Mrożenie guzów nerek – liderem szpital we Wrocławiu

Fot. Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu.

Wrocławscy lekarze rewolucjonizują leczenie raka nerki, zamieniając guzy w nieszkodliwe blizny za pomocą zaawansowanego zamrażania. Ta nowoczesna technika, stosowana w jednym z czołowych szpitali w Polsce, pozwala uniknąć tradycyjnych operacji, oferując pacjentom szybki powrót do zdrowia i minimalne ryzyko powikłań.

W tym artykule przeczytasz:

  • Jak działa zamrażanie guzów nerek.
  • Gdzie w Polsce leczą raka nerki bez cięcia.
  • Dlaczego raka nerki nazywają cichym zabójcą.
Szpital we Wrocławiu na czele innowacji

Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu stał się głównym centrum w Polsce, gdzie przeprowadza się większość zabiegów polegających na zamrażaniu guzów nerek.

Obecnie szpital odpowiada za około 70 procent wszystkich takich procedur w kraju. Metoda ta, znana jako krioablacja, polega na niszczeniu komórek nowotworowych przez ekstremalnie niskie temperatury, bez potrzeby otwierania ciała pacjenta skalpelem.

Dzięki bliskiej współpracy między specjalistami od obrazowania medycznego i lekarzami zajmującymi się układem moczowym, pacjenci zdiagnozowani z rakiem nerki mają szansę na pełne wyleczenie w ramach krótkiego, prawie bezbolesnego zabiegu.

Prof. Maciej Guziński, który kieruje działem zabiegów obrazowych w szpitalu, wprowadził tę technikę po szkoleniach w renomowanych ośrodkach za granicą.

– To precyzyjne działanie bez użycia noża, gdzie narzędziem są cienkie igły i trójwymiarowe obrazy z tomografu komputerowego – wyjaśnia prof. Guziński.

Jak przebiega zabieg zamrażania

Podczas procedury pacjent leży na stole tomografu w stanie lekkiego uspokojenia, co oznacza, że pozostaje przytomny i może rozmawiać z personelem, ale nie czuje bólu.

Lekarze wprowadzają igły przez skórę bezpośrednio do guza, korzystając z szybkich skanów obrazowych, które trwają zaledwie sekundę i pozwalają na ciągłe monitorowanie procesu.

Następnie przez igły dostarczana jest bardzo niska temperatura, sięgająca nawet minus 120 stopni Celsjusza. Kluczowe jest osiągnięcie co najmniej minus 40 stopni, co powoduje nieodwracalne uszkodzenie komórek nowotworowych.

Na ekranie tomografu widać tworzącą się kulę lodu, która obejmuje cały guz z marginesem bezpieczeństwa, nie uszkadzając pobliskich organów.

Zazwyczaj stosuje się dwa cykle zamrażania i rozmrażania, trwające łącznie około 40 minut, choć cała procedura może zająć do dwóch godzin, w tym precyzyjne pozycjonowanie igieł.

Po zakończeniu guz staje się martwą tkanką, którą organizm stopniowo wchłania, przekształcając w nieaktywną bliznę.

Fot. Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu.
Zalety dla pacjentów i kryteria kwalifikacji

Skuteczność tej metody w wrocławskim szpitalu wynosi około 90 procent. Z obserwacji wynika, że u większości pacjentów guz zmniejsza się lub znika po jednym zabiegu, a tylko w rzadkich przypadkach trzeba go powtórzyć. Prof. Wojciech Krajewski z centrum urologii podkreśla minimalny wpływ na organizm.

– Procedura wymaga tylko nakłucia skóry, a zamrażanie nie powoduje bólu, dzięki czemu unikamy pełnego znieczulenia ogólnego i związanych z nim obciążeń – mówi prof. Krajewski.

Technika ta jest szczególnie polecana osobom starszym, z problemami serca lub po wcześniejszych operacjach nerek, gdzie tradycyjna chirurgia niosłaby zbyt duże ryzyko.

Standardowo stosuje się ją przy guzach do 4 centymetrów, ale wrocławski zespół z powodzeniem leczył większe zmiany, nawet do 7 centymetrów, w zależności od ich położenia. Pacjenci zazwyczaj spędzają w szpitalu tylko dobę po zabiegu i szybko wracają do codziennych aktywności.

Wyzwania w walce z rakiem nerki

Rak nerki diagnozowany jest w Polsce u ponad 5 tysięcy osób rocznie, częściej u mężczyzn. Prof. Tomasz Szydełko, dyrektor centrum urologii, zwraca uwagę na to, że choroba rozwija się bez objawów przez długi czas, co czyni ją trudną do wczesnego wykrycia.

– Guzy mogą rosnąć latami bez żadnych sygnałów, dlatego rak nerki bywa nazywany cichym zabójcą – ostrzega prof. Szydełko.

Zaleca regularne badania ultrasonograficzne jamy brzusznej raz w roku, zwłaszcza osobom z rodzinną historią choroby.

Wczesne wykrycie daje szansę na leczenie małoinwazyjne, jak zamrażanie, które jest uznawane za pełne wyleczenie, choć nie zastępuje tradycyjnego usuwania guza we wszystkich przypadkach – na przykład gdy guz leży zbyt blisko jelit.

Szpital we Wrocławiu jako pierwszy w Polsce zaczął oferować te zabiegi refundowane przez system ubezpieczeń zdrowotnych w czerwcu 2023 roku i do dziś przeprowadził ich blisko 200, stając się punktem odniesienia dla pacjentów z całego kraju.

Siła zespołowej współpracy

Sukces metody wynika z połączenia wiedzy różnych specjalistów. Prof. Anna Zimny, kierująca centrum diagnostyki obrazowej, podkreśla rolę wspólnych działań.

– Urolog i specjalista od obrazowania wspólnie kwalifikują pacjentów i przeprowadzają zabieg na stole tomografu, co zapewnia minimalną inwazyjność bez potrzeby pełnego znieczulenia – opisuje prof. Zimny.

Ta interdyscyplinarna podejście zostało docenione nagrodą w konkursie im. prof. Wiktora Brossa za organizację procesów leczenia. Szpital oferuje setki zaawansowanych procedur, a zamrażanie guzów nerek wpisuje się w globalny trend odchodzenia od dużych operacji na rzecz bezpieczniejszych, szybszych metod, które pozwalają pacjentom szybko wrócić do normalnego życia.

Pokaż komentarze (0) Ukryj komentarze (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.