WiadomościWideo/Galerie

Nasza kamera zagląda do nowo otwartej Ptaszarni we wrocławskim ZOO [VIDEO]

0

We wrocławskim zoo, otwarto oficjalnie Ptaszarnię. To jeden z najstarszych i najpiękniejszych budynków na terenie ogrodu. Zabytek odzyskał dawny blask i zyskał nowoczesne udogodnienia, a także powstała tam bardzo ciekawa oprawa edukacyjna. W pawilonie można teraz obserwować rzadkie i zagrożone ptaki z Azji Południowo Wschodniej, Ameryki Południowej oraz Nowej Gwinei.

Ara szafirowa, papużka ostrosterna, szpak balijski, amazonka pąsowa, czy sójkowiec białoczuby, to jedne z najbardziej zagrożonych gatunków ptaków na świecie, które właśnie otrzymały nowy dom. Zamieszkały w wyremontowanym pawilonie Ptaszarni we wrocławskim zoo, wraz z innymi rzadkimi gatunkami z Afryki, Ameryki Południowej i Nowej Gwinei.

Dotychczas, w Ptaszarni mieszkało około 60 gatunków ptaków, w 38 wolierach zewnętrznych i wewnętrznych. Po remoncie powstały cztery wielogatunkowe woliery oraz sześć jednogatunkowych, „prywatnych apartamentów”, które można łączyć. W tych ostatnich zamieszkają najrzadsze i najbardziej zagrożone gatunki. Jednymi z takich lokatorów są dzioborożce palawańskie, które już przystąpiły do lęgów – samica zamurowała się w nowym gnieździe. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to pierwszymi pisklętami, tu wyklutymi będą jedne z najrzadszych, najbardziej zagrożonych i najmniej poznanych gatunków ptaków na świecie.

Na początek zamieszkało to nieco ponad 20 gatunków ptaków pochodzących z Azji Południowo-Wschodniej, Ameryki Południowej i Nowej Gwinei. Poza gatunkami, które mieszkały tu przed remontem, pojawiły się również nowe.

Ptaszarnia jest już dostępna dla zwiedzających codziennie od 09:00. Jednak najpierw ptaki muszą się przyzwyczaić do ludzi, więc godziny otwarcia będą na początku krótsze i stopniowo wydłużane. Na początek, do 13 czerwca, do godziny 12:00, następnie do 20. czerwca do 15:00 i od 28. czerwca do 18:00 w dni powszednie, a do 19:00 w weekendy.

W planach zoo jest budowa wolier zewnętrznych, z których będą mogli korzystać lokatorzy „prywatnych apartamentów” i gdzie znajdą też swoje miejsce inne, rzadkie gatunki.

Dariusz Nowakowski

Młynkiem do pieprzu „napieprzał” w dach BMW. Tłumaczył, że nie lubi tej marki

Poprzedni artykuł

Awaria pociągu w podwrocławskiej Długołęce! Pasażerowie uwięzieni w metalowej puszce

Następny artykuł

Możesz także polubić

Komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.