Poseł Krzysztof Tuduj z Konfederacji zarzucił przedstawicielom związanym z prezydentem Wrocławia Jackiem Sutrykiem próbę korupcji politycznej w związku z akcją referendalną. Władze miasta odrzucają zarzuty, określając je jako niepoważne i wskazując na brak jakichkolwiek dowodów.
W tym artykule przeczytasz:
- Czy władze Wrocławia próbowały przekupić działaczy Konfederacji.
- Jak przebiega zbiórka podpisów pod referendum i jakie napotyka przeszkody.
- Jakie jest stanowisko miasta w sprawie Krzysztofa Tuduja.
Oskarżenia o próbę przekupstwa
– Nie interesuje nas układanie się z prezydentem Jackiem Sutrykiem, tylko odwołanie go. Próba załatwienia problemu zgodnie z przyzwyczajeniami? Zły adres! – stwierdził poseł Krzysztof Tuduj z Konfederacji w mediach społecznościowych, odnosząc się do rzekomej oferty skierowanej do działaczy jego partii.
Według Tuduja, przedstawiciele związani z prezydentem miasta zaproponowali posady w spółkach miejskich oraz urzędzie miasta w zamian za wycofanie poparcia dla akcji referendalnej. Poseł odrzucił ofertę, określając ją jako próbę korupcji politycznej. Podobne stanowisko wyrazili Ziemowit Przebitkowski, wiceprezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości oraz lokalny aktywista Arkadiusz Chwaścik.
Kontekst referendum
Stowarzyszenie SOS Wrocław rozpoczęło zbiórkę podpisów pod wnioskiem o referendum w styczniu 2025 roku, mając na celu zebranie około 50 tysięcy podpisów do 23 marca 2025 roku. Ale zakończyło się niepowodzeniem. Inicjatywa dotyczy odwołania prezydenta Jacka Sutryka oraz części rady miejskiej.
Inicjatorzy we wrześniu tego roku podjęli drugą próbę, do której dołączyła Konfederacja, podnosząc zarzuty wobec władz miasta, w tym brak transparentności, podwyżki podatków i opłat oraz kwestie związane z polityką migracyjną.
Zbiórka podpisów napotkała trudności, w tym zgłoszone incydenty z udziałem Straży Miejskiej, która miała utrudniać pracę wolontariuszy, między innymi poprzez brak okazania legitymacji służbowych przez funkcjonariuszy. Te wydarzenia zaostrzyły konflikt między organizatorami referendum a władzami miasta.
Stanowisko miasta i dalsze kroki
– To jest tak niepoważne, że aż trudno komentować. Nie padły żadne nazwiska, żadne fakty. W przedstawionej sprawie mamy do czynienia jedynie ze spekulacjami oraz bezpodstawnymi zarzutami. W przypadku pojawienia się konkretnych nazwisk oraz uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa, właściwymi organami do rozpatrzenia takich kwestii są prokuratura, policja oraz Centralne Biuro Antykorupcyjne. Brak zgłoszenia do tych instytucji wskazuje, że mamy do czynienia z nieudolną próbą zwrócenia uwagi na akcję, którą niewiele osób się interesuje – stwierdza Agata Dzikowska, dyrektorka Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego Wrocławia.
Nie potwierdzono jeszcze, czy w sprawie zarzutów Tuduja zostanie złożone zawiadomienie do prokuratury. Ewentualne postępowanie mogłoby dotyczyć przepisów Kodeksu karnego odnoszących się do korupcji. Będziemy dalej informować o rozwoju sytuacji po pojawieniu się nowych informacji lub działań ze strony zainteresowanych stron.