W sobotę Walentynki, ale we wrocławskim ogrodzie zoologicznym miłość unosi się w powietrzu już od wielu tygodni. Od budowania skomplikowanych gniazd, przez czułe karmienie przez kraty, aż po wokalne serenady – ptasi mieszkańcy udowadniają, że każdy gatunek ma swój własny sposób na randkowanie.
W Ptaszarni trwa proces łączenia ar niebieskogłowych. Do tutejszego samca dołączyła młoda samica z Holandii. Choć na razie zachowują bezpieczny dystans, przesiadywanie na wspólnej gałęzi to dobry znak. Papugi to ptaki wyjątkowo uczuciowe, więc opiekunowie z nadzieją czekają na pierwsze objawy głębszej więzi.

Nieco bardziej skomplikowana sytuacja panuje u sójkowców żółtobrzuchych. Samiec, który przyjechał z Rotterdamu, zdążył już nawiązać bliską „międzygatunkową przyjaźń” z samicą bilbila krwawnika.
– Jesteśmy ciekawi, jak samica bilbila zareaguje na nową partnerkę dla naszego sójkowca – mówi Robert Strasenburg, Kierownik Sekcji Ptaków ZOO Wrocław.

Randki przez kratę i serenady w nocy
W Ptasim Zakątku prawdziwym romantykiem okazał się samiec dzioborożca białogardłego. Choć od swojej wybranki oddzielony jest jeszcze siatką woliery adaptacyjnej, już teraz próbuje ją dokarmiać przez oczka kraty. To dobry zwiastun dla przyszłych lęgów.
Z kolei u puszczyków uralskich postawiono na randkę w ciemno, a właściwie „randkę na słuch”. Do dojrzałej samicy mieszkającej w Baszcie Niedźwiedzi sprowadzono młodszego kawalera z Chorzowa. Obecnie ptaki mieszkają w sąsiedztwie i intensywnie do siebie pohukują, zwłaszcza nocą.
– Samiec z Chorzowa miał już kiedyś młode, z kolei nasza samica składała jaja. Jest więc szansa, że doczekamy się piskląt puszczyka uralskiego i będziemy mogli wziąć udział w programie reintrodukcji tego gatunku w Austrii. Sezon godowy u tego gatunku rozpoczyna się wcześnie. Ptaki składają jaja nawet w lutym/marcu i wyprowadzają lęgi wczesną wiosną – ma nadzieję Robert Strasenburg.

Deweloperka i miłość od pierwszego wejrzenia
W Afrykarium status „to skomplikowane” szybko zmienił się w „poważny związek” u warug. Samica, widząc samca z łódzkiego zoo jedynie przez szybę woliery adaptacyjnej, natychmiast zaczęła budować gniazdo.
– To bardzo dobrze świadczy, że wystarczył jej sam widok samca. Warugi budują duże, potężne gniazda, a ich budowa wspólnymi siłami stanowi wzmocnienie ich relacji – opowiada Robert Strasenburg.

Tuż obok, nad wybiegiem mrówników, trwa prawdziwy boom na rynku nieruchomości. Wikłacze czerwonodziobe uwiły już ponad 30 gniazd. Tutaj to samce pełnią rolę deweloperów – im solidniejsza i ładniejsza konstrukcja, tym większa szansa na znalezienie partnerki. Młodzi adepci budownictwa często muszą zaczynać od nowa, bo samice wikłaczy są niezwykle wymagającymi klientkami.

Szczęśliwe rodziny i nietypowe przedszkola
Niektóre pary świętują Walentynki już jako rodzice. W Ptaszarni można wypatrzeć pisklę miedzianki szmaragdowej oraz świeżo wyklute bliźniaki błyskotka czubatego.
Wyjątkowa sytuacja ma miejsce u dzioborożców palawańskich. Słynna para, Avilon i Sofia, w tym roku będzie mogła liczyć na pomoc starszego syna. Młody samiec został w zoo, aby pełnić rolę „piastuna”. To naturalne zachowanie dla tego gatunku – starsze rodzeństwo uczy się opieki nad pisklętami, pomagając ojcu karmić matkę, która na czas lęgu zostaje dosłownie „zamurowana” w dziupli.

„Mówi mi Myszko”
Chcesz dowiedzieć się więcej o miłosnych sekretach zwierząt? Już w najbliższą sobotę, 14 lutego wrocławskie zoo zaprasza na wydarzenie „Mów mi Myszko”. To jedyna okazja, by nazwać myszkę imieniem ukochanej osoby (lub byłego partnera!) oraz posłuchać fascynujących opowieści o romansach pingwinów, lwów i mangab.


