Przestrzeń wokół Centrum Historii Zajezdnia przy ul. Grabiszyńskiej 184 we Wrocławiu miała przejść dużą metamorfozę. Miasto zaplanowało szeroko zakrojone zmiany, jednak inwestycja napotkała poważne trudności. Wykonawca nieoczekiwanie przerwał prace i opuścił plac budowy, dlatego urzędnicy muszą przygotować teraz nowy przetarg. Przez to realizacja się opóźni, ale magistrat zapowiada, że wyciągnie konsekwencje wobec ich zdaniem nierzetelnej firmy.
- Na czym polega projekt przebudowy placu przy Centrum Historii Zajezdnia.
- Czy miasto próbowało nawiązać kontakt z wykonawcą prac przy CH Zajezdnia.
- Jakie konsekwencje zostaną wyciągnięte wobec wykonawcy przebudowy.

Ambitny projekt zielonej przebudowy
Miasto już w ubiegłym roku zaplanowało realizację projektu „Zielono-niebieska zajezdnia przy ulicy Grabiszyńskiej”, który zakłada kompleksową przebudowę terenu wokół centrum.
Inwestycja obejmuje nie tylko modernizację placu i parkingu, lecz także budowę infrastruktury technicznej, w tym kanalizacji deszczowej i sanitarnej, wodociągów oraz linii energetycznych.
Co więcej, projekt kładzie duży nacisk na ekologię. Projektanci przewidzieli rozszczelnienie nawierzchni oraz wprowadzenie zieleni. Pojawią się drzewa, krzewy i byliny.
Dodatkowo powstaną ogrody deszczowe, które zatrzymają wodę opadową i poprawią jej jakość. Tym samym teren, który dziś w dużej mierze pozostaje zabetonowany, ma zyskać bardziej przyjazny charakter.
Zobacz, jak po przebudowie ma wyglądać plac przy Centrum Historii Zajezdnia we Wrocławiu.
Dlaczego wykonawca przerywa prace?
Zarząd Inwestycji Miejskich we Wrocławiu ogłosił przetarg w maju 2025 roku i wybrał spółkę PB Haus do realizacji inwestycji. Niestety w marcu wykonawca nagle przerwał roboty i opuścił plac budowy.
– Wykonawca nie podjął prac przez ponad dwa tygodnie, pomimo sprzyjających warunków atmosferycznych. Nie reagował też na wezwania do wznowienia robót. Brak realizacji prac został wielokrotnie potwierdzony podczas narad koordynacyjnych oraz kontroli na budowie. W związku z powyższym Zarząd Inwestycji Miejskich odstąpił od umowy z wykonawcą z jego wyłącznej winy – tłumaczy Jolanta Wnęk, dyrektor Zarządu Inwestycji Miejskich.
W konsekwencji urzędnicy rozpoczęli inwentaryzację wykonanych robót, a także zajęli się ich rozliczeniem. Równocześnie zabezpieczają teren budowy, aby zapobiec dalszym problemom.
Co dalej z inwestycją?
Miasto przygotowuje się teraz do kolejnego etapu. Urzędnicy opracują nowy zakres prac oraz dokumentację potrzebną do ogłoszenia następnego przetargu. Dopiero po wyłonieniu nowego wykonawcy inwestycja ruszy ponownie, co oznacza opóźnienia względem pierwotnego harmonogramu.
Mimo utrudnień, Centrum Historii Zajezdnia, działa bez przerwy i zaprasza odwiedzających.
– Centrum Historii Zajezdnia jest cały czas otwarte, zapraszamy do zwiedzania wystawy stałej i uczestniczenia w organizowanych u nas wydarzeniach. Robimy wszystko, żeby w związku z przedłużającymi się pracami zredukować niedogodności, które mogą towarzyszyć odwiedzającym naszą placówkę – zaznacza dr Andrzej Jerie, dyrektor Centrum Historii Zajezdnia.
Zwiedzający nadal mogą korzystać z wystawy stałej „Wrocław 1945–2016”. Wejście prowadzi od strony ul. Grabiszyńskiej, natomiast tymczasowy parking znajduje się przy placu Srebrnym. Organizatorzy zachęcają również do korzystania z komunikacji miejskiej i dojazdu do przystanku „Bzowa/Centrum Historii Zajezdnia”.
Na koniec miasto zapowiada konsekwencje wobec wykonawcy.
– Wykonawcy, który zszedł z budowy, zostaną naliczone kary umowne – reasumuje Joanna Urbańska-Jaworska z Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego Wrocławia.

