Zaangażowanie policjantów, strażaków i ratowników z Wrocławia oraz okolic pozwoliło szczęśliwie zakończyć intensywne poszukiwania 34-letniego mężczyzny. Szybka reakcja, szerokie siły w terenie i dobra współpraca wielu formacji przesądziły o powodzeniu działań prowadzonych w wyjątkowo trudnych warunkach atmosferycznych.
W tym artykule przeczytasz:
- Jakie służby wzięły udział w poszukiwaniu zaginionego mężczyzny koło Wrocławia.
- Gdzie policjantom z Wrocławia udało się znaleźć poszukiwanego mężczyznę.
- O co dolnośląskie służby apelują podczas trudnych zimowych warunków.
- Jakie służby wzięły udział w poszukiwaniu zaginionego mężczyzny koło Wrocławia.
- Gdzie policjantom z Wrocławia udało się znaleźć poszukiwanego mężczyznę.
- O co dolnośląskie służby apelują podczas trudnych zimowych warunków.
Zgłoszenie i natychmiastowa mobilizacja
Do Komendy Powiatowej Policji w Środzie Śląskiej wpłynęło zawiadomienie o zaginięciu 34-latka. Policjanci od razu ruszyli do działania. Ustalili, że mężczyzna ostatni raz przebywał na parkingu przy autostradzie A4. Pozostawił tam włączony samochód, dokumenty oraz telefon, po czym poszedł w stronę pobliskiego lasu.
– Funkcjonariusze niezwłocznie przystąpili do działań poszukiwawczych – relacjonuje st. asp. Łukasz Porębski z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Skala zagrożenia oraz okoliczności zaginięcia wymagały natychmiastowego użycia znacznych sił.
Kilkadziesiąt osób i specjalistyczny sprzęt
Do akcji włączono policjantów prewencji, kryminalnych i ruchu drogowego z KPP w Środzie Śląskiej, funkcjonariuszy Oddziału Prewencji Policji we Wrocławiu oraz Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, w tym przewodnika z psem tropiącym.
Na miejscu działali również strażacy PSP i OSP, ratownicy Wodnej Służby Ratowniczej oraz Ochotnicza Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza „Novum” z Kiełczowa.
Służby wykorzystały quady, pojazd terenowy oraz drona z kamerą termowizyjną. Około 40 osób przez kilka godzin sprawdzało lasy, drogi dojazdowe, pobliskie miejscowości i trudno dostępne miejsca. Policjanci prowadzili także intensywne rozpytania wśród napotkanych osób.

Odnalezienie w ambonie myśliwskiej
Przełom nastąpił około północy. Funkcjonariusze OPP we Wrocławiu odnaleźli zaginionego w ambonie myśliwskiej, na terenie leśnym. Mężczyzna był wyraźnie wychłodzony i osłabiony.
Policjanci natychmiast udzielili mu pomocy. Zabezpieczyli go kocem termicznym i własną odzieżą, a także prowadzili rozmowę, by nie dopuścić do zaśnięcia i obniżyć poziom stresu.
– Mężczyzna był wyraźnie wyziębiony – relacjonuje st. asp. Łukasz Porębski, opisując moment odnalezienia zaginionego.
Trudna ewakuacja i apel służb
Po pierwsze silny mróz, gęsta mgła i grząski teren znacznie utrudniały ewakuację. Ratownicy sprowadzili 34-latka z ambony przy użyciu lin i deski ratowniczej. Następnie pojazdem terenowym, w asyście quadów, przetransportowali go do drogi utwardzonej. Tam czekał zespół ratownictwa medycznego.
Mężczyzna trafił do szpitala z objawami głębokiej hipotermii i urazem głowy. Był trzeźwy, jednak nie potrafił wyjaśnić, jak znalazł się w miejscu odnalezienia.
Po drugie służby przypominają, że obecne warunki pogodowe stanowią realne zagrożenie dla życia i zdrowia. W sytuacjach kryzysu emocjonalnego równie ważne jak szybka reakcja pozostaje profesjonalne wsparcie. Osoby przeżywające trudne chwile mogą korzystać z pomocy infolinii i instytucji oferujących wsparcie psychiczne.



