Łukasz Lubaczewski to kolejny zawodnik, który będzie reprezentował barwy Gwardii Wrocław w nadchodzącym sezonie 2021/2022. Dla przyjmującego wrocławian będzie to już jedenasty sezon w zespole.

W ostatnich sezonach trudno było sobie wyobrazić zespół Gwardii bez Łukasza Lubaczewskiego. To wychowanek klubu, wiele lat związany z wrocławską siatkówką, pamiętający mecze jeszcze na poziomie drugoligowym, w legendarnej hali przy ulicy Krupniczej. Po kilku sezonach w Nysie wrócił do Wrocławia, już na pierwszoligowy grunt i jest znaczącą postacią w planach powrotu do PlusLigi. Zawodnik jest świadomy celu, jaki stoi przed Gwardzistami.

– Będzie to mój jedenasty sezon w barwach Gwardii Wrocław. Biorąc pod uwagę wzmocnienie składu na każdej z pozycji w tym sezonie, moim celem na nowe rozgrywki będzie indywidualny rozwój siatkarskich umiejętności i walka o miejsce w podstawowej szóstce. Celem jest też osiągnięcie wspólnie z całym zespołem awansu do PlusLigi – mówi Łukasz Lubaczewski.

Prezes klubu, Łukasz Tobys, podkreśla, że na wychowankach – takich jak Lubaczewski – opiera się tożsamość Gwardii Wrocław: – Łukasz jest naszym wychowankiem, więc cieszymy się, że kontynuuje swoją drogę u nas. Obie strony chcą walczyć o PlusLigę, więc łączy nas wspólny cel. Wielokrotnie udowadniał, że jest mocnym ogniwem klubu. Mamy przekonanie, że posiadanie rodowitego wrocławianina w klubie to duży przywilej. Oddaje on serce dla swojego klubu. To wrocławska tożsamość, która jest dla nas bardzo ważna – podkreśla Tobys.

Łukasz Lubaczewski

  • Data urodzenia: 23.12.1992
  • Pozycja: przyjmujący

Kariera:

  • Gwardia Wrocław – 2009 – 2011
  • ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – 2011 – 2012
  • Gwardia Wrocław – 2012 – 2016
  • Stal Nysa – 2016 – 2018
  • Gwardia Wrocław – 2018-

Zasięg w bloku: 323 cm

Zasięg w ataku: 345 cm

Filip Macuda

Będzie przetarg na iluminację świąteczną. ZDiUM czeka na oferty do 17 sierpnia

Poprzedni artykuł

Nie żyje kobieta, która brała udział w wypadku rowerowym na placu Społecznym

Następny artykuł

Możesz także polubić

Komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.