Sceny rodem z sensacyjnych filmów rozegrały się kilka dni temu w jednej z podwrocławskich miejscowości. Podczas nocnego spotkania nad stawem jeden z mężczyzn zaatakował drugiego w niezwykle brutalny sposób. Niewiele brakowało, aby rany zadawane młotkiem okazały się śmiertelne. Agresor już trafił na 3 miesiące do aresztu, ale niewykluczone, że resztę swojego życia spędzi za kratkami.
- W jaki sposób doszło do próby zabójstwa nad jelczańskim stawem.
- Jakie obrażenia odniósł mężczyzna zaatakowany młotkiem pod Wrocławiem.
- Co grozi mężczyźnie za atak młotkiem w Jelczu-Laskowicach.
Niewyjaśnione nieporozumienia
Wszystko działo się 20 stycznia późnym wieczorem w rejonie jelczańskiego stawu. Z ustaleń policjantów wynika, że 51-letni pokrzywdzony spotkał się tam z innym mężczyzną, aby wyjaśnić nieporozumienia. Spotkanie szybko przerodziło się w gwałtowną sprzeczkę, która zakończyła się brutalnym atakiem.
Sprawca użył młotka ciesielskiego, zadając ofierze serię uderzeń, najpierw w głowę, a następnie w okolice szyi i klatki piersiowej. Po zdarzeniu sprawca uciekł, a ranny 51-latek zdołał wrócić do miejsca zamieszkania.
Bezpośrednie zagrożenie
– Oficer dyżurny otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie z licznymi i poważnymi obrażeniami głowy, szyi oraz tułowia, którego w miejscu zamieszkania odnalazła partnerka. Na miejsce natychmiast skierowano patrole oraz służby ratunkowe. Funkcjonariusze udzielili pierwszej pomocy poszkodowanemu, zabezpieczyli teren oraz rozpoczęli czynności procesowe – wylicza asp. szt. Wioletta Polerowicz z Komendy Powiatowej Policji w Oławie.
Pokrzywdzony doznał ran tłuczonych głowy oraz ran kłutych w obrębie klatki piersiowej i szyi, które wymagały pilnego zaopatrzenia chirurgicznego oraz hospitalizacji. Charakter i umiejscowienie obrażeń jednoznacznie wskazywały na bezpośrednie zagrożenie dla jego życia.
Tymczasowe aresztowanie
Już po kilku godzinach od zdarzenia sprawca został złapany i doprowadzony do Komendy Powiatowej Policji w Oławie.
– Zgromadzony materiał dowodowy umożliwił przedstawienie 40-letniemu mężczyźnie zarzutu usiłowania zabójstwa – jednego z najcięższych przestępstw przewidzianych w Kodeksie karnym. Czyn ten zagrożony jest karą pozbawienia wolności nie krótszą niż 8 lat, karą 25 lat pozbawienia wolności albo karą dożywotniego pozbawienia wolności – informuje asp. szt. Wioletta Polerowicz.
Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Sprawą zajmują się policjanci pod nadzorem prokuratury.

