Znany z ciętego języka i nieprzewidywalnych zwrotów akcji wrocławski ekspolityk, Jacek Protasiewicz, znowu został bohaterem medialnego zamieszania. Tym razem jako członek zarządu powiatowego szpitala w Lipnie, w województwie kujawsko-pomorskim. Rada nadzorcza tamtejszej placówki przyjęła dziś jego rezygnację ze stanowiska członka zarządu.
Temat wywołał przed dwoma dniami Kanał Zero, który opisał nową posadę Jacka Protasiewicza, zwracając uwagę, że chodzi o szpital powiatowy, a zatem jednostkę publiczną. Konkurs na członka zarządu tej placówki, według portalu, ogłoszono w grudniu 2025 roku. Funkcję objął właśnie Protasiewicz, mimo że nigdy nie był zawodowo związany ze służbą zdrowia. Z wykształcenia jest magistrem filologii polskiej.
– Pan Protasiewicz z dniem dzisiejszym nie jest członkiem zarządu. Rezygnacja została przyjęta przez radę nadzorczą – oznajmił dziś Wrocławskim Faktom Andrzej Wasielewski, prezes szpitala w Lipinie.
Zrezygnował, czy nie? Klamka zapadła
Zanim jednak doszło do formalnych kroków, wokół tej posady dawnego barona dolnośląskiej PO wybuchł kuriozalny spór (medialny). Protasiewicz miał bowiem złożyć rezygnację z tego stanowiska, a następnie powiedzieć jednej z redakcji, że tego nie zrobił.
– Oczywiście, że nie złożyłem rezygnacji – stwierdził we wtorek rano Jacek Protasiewicz w rozmowie z Wirtualną Polską, której nie odpowiedział na pytanie, skąd wzięło się oświadczenie prezesa szpitala z dnia 25 maja 2026 roku.

Wrocławskie Fakty również próbowały zapytać o sprawę Jacka Protasiewicza, jednak odmówił komentarza:
– Nie mam nic do powiedzenia. Jestem zajęty, nie mogę rozmawiać – powiedział krótko, po czym się rozłączył.
W opisywanych przez media doniesieniach pojawia się też inny wątek. Chodzi o kontrowersyjne, a w niektórych przypadkach obraźliwe i wulgarne wpisy, które publikował w mediach społecznościowych. Były to komentarze między innymi w kierunku dziennikarza, który opisywał posadę Protasiewicza w Lipnie.
To nie pierwsza taka sytuacja w karierze wrocławskiego ekspolityka. Dokładnie z tego samego powodu – po serii skandalicznych i agresywnych wpisów na platformie X – w kwietniu 2024 roku premier Donald Tusk błyskawicznie odwołał go z funkcji wicewojewody dolnośląskiego.
Fot. Adrian Grycuk/CC BY-SA 3.0 pl/Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska
