Kolejny, ważny krok dla infrastruktury kolejowej Dolnego Śląska. Właśnie oficjalnie ogłoszono kolejny etap przywracania połączeń na południu województwa. Podpisanie umów na rewitalizację linii Kobierzyce – Łagiewniki oraz systemy sterowania na trasie Strzelin – Kondratowice to inwestycje w ramach programu „Dolny Śląsk na dobrych torach”.
Decyzja o rozpoczęciu drugiego etapu rewitalizacji linii nr 310 na 17-kilometrowym odcinku Kobierzyce – Łagiewniki to zwrot akcji, na który mieszkańcy czekali ponad dwie dekady. Za realizację odpowiada Dolnośląska Służba Dróg i Kolei (DSDiK), jednostka samorządu województwa zarządzająca przejmowanymi liniami kolejowymi.
Inwestycja warta blisko 76 milionów złotych ma być kolejowym odpowiednikiem powstającej trasy S8.
– To kolejny ważny element programu „Dolny Śląsk na dobrych torach”. Odbudowujemy połączenia, które przez lata były zawieszone lub zlikwidowane. Linia 310 połączy południe regionu bezpośrednio z Wrocławiem. Po ponad 20 latach od likwidacji tej trasy przywracamy ją do życia, etap po etapie, z myślą o mieszkańcach i gospodarce regionu – podkreśla Paweł Gancarz, Marszałek Województwa Dolnośląskiego.
Jak zaznacza wicemarszałek Michał Rado, projekt był długo wyczekiwany, a jego realizacja opóźniła się ze względu na skomplikowane procedury formalne.
– Dziś nadrabiamy stracony czas. W ciągu najbliższych miesięcy rozpocznie się realizacja, a docelowo linia stanie się ważnym elementem połączeń aglomeracyjnych Wrocławia. Aby w pełni wykorzystać jej potencjał, w przyszłości potrzebny będzie drugi tor – to zadanie, o które będziemy zabiegać na poziomie rządowym – mówi wicemarszałek Michał Rado.

Równolegle podpisano umowę na wykonanie systemów sterowania ruchem kolejowym oraz sygnalizacji przejazdowej na linii nr 319 Strzelin–Kondratowice.
– Te dwie inwestycje wzajemnie się uzupełniają. Dzięki nim łączymy powiaty południa regionu z Wrocławiem i tworzymy efekt synergii, ważny zarówno dla transportu towarowego, jak i w przyszłości pasażerskiego – zwraca uwagę wicemarszałek Wojciech Bochnak.
Miliardy na tory: Rekordowe tempo inwestycji
Jak mówił jeszcze w styczniu 2026 roku marszałek Paweł Gancarz, jesteśmy w wyjątkowym momencie infrastrukturalnej historii naszego województwa.
– Tempo inwestycji, które dziś realizujemy, jest rekordowe. W 2024 roku wydatki inwestycyjne wynosiły około 700 milionów złotych, w 2025 było to już 1,5 miliarda złotych, a w budżecie na 2026 rok zaplanowaliśmy aż 2,7 miliarda złotych – podkreślał Paweł Gancarz.
Znaczna część tych środków trafia na zadania prowadzone przez DSDiK, która odpowiada za przygotowanie i nadzór nad projektami infrastrukturalnymi na przejmowanych liniach. Cel jest ambitny. Osiągnięcie poziomu 300 kilometrów linii zarządzanych przez samorząd do 2029 roku.

Rewolucja kolejowa trwa
O kulisach tych zmian i wyzwaniach stojących przed regionem Wrocławskie Fakty rozmawiały też z Markiem Łapińskim, radnym wojewódzkim i przewodniczącym Komisji doraźnej ds. transportu i komunikacji w sejmiku. To on w 2008 roku inicjował proces przejmowania linii przez samorząd, nie kryje satysfakcji z obecnego przyspieszenia.
– Rewolucja kolejowa trwa i cieszę się, że mogłem ją w 2008 roku rozpocząć. To piękne były czasy, trochę taka podróż po dzikim zachodzie tą koleją, kiedy rzeczywiście w latach 90. była to tak zwane ostre cięcie, czyli wycinanie przewozów pasażerskich z mapy kolejowej – wspomina Marek Łapiński.
Szczególną uwagę poświęca on linii do Trzebnicy, która była „poligonem doświadczalnym” dla całego regionu. Dziś linia ta przechodzi gruntowny remont finansowany z KPO, by od czerwca 2026 roku pociągi mogły tam mknąć 100 km/h. Jednak to dopiero początek:
– Nie musi być szybciej. Podniesienie prędkości do 100 km na godzinę na tej linii aglomeracyjnej to jest wystarczająca prędkość. Bardziej interesujący jest drugi etap remontu tej linii, czyli elektryfikacja. Ona zmieni jakość obsługi pasażerów na linii do Trzebnicy. I nie tylko tam. Linie kolejowe, które przejmowały samorządy, to były głównie linie niezelektryfikowane. Po nich jeżdżą tak zwane szynobusy, czyli pojazdy napędzane na diesel, olej napędowy, często też pojazdy hybrydowe. Co się stanie dzięki elektryfikacji? Wtedy na tą linię wjadą po prostu większe składy, składy zabierające na pokład ponad 500 pasażerów – wyjaśnia Marek Łapiński.

Nowa mapa połączeń: Gdzie dojedziemy pociągiem?
Program „Dolny Śląsk na dobrych torach” to nie tylko plany, ale konkretne trasy, które mają zrewolucjonizować komunikację w regionie. Samorząd Województwa zarządza już blisko 20 procentami wszystkich linii kolejowych na Dolnym Śląsku, a lista reaktywowanych odcinków stale się wydłuża. Obok inwestycji na trasach do Trzebnicy, Karpacza czy Bielawy, trwają intensywne prace nad kolejnymi połączeniami.
Wśród priorytetowych inwestycji znajdują się:
- Linia nr 309 – Kłodzko – Stronie Śląskie (przez Lądek‑Zdrój),
- Linia nr 309 – Kamienna Góra – Kowary,
- Linia nr 302 – Bolków / Malczyce – Marciszów,
- Linia nr 284 – Legnica – Jerzmanice Zdrój,
- Linia nr 283 – Jelenia Góra – Żagań,
- Linia nr 318 – Srebrna Góra (przedłużenie linii).
Warto tu szerzej opisać rewitalizację linii kolejowych nr 283 i 284, która otwiera kolejne możliwości transportowe dla regionu. Dzięki temu będzie możliwe połączenie Jeleniej Góry z Legnicą przez Lwówek Śląski i Jerzmanice-Zdrój (odcinek Jerzmanice – Legnica jest obecnie realizowany przez PKP PLK). Nową jakość przyniesie także linia nr 302, która przywróci kolej do Bolkowa, stworzy szansę na skrócenie podróży pomiędzy Jelenią Górą a Wrocławiem nawet o około pół godziny.
Te inwestycje pokazują, że program „Dolny Śląsk na dobrych torach” nie tylko rewitalizuje lokalne połączenia, ale też tworzy spójny system regionalnej sieci kolejowej, który realnie skraca czas podróży i poprawia komfort pasażerów.
Dodajmy, że średni koszt rewitalizacji jednego kilometra linii udaje się utrzymać na poziomie od 3,5 do 4 milionów złotych. Pozwala to na maksymalizację skali inwestycji i przywracanie pociągów tam, gdzie jeszcze niedawno wydawało się to niemożliwe.
Do końca 2029 roku pasażerowie mają mieć do dyspozycji łącznie 300 kilometrów zmodernizowanych tras, które na stałe wpiszą się w krajobraz nowoczesnego Dolnego Śląska. Koordynacja działań i nadzór nad realizacją tych inwestycji spoczywa w rękach Dolnośląska Służba Dróg i Kolei.


