Wsiadł za kierownicę mając w organizmie aż 2,5 promila alkoholu. Nie posiadał uprawnień, a na dodatek od dłuższego czasu ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Zatrzymała go policjantka z Kątów Wrocławskich.
Interwencja miała miejsce w podwrocławskim Smolcu. Na parkingu przy lokalnym dyskoncie jeden ze świadków zauważył dziwnie zachowującego się kierowcę i natychmiast zaalarmował służby. Dzielnicowa z Kątów Wrocławskich, patrolująca okolicę, błyskawicznie przejęła zgłoszenie i uniemożliwiła piratowi drogowemu wyjazd na drogę publiczną.
Szybko okazało się, że jest on ścigany listem gończym i nie ma ważnego prawa jazdy.
Tak wysokie stężenie alkoholu w organizmie drastycznie obniża czas reakcji i zdolność oceny sytuacji, zamieniając samochód w śmiertelną pułapkę. Teraz 49-latek odpowie nie tylko za jazdę po pijanemu, ale także za wcześniejsze czyny.

