Kuriozalne zamieszanie z udziałem wrocławskiego polityka. Rezygnacja Protasiewicza przyjęta

Fot. Adrian Grycuk/CC BY-SA 3.0 pl

Znany z ciętego języka i nieprzewidywalnych zwrotów akcji wrocławski ekspolityk, Jacek Protasiewicz, znowu został bohaterem medialnego zamieszania. Tym razem jako członek zarządu powiatowego szpitala w Lipnie, w województwie kujawsko-pomorskim. Rada nadzorcza tamtejszej placówki przyjęła dziś jego rezygnację ze stanowiska członka zarządu.

W tym artykule przeczytasz:
  • Czy Jacek Protasiewicz złożył rezygnację ze stanowiska członka zarządu w szpitalu w Lipnie.
  • Co wynika z komunikatu prezesa szpitala powiatowego w tej miejscowości.
  • Kiedy Rada Nadzorcza podejmie ostateczną decyzję w tej sprawie.

Temat wywołał przed dwoma dniami Kanał Zero, który opisał nową posadę Jacka Protasiewicza, zwracając uwagę, że chodzi o szpital powiatowy, a zatem jednostkę publiczną. Konkurs na członka zarządu tej placówki, według portalu, ogłoszono w grudniu 2025 roku. Funkcję objął właśnie Protasiewicz, mimo że nigdy nie był zawodowo związany ze służbą zdrowia. Z wykształcenia jest magistrem filologii polskiej.

Pan Protasiewicz z dniem dzisiejszym nie jest członkiem zarządu. Rezygnacja została przyjęta przez radę nadzorczą oznajmił dziś Wrocławskim Faktom Andrzej Wasielewski, prezes szpitala w Lipinie.

Zrezygnował, czy nie? Klamka zapadła

Zanim jednak doszło do formalnych kroków, wokół tej posady dawnego barona dolnośląskiej PO wybuchł kuriozalny spór (medialny). Protasiewicz miał bowiem złożyć rezygnację z tego stanowiska, a następnie powiedzieć jednej z redakcji, że tego nie zrobił. 

Oczywiście, że nie złożyłem rezygnacji – stwierdził we wtorek rano Jacek Protasiewicz w rozmowie z Wirtualną Polską, której nie odpowiedział na pytanie, skąd wzięło się oświadczenie prezesa szpitala z dnia 25 maja 2026 roku.

Oświadczenie ws Jacek Protasiewicz
Fot. www.szpitallipno.pl

Wrocławskie Fakty również próbowały zapytać o sprawę Jacka Protasiewicza, jednak odmówił komentarza:

Nie mam nic do powiedzenia. Jestem zajęty, nie mogę rozmawiać – powiedział krótko, po czym się rozłączył.

W opisywanych przez media doniesieniach pojawia się też inny wątek. Chodzi o kontrowersyjne, a w niektórych przypadkach obraźliwe i wulgarne wpisy, które publikował w mediach społecznościowych. Były to komentarze między innymi w kierunku dziennikarza, który opisywał posadę Protasiewicza w Lipnie.

To nie pierwsza taka sytuacja w karierze wrocławskiego ekspolityka. Dokładnie z tego samego powodu – po serii skandalicznych i agresywnych wpisów na platformie X – w kwietniu 2024 roku premier Donald Tusk błyskawicznie odwołał go z funkcji wicewojewody dolnośląskiego.

Fot. Adrian Grycuk/CC BY-SA 3.0 pl/Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska

Show Comments (0) Hide Comments (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.