Kupujący mieszkanie we Wrocławiu nie finansuje już projektu w ciemno

Fot. Mat. prasowe.

Polski rynek mieszkaniowy jeszcze nigdy nie oferował kupującym tak rozbudowanego systemu ochrony jak teraz. Kluczową zmianę przyniosło wprowadzenie obowiązku stosowania mieszkaniowych rachunków powierniczych (MRP). Od tego momentu deweloperzy – również ci działający na wrocławskim rynku nieruchomości – nie mogą swobodnie dysponować pieniędzmi wpłacanymi przez klientów w trakcie budowy. To bank wypłaca środki, dopiero po potwierdzeniu realizacji kolejnych etapów inwestycji.

W tym artykule przeczytasz:
  • Na mocy której ustawy funkcjonują mieszkaniowe rachunki powiernicze (MRP).
  • Czym jest Deweloperski Fundusz Gwarancyjny.
  • Dlaczego rosnąca świadomość kupujących sprzyja rynkowi nieruchomości.
Fot. Mat. prasowe.
Ochrona prawna nabywców

Mechanizm ten wzmacnia także Deweloperski Fundusz Gwarancyjny. Zabezpiecza on interesy nabywców na wypadek upadłości dewelopera lub problemów banku prowadzącego rachunek.

Deweloperzy odprowadzają obowiązkowe składki, a fundusz w razie kryzysu zwraca klientom wpłacone środki. W praktyce oznacza to, że osoba kupująca mieszkanie, często warte ponad milion złotych, nie zostaje sama z ryzykiem finansowym.

Obowiązek stosowania mieszkaniowych rachunków powierniczych zaczął obowiązywać 1 lipca 2022 roku, na mocy Ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym.

Kontrola i transparentność

Nowe regulacje wymusiły również większą przejrzystość całego procesu inwestycyjnego. Deweloper musi szczegółowo opisać stan prawny gruntu, zobowiązania finansowe, harmonogram prac czy planowane zagospodarowanie okolicy.

Co więcej, bank prowadzący rachunek powierniczy kontroluje postęp budowy przed uruchomieniem każdej transzy środków. Pieniądze klientów trafiają więc wyłącznie na finansowanie faktycznie powstających mieszkań.

– Dziś kupujący mieszkanie nie finansuje już projektu w ciemno. Bank sprawdza, czy deweloper zrealizował konkretny etap budowy, zanim przekaże mu kolejne środki. To zupełnie inna sytuacja niż kilkanaście lat temu, kiedy klient musiał w dużej mierze ufać wyłącznie reputacji firmy. Teraz nad całym procesem czuwa zarówno instytucja finansowa, jak i państwowy system gwarancyjny – opowiada Kamil Pakosz, Prezes Zarządu GC Development, czyli spółki, która w 2026 roku wprowadzi we Wrocławiu do sprzedaży nowe osiedla mieszkaniowe przy ulicach Kominiarskiej i Lotniczej.

Kolejny ekspert podkreśla również znaczenie jawności dokumentów.

– Prospekt informacyjny stał się realnym narzędziem kontroli. Jeśli deweloper zatai ważne informacje o inwestycji, kupujący może odstąpić od umowy bez ponoszenia kosztów. To dyscyplinuje rynek i sprawia, że firmy działają ostrożniej oraz bardziej odpowiedzialnie – wyjaśnia Marek Nowara, Prezes Zarządu PFI Global, grupy kapitałowej działającej w obszarze inwestycji, rozwoju nieruchomości i zarządzania aktywami.

W tym przypadku stabilność inwestycji wynika nie tylko z regulacji ustawowych, ale również z zaplecza kapitałowego i struktury grupy.

Fundusz i dane rynkowe

Z danych raportów rządowych wynika, że większość nowych inwestycji objęła sprzedaż właśnie w oparciu o mieszkaniowe rachunki powiernicze. Deweloperzy systematycznie odprowadzają składki na Deweloperski Fundusz Gwarancyjny. Rynek szybko dostosował się do nowych realiów, a instytucje finansowe rozwinęły procedury kontroli inwestycji.

Wpływ regulacji widać szczególnie przy transakcjach finansowanych kredytem hipotecznym. Teraz bowiem bank kredytujący klienta również analizuje inwestycję, co tworzy podwójny system weryfikacji.

– Zakup mieszkania wiąże się często z wieloletnim zobowiązaniem wobec banku, dlatego bezpieczeństwo środków na etapie budowy ma fundamentalne znaczenie. Połączenie rachunku powierniczego z Deweloperskim Funduszem Gwarancyjnym ogranicza ryzyko utraty pieniędzy praktycznie do minimum. Klient nie musi analizować kondycji finansowej dewelopera tak szczegółowo jak kiedyś, ponieważ system w dużej mierze robi to za niego – uzupełnia Kamil Pakosz.

Nowy model przenosi znaczną część kontroli na wyspecjalizowane instytucje finansowe i nadzorcze.

– Ceny nieruchomości powodują, że każda decyzja zakupowa obciążona jest ogromną odpowiedzialnością. Nowe przepisy nie eliminują całkowicie ryzyka inwestycyjnego, ale znacząco je porządkują i przenoszą kontrolę na profesjonalne instytucje. To buduje zaufanie do całego sektora i stabilizuje rynek mieszkaniowy – eksponuje Marek Nowara.

Dostęp do danych o inwestycji

Dzisiejszy model ochrony kupujących łączy kilka elementów: rachunek powierniczy, składki na fundusz gwarancyjny, obowiązek informacyjny oraz nadzór bankowy.

– W rezultacie nabywca zyskuje dostęp do pełnych danych o inwestycji i realne narzędzia prawne, które może wykorzystać przed podpisaniem umowy lub w trakcie jej realizacji – reasumują eksperci.

Przedstawiciele branży, w tym firmy takie jak GC Development, podkreślają, że rosnąca świadomość prawna klientów sprzyja zdrowej konkurencji i podnosi standardy obsługi.

Dzisiejszy model ochrony nabywców pokazuje, że polski rynek mieszkaniowy osiągnął etap regulacyjnej dojrzałości. Mechanizmy rachunku powierniczego, funduszu gwarancyjnego oraz nadzoru bankowego nie tylko ograniczają ryzyko pojedynczych transakcji, ale stabilizują cały sektor w długim horyzoncie. Bezpieczeństwo finansowe przestało być przewagą konkurencyjną wybranych firm – stało się rynkowym standardem.

Mat. prasowe.

[MATERIAŁ PARTNERSKI]

Pokaż komentarze (0) Ukryj komentarze (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.