Marsz w Obronie Biednych i Głodnych przejdzie przez Wrocław

Fot. Mat. prasowe.

– Każdego z nas mogą dzielić trzy niespłacone raty kredytu od bezdomności. Dlatego pokażmy, że Wrocław ma serce. Spotkajmy się razem, bez względu na poglądy i status. Silne społeczeństwo to takie, które troszczy się o najsłabszych – tak organizatorzy zachęcają do udziału w Marszu w Obronie Biednych i Głodnych, który w sobotę, 18 października o godzinie 11, wyruszy z ronda Reagana i przejdzie pod pręgierz na wrocławskim Rynku.

W tym artykule przeczytasz:

  • Dlaczego we Wrocławiu organizowany jest Marsz w Obronie Biednych i Głodnych.
  • W jaki sposób można wesprzeć wrocławski Marsz w Obronie Biednych i Głodnych.
  • Kto może wziąć udział w marszu dla ubogich we Wrocławiu.

– Wrocław się rozwija, ale wciąż zbyt wielu ludzi zastanawia się, co włożyć jutro do garnka. To dotyczy seniorów, osób chorych, ale też studentów, których nie stać na mieszkanie. Musimy wzmocnić sieć solidarności i pokazać, że są narzędzia, by bronić ludzi w trudnej sytuacji – mówi Piotr Uhle, organizator wydarzenia i wrocławski radny.

Według organizatorów, pochód ma być gestem wsparcia, a nie protestem przeciwko komukolwiek.

– To marsz ludzi niewidocznych. Często ich omijamy, odwracamy głowę. Ale dziś chcemy ich zauważyć. Ten marsz nie jest przeciwko, tylko dla kogoś, czyli dla tych, którzy potrzebują pomocy. Radni, politycy – ludzie was wybrali, więc bądźcie z nimi. Pokażcie, że wam zależy – dodaje Jan Piontek, prezes Fundacji WeźPomóż, współorganizator wydarzenia.

SOS Wrocław, która zbiera obecnie podpisy pod referendum przeciwko odwołaniu prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka, przypomnina, że ubóstwo często wiąże się z milczeniem i społecznym wykluczeniem.

– We Wrocławiu trzy tysiące rodzin mieszka w lokalach bez toalet. O tym się nie mówi, bo bieda jest wstydem. Ale wstydzić powinni się ci, którzy dopuszczają do takich warunków życia. W tym kraju są ludzie, którzy pracują na pełen etat i żyją poniżej granicy ubóstwa. To nie są patologie społeczne, to nasi sąsiedzi, emeryci, ciężko pracujący mieszkańcy. Musimy działać razem – podsumowuje Julia Marciniak z SOS Wrocław.

Fot. Mat. prasowe.
0
Pokaż komentarze (0) Ukryj komentarze (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.