Ponad 92,6 tys. uczniów i przedszkolaków rozpoczyna we Wrocławiu rok szkolny 2026/2027, a miasto zapewnia, że mimo utrzymujących się braków kadrowych zajęcia ruszą zgodnie z planem. Wrocławską edukację tworzy ponad 12,5 tys. nauczycieli, a wakaty dotyczą przede wszystkim wybranych przedmiotów i specjalizacji.
- Ilu nauczycieli pracuje we Wrocławiu i czy ich liczba wystarczy.
- Gdzie we Wrocławiu nadal brakuje nauczycieli.
- Ile Wrocław wydaje na edukację i nowe szkoły.
Ilu nauczycieli pracuje we Wrocławiu i czy ich liczba wystarczy?
Według najnowszej dostępnej liczby Wrocław zatrudnia w swoich placówkach edukacyjnych ponad 12,5 tys. nauczycieli. Tegoroczny komunikat dotyczący roku szkolnego 2026/2027 nie podaje jeszcze nowej, dokładnej sumy, dlatego tę wartość należy traktować jako ostatni publicznie potwierdzony punkt odniesienia.
Jednocześnie skala tegorocznej edukacji pozostaje duża. Do szkół podstawowych pójdzie około 49,5 tys. uczniów, do szkół ponadpodstawowych 31,1 tys., a do przedszkoli około 12 tys. dzieci. Łącznie daje to ponad 92,6 tys. dzieci i młodzieży.
Magistrat przekonuje, że liczba wolnych miejsc pracy dla nauczycieli spada. Dyrektorzy przez całe wakacje szukali pracowników, a ponadto korzystali z możliwości zatrudniania emerytowanych nauczycieli i studentów oraz zwiększania wymiaru pracy już zatrudnionych osób.
– We Wrocławiu nie mamy sytuacji, w której z powodu braku nauczycieli nie otwarto placówki albo nie można było realizować podstawy programowej. Liczba wakatów systematycznie spada, a te, które jeszcze są, dotyczą głównie konkretnych przedmiotów i specjalizacji. Dyrektorzy uzupełniają kadry, między innymi zatrudniając emerytowanych nauczycieli i studentów oraz zwiększając wymiar pracy. Dobrze radzimy sobie z tym wyzwaniem. Potwierdzeniem są też nowe placówki, przy Asfaltowej, Cynamonowej czy Zwycięskiej, które mają zapewnioną kadrę – mówi Marcin Miedziński, zastępca dyrektora Departamentu Edukacji.
Gdzie we Wrocławiu nadal brakuje nauczycieli?
Choć miasto ocenia sytuację jako bezpieczną, problem niedoboru nauczycieli nie zniknął. W poprzednim roku szkolnym Wrocław wskazywał na braki przede wszystkim w edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej, matematyce, językach obcych, przedmiotach zawodowych, a także wśród psychologów i pedagogów specjalnych.
Tegoroczne dane pokazują jednak zmianę charakteru problemu. Zamiast szerokiego niedoboru kadry miasto mówi przede wszystkim o wakatach związanych z konkretnymi specjalizacjami. Co więcej według urzędników, ich liczba systematycznie spada, ponieważ dyrektorzy wykorzystują różne możliwości uzupełniania zespołów.
– Wakaty dotyczą przede wszystkim konkretnych przedmiotów i specjalizacji, a ich liczba systematycznie spada. Dyrektorzy przez całe wakacje uzupełniali kadry, korzystając między innymi z możliwości zatrudniania emerytowanych nauczycieli i studentów oraz zwiększania wymiaru pracy – informuje Monika Dubec z Urzędu Miejskiego Wrocławia.
Ostateczna liczba wakatów nauczycielskich ma być znana na początku września. Dopiero pierwsze dni nowego roku szkolnego pokażą więc pełną skalę braków oraz to, w jakim stopniu udało się je uzupełnić.
Ile Wrocław wydaje na edukację i nowe szkoły?
Kwestie kadrowe miasto łączy z szerokimi inwestycjami w oświatę. Wrocław przeznacza na edukację ponad 3,5 mld zł, czyli około 37 proc. wszystkich wydatków miasta.
Równolegle miasto rozwija bazę edukacyjną. Rok szkolny 2026/2027 rozpoczyna nowy Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 27 przy ul. Zwycięskiej, zaprojektowany dla 1000 uczniów i 200 przedszkolaków. Wartość inwestycji sięga blisko 100 mln zł.
Wrocław inwestuje także w istniejące placówki. Podczas tegorocznych wakacji remonty i modernizacje objęły blisko 160 szkół i przedszkoli, a ich łączna wartość wyniosła 183 mln zł. Jednocześnie miasto rozbudowuje kolejne obiekty, między innymi Szkołę Podstawową nr 6 przy ul. Gorlickiej, oraz buduje nowe przedszkole przy ul. Rogowskiej.
Na starcie roku szkolnego obraz jest więc dwojaki: Wrocław ma dużą i nadal rozbudowywaną sieć placówek oraz ponad 12,5 tys. nauczycieli, ale jednocześnie wciąż musi uzupełniać braki w konkretnych specjalizacjach.
Magistrat zapewnia, że nie wpłynie to na rozpoczęcie nauki ani realizację podstawy programowej, jednak ostateczny bilans kadrowy poznamy dopiero po rozpoczęciu roku szkolnego.

