Dokładnie 29 lat temu oczy całego świata zwróciły się ku Wrocławowi. Na ówczesnym lotnisku wylądował sam Michael Jackson, elektryzując tysiące fanów w Polsce. Dziś Port Lotniczy Wrocław wspomina to historyczne wydarzenie, publikując wyjątkowe, archiwalne zdjęcie.
Choć dzisiejszy terminal w niczym nie przypomina tego sprzed niemal trzech dekad, emocje tamtych dni wciąż pozostają żywe. Wizyta była dla miasta ogromnym wydarzeniem logistycznym i wizerunkowym, które na stałe zapisało się w historii dolnośląskiej stolicy. Opublikowana przez lotnisko fotografia to nie tylko sentymentalna podróż w przeszłość, ale też dowód na to, że Wrocław od lat przyciągał gwiazdy absolutnie największego formatu.
Michael Jackson przyleciał do Wrocławia pod koniec maja 1997 roku z wizytą prywatno-biznesową. Rok wcześniej (w 1996) dał swój jedyny, legendarny koncert w Polsce na warszawskim Bemowie, a w 1997 roku wrócił, bo poważnie (podobno) rozważał ogromne inwestycje w naszym kraju.

Z wrocławskiego lotniska gwiazdor poleciał helikopterem do oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów Lubiąża, aby obejrzeć tamtejsze monumentalne Opactwo Cystersów (jeden z największych zabytków sakralnych na świecie). Był nim zachwycony i planował kupić lub wydzierżawić cały ten kompleks, by po renowacji stworzyć tam swoją oficjalną, europejską rezydencję oraz luksusową bazę wypadową.
Dodatkowo w tamtym czasie rozmawiano z nim o budowie wielkiego parku rozrywki w Polsce. Ostatecznie z planów w Lubiążu (i z parku rozrywki) nic nie wyszło, ale samo lądowanie we Wrocławiu i wizyta na Dolnym Śląsku do dziś pozostają w archiwach.