Litewski rząd chce, by z map rejonu wileńskiego zniknęło nazwisko kardynała Henryka Gulbinowicza. Przedstawicielka rządu na okręgi wileński i olicki Gedmante Eimontiene wezwała samorząd do zmiany nazw dwóch ulic noszących imię duchownego. Jak zapowiedziała, jeśli rada w ciągu miesiąca nie podejmie decyzji, sprawa trafi do sądu.
- Dlaczego litewski rząd nie chce ulic imienia kardynała Henryka Gulbinowicza.
- Co zrobi rząd, jeżeli samorząd nie przegłosuje zmian.
- Dlaczego postać kardynała Gulbinowicza wzbudza takie kontrowersje.
Ulice imienia Henryka Gulbinowicza budzą kontrowersje
Kilka tygodni temu rada samorządu rejonu wileńskiego odrzuciła propozycję zmiany nazw dwóch ulic. Większość w radzie mają radni Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin – poinformował litewski nadawca publiczny LRT.
To nie pierwszy raz, gdy lokalny samorząd mierzy się z problemem związanym z kardynałem. W ubiegłym roku radni rozpatrywali propozycję odebrania kard. Gulbinowiczowi tytułu Honorowego Obywatela Rejonu Wileńskiego, a w lutym zajmowali się już sprawą nazw ulic. W obu przypadkach zabrakło wymaganej liczby głosów. Sprzeciw wobec zmian konsekwentnie wyraża AWPL-ZChR.
Ale to nie koniec, bo rada ma zająć się ponownie tematem ponownie pod koniec marca.
Przedstawiciel rządu zapowiada zdecydowane kroki
Teraz litewski rząd chce wymusić zmianę. Przedstawicielka rządu na okręgi wileński i olicki Gedmante Eimontiene wezwała samorząd do zmiany nazw ulic noszących imię duchownego. Jak zapowiedziała, jeśli rada w ciągu miesiąca nie podejmie decyzji, sprawa trafi do sądu.
– Jeżeli w odniesieniu do danej osoby ujawnią się okoliczności, które są niezgodne z ogólnie przyjętymi normami moralności i etyki, konstytucyjnymi zasadami sprawiedliwości, praworządności, rada jest zobowiązana niezwłocznie usunąć nadaną nazwę ulicy – litewski nadawca publiczny LRT cytuje pismo przedstawiciela rządu do samorządu rejonu wileńskiego.
Kontrowersje wokół kardynała
Kardynał Henryk Gulbinowicz pochodził z rejonu wileńskiego, przez lata podkreślał swój sentyment do Wilna.
Wieloletni metropolita wrocławski, był ważną osobistością wrocławskiego Kościoła. Kapłan w czasach PRL-u pomagał opozycyjnej „Solidarności” i ukrywał 80 milionów złotych, które podjęto z konta związkowego.
Wszystko się jednak z czasem zmieniło. Na krótko przed śmiercią kardynała Stolica Apostolska nałożyła na niego karę. Duchowny został pozbawiony insygniów biskupich. Miał zakaz pojawiania się publicznie, odebrano mu także prawo do pochówku w katedrze. To była konsekwencja m.in. oskarżeń o molestowanie seksualne czy ukrywanie przestępstw pedofilskich wśród duchownych.
W efekcie tych oskarżeń Rada Miejska Wrocławia zdecydowała się w 2020 roku odebrać kard. Gulbinowiczowi tytuł Honorowego Obywatela Wrocławia.


