Zależało nam na tej rozmowie, ponieważ zawodnik, z którym się spotykamy, wszedł z drugiej drużyny i pokazał, że realnie może wesprzeć zespół w meczach o najwyższą stawkę.

W cyklu #BliżejSportu naszym rozmówcą jest piłkarz Śląska Wrocław Mathieu Scalet. Ma 23 lata, dwa paszporty, a swojego pierwszego gola w ekstraklasie zdobył minutę od wejścia na murawę w doliczonym czasie derbowego meczu z Zagłębiem. W obecnych rozgrywkach zdobył jedną bramkę, a na murawie przebywał 217 minut. Zapraszamy do rozmowy z Mathieu Scalet.

Dariusz Nowakowski: Witaj Mathieu. Na początek pozwól, że zapytam o Twoje dwa obywatelstwa. Masz paszport Polski i Francji. Bliska wydaje Ci się być, także Szwajcaria? Genewa, Wrocław to teraz takie twoje miejsca na ziemi?

Mathieu Scalet: Myślę, że Wrocław w Polsce to na pewno tak, ale żeby powiedzieć że Genewa jest na drugim miejscu? Tak to bym nie powiedział. Moja rodzina mieszka w pobliżu Genewy, ale we Francji. Paszport mam Polski i Francji.

Zatem wiemy już, że Wrocław jest wysoko w Twoim osobistym rankingu miast. Co najbardziej Ci się w naszym mieście podoba?

To prawda. Wrocław bardzo mi się podoba. Jest tu wiele pięknych miejsc do zobaczenia. Nie tylko Rynek, ale i Ostrów Tumski, Hala Stulecia czy Stadion Wrocław.

A jak Ci się podoba poziom rozgrywek ekstraklasy? Jaka Twoim zdaniem jest nasza liga?

Myślę, że nasza liga jest specyficzna. Bardziej fizyczna niż taktyczna. Drużyna, która daje z siebie więcej zaangażowania i będzie twarda ma większe szanse wygrywać pojedynki i mecz.

Grałeś w tym sezonie na wielu pozycjach. Jaka jest twoja ulubiona?

Moja ulubiona pozycja to środkowy pomocnik, dla mnie na 8 i 10 się najlepiej czuję się na boisku.

Jak oceniasz ten rok z perspektywy swojej jako pojedynczego zawodnika, ale i zespołu?

Dla mnie ten rok był pozytywny i cały czas idę w dobrym kierunku. Na początku sezonu mogłem się pokazać i zagrać dużo minut w ekstraklasie. To jest dla mnie najważniejsze, żeby złapać doświadczenie i pewność siebie. Później była większa konkurencja. Wielu zawodników wróciło z kontuzji czy chorób, wtedy szans było mniej. Mam nadzieję, że po przerwie i po ciężkiej pracy z mojej strony znowu dostanę szansę. Z perspektywy zespołu początek sezonu był bardzo dobry, potem już zaczynało być trochę ciężko fizycznie, ale dobrze popracowaliśmy na treningach i było to widać w ostatnich meczach.

Wielu piłkarzy mimo tego, że byli w klubie latami, nawet w nim nie zadebiutowało. Jaką przyszłość wiążesz ze Śląskiem oraz jakim trenerem jest Vitezslav Lavicka Twoim zdaniem?

We Wrocławiu czuję się bardzo dobrze, więc zobaczymy co będzie dalej. Kontrakt mam do czerwca 2021. Na pewno potrzebuje grać i złapać minuty w ekstraklasie, więc zobaczymy jak wszystko będzie wyglądać w nowym roku. Trener Lavicka jest bardzo porządnym trenerem. Dużo rozmawia z zawodnikami i jest to osobą, która zawsze jest pozytywna.

Jakie są Twoje największe piłkarskie atuty? Czego jeszcze nam nie pokazałeś na murawie?

Myślę, że było widać że dużo potrafię biegać, dlatego myślę, że w środku pola mógłbym jeszcze wiele pokazać. Dobrze czytam grę, więc odbiory też mogą być dla mnie atutem. Mam dobrą technikę i liczę, że swoimi podaniami mogę stworzyć sytuacje partnerom z zespołu.

Co sądzisz o piłkarskiej reprezentacji Polski? Wzorujesz się na którymś z Polaków? Czy Twoim marzeniem jest, aby zagrać z orłem na piersi?

Nie wzoruję się na którymś z Polaków, bo tego ogólnie nie robię. Patrzę na siebie. Polska reprezentacja jest coraz lepsza i oczywiście to byłoby jednym z moich marzeń, żeby grać z orłem na piersi.

Jakie jest Twoje największe piłkarskie marzenie?

Chciałbym zagrać w Premier League i wygrać Ligę Mistrzów.

Ze Śląskiem stać Was na?

Teraz chcemy skupić się na ekstraklasie i później zobaczymy, dokąd nas to zaprowadzi. Pięknym scenariuszem byłaby Liga Europy. To byłoby duże osiągnięcie dla Śląska.

Doping kibiców Śląska wywarł na Tobie wrażenie?

Mathieu Scalet: Tak, na pewno robi to wrażenie jak jest dużo kibiców. Teraz przez koronawirusa brakuje nam kibiców. Mam nadzieje, że już niedługo wrócą na stadion.

To chyba może być nasze wspólne życzenie na rok 2021?

Na pewno tak

Dziękuje za rozmowę

Ja również, dziękuję.

Rozmawiał: Dariusz Nowakowski

Na początek roku dobra wiadomość dla miłośników piosenki – piosenki aktorskiej…

Poprzedni artykuł

Nowy rok – czas na drugą część sezonu zasadniczego dla WKK

Następny artykuł

Zainteresuje Cię także:

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.