozanów–Popowice Północ, wyrażonych w drodze uchwały lub innego stanowiska Rady. W obecnej kadencji Rada Osiedla nie prowadziła procedury, której celem byłaby ocena legalności lub zasadności funkcjonowania tego podmiotu. Jednocześnie do Rady Osiedla nie wpłynęły oficjalne skargi ani zgłoszenia ze strony mieszkańców, placówek oświatowych ani innych instytucji z terenu osiedla, które dotyczyłyby bieżącego funkcjonowania tego podmiotu. Pojawiające się w przestrzeni publicznej opinie i zastrzeżenia mają charakter indywidualnych wypowiedzi poszczególnych osób i nie mogą być utożsamiane ze stanowiskiem Rady Osiedla jako organu kolegialnego – zauważa z kolei Konrad Postawa, Przewodniczący Zarządu Osiedla Pilczyce-Kozanów-Popowice Północ.
Warto podkreślić, że o przeznaczeniu terenu decydują Miejscowe Plany Zagospodarowania Przestrzennego. Obecnie obowiązuje tu plan z 2008 roku, uchwalony przez Radę Miejską Wrocławia, który przewiduje dla tego terenu bardzo szeroki katalog możliwych przeznaczeń, w tym działalność prowadzoną przez zakład.
Do sprawy będziemy wracać, gdy tylko otrzymamy wyniki kontroli prowadzonej aktualnie przez WIOŚ. A może wcześniej wszystkie instytucje zbiorą się, aby wypracować wspólny plan działań dla dobra mieszkańców tego rejonu Wrocławia.



