Ponad 90 proc. mieszkańców Dolnego Śląska i województwa świętokrzyskiego zdaje sobie sprawę, że wczesne wykrycie nowotworu znacząco zwiększa szanse na skuteczne leczenie. Jednocześnie tylko część z nich regularnie korzysta z badań przesiewowych. Takie wnioski przynosi pierwszy etap badań realizowanych w ramach programu Onkoedukator. Prowadzi je Dolnośląskie Centrum Onkologii, Pulmonologii i Hematologii we współpracy ze Świętokrzyskim Centrum Onkologii oraz partnerami społecznymi.
- Ile osób sprawdzili dolnośląscy lekarze pod kątem profilaktyki onkologicznej.
- Czy Dolnoślązacy otrzymują zaproszenia na badania profilaktyczne lub przesiewowe.
- Czym jest program Onkoedukator realizowano przez DCOPiH we Wrocławiu.
Badacze przeprowadzili ponad 2200 wywiadów telefonicznych (CATI) z dorosłymi mieszkańcami obu regionów. Ci nie mieli jednak wcześniej diagnozy onkologicznej. Analiza objęła nie tylko poziom wiedzy o profilaktyce, lecz także postawy, bariery i motywacje, które wpływają na decyzję o wykonaniu badań.
Uzyskane wyniki stanowią jedynie fragment szerszego opracowania. Całość analiz dostarcza jednak ważnych wskazówek dla projektowania skuteczniejszych programów badań przesiewowych. Jest ważna również dla tworzenia polityk zdrowotnych na poziomie lokalnym i krajowym.
Profilaktyczny paradoks: świadomość a działania
Badanie ujawniło wyraźny rozdźwięk między deklaracjami a codziennymi wyborami zdrowotnymi. Respondenci w zdecydowanej większości zgadzają się, że badania przesiewowe – takie jak mammografia, cytologia czy kolonoskopia – są potrzebne i skuteczne. Mimo to wielu z nich odkłada decyzję o ich wykonaniu.
Istotną rolę odgrywa tu brak jasnych informacji. Znaczna część badanych przyznaje, że nigdy nie otrzymała zaproszenia na badania profilaktyczne, nawet jeśli znajdowała się w grupie objętej programem przesiewowym. Wyjątek stanowi mammografia, w przypadku której zaproszenia docierają do pacjentek częściej. Wiele osób nie potrafi także wskazać konkretnego miejsca, w którym można wykonać badanie w najbliższej okolicy.
Jak podkreśla inicjator programu, potrzebny bywa po prostu impuls do działania:
– To nie jest problem braku wiedzy, tylko braku jej przełożenia na konkretne działanie. Badanie pokazuje, że wiele osób czeka na impuls: jasną informację, konkretne wskazanie miejsca, a bardzo często na rozmowę z kimś, do kogo ma zaufanie – mówi Paweł Zawadzki, zastępca dyrektora ds. rozwoju DCOPiH i inicjator programu Onkoedukator.

Codzienne przeszkody ważniejsze niż brak zaufania
Respondenci rzadko wskazują brak zaufania do medycyny jako główną przyczynę rezygnacji z badań. Zdecydowanie częściej pojawiają się bariery związane z codziennym funkcjonowaniem: długi czas oczekiwania na wizytę, trudność w pogodzeniu terminu z pracą lub obowiązkami domowymi, a także niejasne lub rozproszone informacje o dostępnych programach.
Dodatkowo część badanych obawia się samego badania albo jego wyniku. Jednocześnie ponad 80 proc. respondentów deklaruje, że skorzystałoby z profilaktyki, gdyby otrzymało prostą i konkretną informację o miejscu wykonania badania.
Badanie pokazuje także znaczenie rekomendacji. Wskazanie lekarza rodzinnego, a także zachęta ze strony bliskiej lub zaufanej osoby, wyraźnie zwiększają gotowość do wykonania badań. Podobny efekt przynoszą kampanie informacyjne prowadzone lokalnie – blisko mieszkańców i ich codziennych doświadczeń.

Rozmowa w lokalnej społeczności może zmienić nawyki
Analiza wyników ujawniła również różnice pokoleniowe. Starsi respondenci częściej deklarują kontakt z zaproszeniami
na badania i lepszą znajomość dostępnych programów. Z kolei młodsze osoby, mimo wysokiej świadomości znaczenia profilaktyki, rzadziej potrafią wskazać szczegółowe informacje dotyczące wieku rozpoczęcia badań czy zakresu świadczeń.
Największa wiedza dotyczy raka piersi – zarówno w zakresie objawów, jak i badań przesiewowych. Znacznie większe luki informacyjne pojawiają się przy raku jelita grubego. Mniej niż połowa badanych potrafiła prawidłowo wskazać wiek rozpoczęcia regularnych badań profilaktycznych.
Dlatego program Onkoedukator stawia na bezpośrednią rozmowę i lokalne działania edukacyjne. Ich celem jest przełamywanie barier informacyjnych i ułatwienie mieszkańcom korzystania z profilaktyki.
– Onkoedukatorzy odpowiadają dokładnie na te potrzeby. To osoby, które pomagają przejść od „wiem, że powinienem” do „wiem, co zrobić i gdzie się zgłosić”. Dzięki nim profilaktyka zyskuje ludzki wymiar i staje się częścią codziennych wyborów zdrowotnych – podkreśla dr n. med. Leszek Smorąg, kierownik Zakładu Profilaktyki Onkologicznej Świętokrzyskiego Centrum Onkologii.
Program rozwija obecnie kolejne etapy działań: szkolenia dla lokalnych liderów, materiały edukacyjne oraz narzędzia ułatwiające mieszkańcom odnalezienie się w systemie badań profilaktycznych.
Trwa również rekrutacja osób, które chcą działać w swoich społecznościach jako onkoedukatorzy – wśród nich mogą znaleźć się m.in. sołtysi, nauczyciele, strażacy, bibliotekarki czy członkinie kół gospodyń wiejskich.


