Do ciekawej roszady doszło w Radzie Miejskiej Wrocławia. Klub Lewicy zasilili Robert Suligowski i Sławomir Czerwiński, do niedawna związani z Koalicją Obywatelską. W tle transferu nie brakuje iskier.
- Dlaczego radni Suligowski i Czerwiński odeszli z Koalicji Obywatelskiej.
- Czy cała Lewica we Wrocławiu chętnie przyjmie nowych radnych.
- W jaki sposób lewicowi radni zagłosują za podwyżkami na najbliższej sesji.

Dlaczego radni Suligowski i Czerwiński odeszli z Koalicji Obywatelskiej?
Suligowski i Czerwiński do rady miejskiej trafili jako krytycy prezydenta Jacka Sutryka. Szybko jednak z krytyków stali się jego najwierniejszymi sojusznikami. W klubie KO, do którego należeli, od początku też nie pasowali jak ulał. Część członków klubu oceniała ich niezbyt pochlebnie.
Ostatnio krytyka się nasiliła, kiedy duet radnych chciał reformować osiedla. Ich pomysł na zmiany został storpedowany, a zaraz po tym Suligowski i Czerwiński odeszli z klubu KO, mówiąc o „wyczerpanej współpracy”.
Czy cała Lewica we Wrocławiu chętnie przyjmie nowych radnych?
Teraz obaj zasilili klub Lewicy, ale i tu nie obyło się bez kontrowersji. W tle mamy bowiem niezadowolenie z mariażu, które w rozmowie z Wrocławskimi Faktami wprost wyraża część działaczy.
Wiemy, że fanem przejścia dwójki radnych nie jest wiceprezydent Ryszard Kessler, poseł Arkadiusz Sikora i radny Dominik Kłosowski. Ten ostatni był zresztą publicznie wyzywany przez Suligowskiego, który nazywał Kłosowskiego zakałą.
– Jesteśmy dorośli i możemy to sobie wyjaśnić – mówił zapytany o to Suligowski.
A radna Kołodziej zapewniała, że Kłosowski nie ma żadnego problemu z Suligowskim, a wręcz przeciwnie: na spotkaniu partyjnych działaczy wygłosił na jego cześć pean. Wydaje się to dość osobliwe.
W jaki sposób lewicowi radni zagłosują za podwyżkami na najbliższej sesji?
Przed powiększonym klubem niebawem ciekawe wyzwanie. Otóż radni będą głosować nad podwyżką cen za wywóz śmieci. Jak wylicza opozycyjny radny Piotr Uhle mowa o niebagatelnych sumach, bo rocznie to nawet 800 złotych na rodzinę.
– Czy poprzemy podwyżki? Jeśli będą mniejsze, niż obecnie proponowane, to tak – zapowiedziała Anna Kołodziej.
To nie koniec ewentualnych zmian w miejskim „cenniku”. Suligowski będzie chciał znacznie podnieść wysokość mandatów za parkowanie bez uiszczenia opłaty.
