W strukturach Koalicji Obywatelskiej na Dolnym Śląsku wybuchł otwarty konflikt personalny. Posłanka Anna Sobolak oskarżyła bliskiego współpracownika Michała Jarosa o nielegalne pozyskanie i przekazanie mediom dokumentów finansowych dotyczących jej rodziny. Jaros nie komentuje zarzutów. Spór pokazuje wyraźny podział w regionalnej KO i komplikuje sytuację przed wyborami wewnętrznymi.
- Dlaczego Anna Sobolak oskarża współpracownika Michała Jarosa
- Jakie zarzuty padły w konflikcie Sobolak z Jarosem
- Co dzieje się w strukturach KO na Dolnym Śląsku
Oskarżenia Sobolak wobec współpracownika Jarosa
Anna Sobolak, posłanka Koalicji Obywatelskiej i kandydatka na przewodniczącą struktur KO we Wrocławiu, publicznie zarzuciła Maurycemu Graszewiczowi – wieloletniemu współpracownikowi Michała Jarosa – nielegalne zdobycie i przekazanie mediom faktur związanych z zarobkami jej męża. Według posłanki dokumenty te mają posłużyć do jej dyskredytacji w prasie.
Celem miałoby być osłabienie jej pozycji tuż przed wyborami wewnętrznymi w strukturach regionalnych. Sobolak sugeruje, że do pozyskania materiałów doszło w zmowie z księgowym i że cała akcja ma charakter polityczny. Oskarżenia szybko rozeszły się w lokalnych mediach i środowiskach partyjnych.
Brak komentarza ze strony Michała Jarosa
Michał Jaros, poseł i wiceminister, do tej pory nie odniósł się publicznie ani do zarzutów wobec Graszewicza, ani do samego konfliktu z Anną Sobolak. Brak reakcji jest szeroko komentowany wśród działaczy dolnośląskiej Koalicji Obywatelskiej.
Część obserwatorów wskazuje, że milczenie może wzmacniać wrażenie osłabienia kontroli Jarosa nad regionalnymi strukturami. Konflikt między Sobolak a obozem Jarosa narastał stopniowo od kilku miesięcy. Jeszcze podczas poprzedniej kampanii samorządowej obie strony współpracowały – Sobolak wspierała Jarosa w próbach budowania szerokiej koalicji antysutrykowej. Po zmianie decyzji partii i poparciu Jacka Sutryka na prezydenta Wrocławia relacje uległy wyraźnemu ochłodzeniu.
Sprawa starosty Chlebosza w tle konfliktu
Dodatkowym elementem napięć stała się sytuacja starosty powiatu wrocławskiego Włodzimierza Chlebosza. Samorządowiec poinformował, że Michał Jaros zażądał od niego ustąpienia ze stanowiska. Żądanie poparła część radnych z klubu Koalicji Obywatelskiej w radzie powiatu. Chlebosz odmówił rezygnacji i publicznie zadeklarował, że nie zamierza ustępować.
Anna Sobolak odniosła się do tej sprawy, podkreślając, że to ona w ubiegłym roku została wyznaczona do budowy powiatowej koalicji z Chleboszem na czele.
Zmiany w KGHM i dodatkowe napięcia
Sytuację w regionie komplikują również ostatnie zmiany personalne w spółce KGHM. Po odejściu Roberta Kropiwnickiego z rządu stanowisko straciła między innymi Anna Smycz-Michalak, dyrektor do spraw komunikacji. W spółce pojawiły się doniesienia o atmosferze niepewności.
Pracownicy wspominają o nieformalnej postaci zwanej „Panem JOT”, która miałaby wpływać na decyzje kadrowe. Według niepotwierdzonych informacji Maurycy Graszewicz ma ambicje związane z KGHM, choć większe szanse na stanowisko w spółce przypisuje się obecnie żonie prezydenta Legnicy Macieja Kupaja – osobie z wieloletnim doświadczeniem w KGHM.
Co dalej z dolnośląską Koalicją Obywatelską?
Dolnośląska Koalicja Obywatelska przechodzi obecnie trudny okres. Zamiast jedności i przygotowań do wyborów wewnętrznych pojawiają się wzajemne zarzuty, presja kadrowa i brak jasnego przywództwa.
Spór między Anną Sobolak a Michałem Jarosem może wpłynąć na wynik wyborów w strukturach regionalnych oraz na przyszły układ sił politycznych na Dolnym Śląsku. Najbliższe tygodnie pokażą, czy uda się znaleźć rozwiązanie, czy napięcia będą się pogłębiać.
