Nie tylko walkower. Śląsk żąda od Wisły ponad milion złotych

Fot. slaskwroclaw.pl.

Sprawa niedoszłego meczu Śląska Wrocław z Wisłą Kraków wchodzi w kolejną fazę. Klub z Oporowskiej na razie nie złożył odwołania od milionowej kary, ale to tylko część historii. W tle toczy się drugi spór, w którym stawka jest jeszcze wyższa i może mocno uderzyć w jedną ze stron.

W tym artykule przeczytasz:
  • Kiedy Śląsk Wrocław złoży odwołanie od kary nałożonej przez Komisję Dyscyplinarną PZPN.
  • Dlaczego Śląsk Wrocław odwołał się od decyzji Komisji ds. Rozgrywek PZPN.
  • Ile mogła kosztować organizacja meczu Śląska z Wisłą, który się nie odbył.
Termin na wniesienie odwołania wciąż bez biegu

Śląsk Wrocław nie odwołał się jeszcze od kary miliona złotych za niewpuszczenie kibiców Wisły Kraków. Nie wynika to jednak z bierności działaczy. PZPN nie doręczył dotąd uzasadnienia decyzji Komisji Dyscyplinarnej, a dopiero od tego momentu zaczyna biec termin na wniesienie odwołania.

To kluczowa kwestia proceduralna. Bez uzasadnienia klub nie zna pełnej argumentacji organu dyscyplinarnego, a tym samym nie jest w stanie przygotować precyzyjnego, merytorycznego odwołania.

Z moich ustaleń wynika, że przewodniczący Komisji Dyscyplinarnej jest w trakcie sporządzania dokumentu, który ma zostać przekazany do klubu w najbliższych dniach. Dopiero wtedy Śląsk będzie mógł formalnie rozpocząć walkę o zmianę lub uchylenie kary.

Fot. slaskwroclaw.pl.
To jednak tylko jedna warstwa całej sprawy.

Równolegle trwa postępowanie dotyczące walkowera za niedoszłe spotkanie. Od decyzji w tej sprawie odwołała się już Wisła Kraków, ale – co istotne – swoje odwołanie złożył także Śląsk Wrocław mimo, że decyzja Komisji ds. Rozgrywek PZPN była dla Wrocławian korzystna. Śląsk nie ogranicza się jednak wyłącznie do kwestii wyniku sportowego.

Klub z Dolnego Śląska domaga się również, by Komisja ds. Rozgrywek zobowiązała Wisłę Kraków do pokrycia kosztów organizacji meczu. Według moich ustaleń może chodzić o kwotę sięgającą nawet 1,3 miliona złotych.

To oznacza, że spór dawno przestał dotyczyć wyłącznie zasad i interpretacji regulaminu. W grze są konkretne pieniądze i potencjalnie poważne konsekwencje finansowe dla obu stron.

Najbliższe dni – wraz z publikacją uzasadnienia decyzji Komisji Dyscyplinarnej – powinny wyznaczyć kierunek dalszych działań Śląska. Jedno jest pewne. Ta sprawa jeszcze długo nie znajdzie swojego finału.

Jarosław Królewski.
Fot. wislakrakow.com/Bartek Ziółkowski.
Show Comments (0) Hide Comments (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.