Nowy budżet dla Wrocławia? Pieniądze miałyby pójść na zieleń

Fot. Zarząd Zieleni Miejskiej we Wrocławiu.

Stowarzyszenie Zielony Klin Południa Wrocławia chce utworzenia w mieście Zielonego Budżetu Obywatelskiego. Pomysł zakłada wydzielenie specjalnej puli pieniędzy na projekty związane z zielenią i środowiskiem. Petycja trafiła już do władz miasta. – Co do zasady idea jest słuszna – odpowiada wiceprezydent Wrocławia Mateusz Żak.

W tym artykule przeczytasz:
  • W jakich miastach już funkcjonuje Zielony Budżet Obywatelski.
  • Na co mogłyby zostać przeznaczone pieniądze z takiego budżetu we Wrocławiu.
  • Jak na pomysł nowego budżetu zapatrują się władze stolicy Dolnego Śląska.

Do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka trafiła petycja dotycząca utworzenia Zielonego Budżetu Obywatelskiego. Autorzy dokumentu przekonują, że obecny Wrocławski Budżet Obywatelski mógłby zostać uzupełniony o specjalną pulę środków przeznaczoną wyłącznie na projekty związane z zielenią i ochroną środowiska.

Jacek Sutryk
Fot. Urząd Miejski Wrocławia.

Wnioskodawcą jest Stowarzyszenie Zielony Klin Południa Wrocławia. Organizacja argumentuje, że mieszkańcy powinni mieć większy wpływ na to, jak rozwijana jest miejska zieleń.

„Wrocławski Budżet Obywatelski jest ważnym narzędziem udziału mieszkańców w kształtowaniu miasta. Uważamy, że jego naturalnym rozwinięciem mogłoby być stworzenie odrębnego Zielonego Budżetu Obywatelskiego albo wyodrębnienie w ramach WBO puli środków przeznaczonej wyłącznie na projekty związane z zielenią i środowiskiem” – napisano w petycji.

Parki, drzewa i retencja. Na co miałby pójść Zielony Budżet?

Autorzy petycji wskazują, że podobne rozwiązania funkcjonują już w innych polskich miastach. Jako przykład podają Lublin, który jako pierwszy w Polsce uruchomił Zielony Budżet Obywatelski w 2017 roku.

Według stowarzyszenia w pierwszej edycji mieszkańcy zgłosili tam 107 pomysłów, z czego 24 skierowano do realizacji za ponad 2 mln zł. W kolejnych latach program był rozwijany, a w ramach pierwszych czterech edycji zrealizowano ponad 70 zielonych projektów.

W petycji wskazano, że podobne rozwiązania rozwijają także Katowice i Poznań. Zdaniem autorów pokazuje to, że mieszkańcy chcą decydować nie tylko o dużych inwestycjach, ale również o przestrzeni wokół swoich domów.

„Zielony Budżet Obywatelski we Wrocławiu mógłby obejmować m.in. tworzenie i rewitalizację parków, skwerów i zieleńców, nowe nasadzenia drzew i krzewów, ochronę istniejącego drzewostanu, tworzenie łąk kwietnych i ogrodów społecznych, zwiększanie bioróżnorodności, rozwój małej retencji czy zazielenianie przestrzeni silnie zurbanizowanych” – wskazują autorzy petycji.

Fot. Zarząd Zieleni Miejskiej.

Autorzy petycji podkreślają, że jedną z największych zalet takiego rozwiązania byłoby wykorzystanie wiedzy mieszkańców.

„To mieszkańcy najlepiej wiedzą, gdzie brakuje drzew i cienia, gdzie niewielki teren może stać się skwerem, gdzie potrzebna jest ochrona istniejącej zieleni oraz gdzie stosunkowo niewielka inwestycja może znacząco poprawić jakość przestrzeni” – wskazali przedstawiciele stowarzyszenia w petycji.

Stowarzyszenie zaznacza jednocześnie, że na tym etapie nie przesądza, jak dokładnie miałby wyglądać nowy mechanizm. Zielony Budżet Obywatelski mógłby działać jako osobny program albo jako wydzielona część obecnego Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego.

Autorzy nie proponują również konkretnej wysokości środków. Ich zdaniem zasady działania programu powinny zostać wypracowane wspólnie przez miasto i mieszkańców.

Miasto: co do zasady idea jest słuszna

Władze Wrocławia zapewniają, że przeanalizują petycję w sprawie Zielonego Budżetu Obywatelskiego.

– Co do zasady idea jest słuszna. W mieście powinno być więcej terenów zielonych. Kluczowe w tej kwestii będą jednak szczegóły. Czy na zieleń powinniśmy wyodrębnić pewną pulę pieniędzy z Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego, czy przeznaczyć na ten cel zupełnie nowe środki? Ile pieniędzy powinno być przeznaczone na jeden projekt? Pamiętajmy, że utworzenie np. parku kieszonkowego czy szpalerów nasadzeń to wydatki nawet rzędu kilkuset tysięcy złotych. Na pewno wszystkie te kwestie będziemy rozważać i rozmawiać o tym – deklaruje wiceprezydent Wrocławia Mateusz Żak.

Mateusz Żak-Wiceprezydent Wrocławia
Fot. Mateusz Żak-Wiceprezydent Wrocławia/Facebook.
Show Comments (0) Hide Comments (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.