Dolnośląscy policjanci uratowali 56-latka, który szedł pieszo ponad 100 kilometrów z Wrocławia do Głogowa. Wszystko działo się nocą podczas siarczystego mrozu.
W mroźną sobotnią noc funkcjonariusze z Legnicy zauważyli na drodze między Prochowicami a Lubinem samotnego mężczyznę, który ledwo trzymał się na nogach. Okazało się, że 56-latek kilka dni wcześniej wyszedł ze szpitala we Wrocławiu i bez grosza przy duszy postanowił wrócić do domu w Głogowie wyłącznie na piechotę.
Niespodziewaną decyzję podjął pomimo kilkunastu stopni mrozu i braku odpowiedniego ubrania. Wyziębiony i wyczerpany wędrowiec trafił ostatecznie pod opiekę ratowników medycznych. Na szczęście dzięki akcji funkcjonariuszy udało się go w porę uratować.
