Koniec ery „taniego wynajmu” Hali Targowej. Jaki Wrocław ma pomysł?

Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk/Facebook

Nieco ponad 20 tysięcy złotych miesięcznie za 8 tysięcy metrów kwadratowych w sercu Wrocławia – tyle przez lata płacił operator Hali Targowej. Ten etap się właśnie kończy. Miasto wybrało firmę, która do kwietnia ma stworzyć nową wizję dla tego zabytkowego obiektu. Choć handel owocami i warzywami ma zostać, w grę wchodzi wielka rewitalizacja i zupełnie nowy model biznesowy.

W tym artykule przeczytasz:
  • Kto opracuje nową koncepcję rozwoju Hali Targowej.
  • Jakie priorytety dotyczące tego obiektu mają władze Wrocławia.
  • Jaka była wysokość opłat wnoszonych przez dotychczasowego operatora hali.
Nerwowe oczekiwanie na lepszą przyszłość

Hala Targowa we Wrocławiu, jedna z ikon miasta, czeka na nowego operatora. Obecny kończy działalność w tym roku. Urząd Miejski Wrocławia wybrał właśnie firmę Beeline Research&Conculting Sobolewska Bujko, która ma opracować nową koncepcję rozwoju hali.

Nowy pomysł mamy poznać do 24 kwietnia. Handel ma pozostać podstawą funkcjonowania, ale w grę wchodzą zmiany w ofercie i funkcjonowaniu zabytkowego obiektu.

Przyszłość Hali Targowej przy ul. Piaskowej 17 była tematem styczniowego spotkania władz Wrocławia z kupcami. Obecny operator – Tradycja & Jakość – kończy zarządzanie obiektem z końcem 2026 r., a miasto zapowiada konkurs na nowego zarządcę.

Fot. Urząd Miejski Wrocławia.
Puste stoiska i wielkie plany. Hala do zmiany

Jak zapewniono, decyzje mają zapadać „wyłącznie we współpracy z kupcami”.

– Każdy wrocławianin zna to miejsce. Ja od dziecka. To tu poznawaliśmy w latach 80. produkty sprowadzane z Zachodu, u nas wówczas mało dostępne. Tu kupowaliśmy i kupujemy warzywa, owoce, kwiaty. Tu korzystamy z różnych innych usług często oferowanych przez wrocławskich rzemieślników. To po prostu niesamowite miejsce z piękną historią – tak o Hali Ludowej napisał prezydent Wrocławia Jacek Sutryk na facebookowym profilu.

Jacek Sutryk zapewnia, że miasto nie sprzeda zabytkowego obiektu:

– Chcę żeby pozostało ono w miejskich rękach tzn. nas wszystkich. Tylko wówczas będziemy mogli wspólnie zapanować nad tym co tam jest/będzie i jak to jest/będzie robione. Uważam ponadto, że hala powinna się rozwijać zachowując swoje dotychczasowe, podstawowe funkcje. Chcemy ją także docelowo zrewitalizować. Pracy dużo. To będzie mega ważny projekt na kolejne lata – przekonuje prezydent.

Hala to blisko 8 tys. mkw. powierzchni wraz z piwnicami i hostelem, którego działalność mogłaby zostać wznowiona po remoncie. Obiekt jest wpisany do rejestru zabytków, co oznacza konieczność współpracy z konserwatorem. W lutym ma rozpocząć się inwentaryzacja. Magistrat informuje, że obecnie 15 procent stoisk na parterze pozostaje pustych, a na piętrze aż 30 procent.

Fot. Urząd Miejski Wrocławia.
Opracują nową koncepcję dla hali

Urząd Miejski Wrocławia wybrał właśnie firmę, która ma opracować nową koncepcję rozwoju Hali. W postępowaniu złożono 11 ofert, wygrała wrocławska firma Beeline Research&Conculting Sobolewska Bujko. Nowy pomysł na rozwój obiektu mamy poznać do 24 kwietnia,  a konkurs na operatora planowany jest na czerwiec.

Spółka, reprezentowana przez wspólników – Katarzynę Sobolewską i Janusza Jana Bujkę, zajmuje się przede wszystkim badaniami rynku i opinii publicznej, a także szeroko pojmowanymi usługami marketingowymi i doradczymi. Na jej stronie wymieniane są realizacje i klienci, dla których spółka pracowała. Wśród nich między innymi Burger King, Santander Consumer Bank, AmRest, Lokum Deweloper, The World Games Wrocław, Sokołów, Hasco-Lek, Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu czy miasto Wrocław.

W konsultacji z ekspertami i przedsiębiorcami powstaną trzy warianty rozwoju, wraz z analizą biznesową. Pierwszy zakłada utrzymanie obecnego modelu z wzmocnieniem funkcji społecznej. Drugi dopuszcza zmianę MPZP i poszerzenie strefy usługowo-gastronomicznej. Trzeci daje nowemu operatorowi możliwość zaproponowania nowego modelu funkcjonowania, pod warunkiem zachowania handlowego charakteru hali.

„20 tysięcy miesięcznie za Halę Targową”

– Przez lata operator Hali wnosił opłatę w wysokości ok. 243 tysięcy złotych rocznie, czyli nieco ponad 20 tysięcy złotych miesięcznie. I tenże operator dysponował kilkudziesięcioma lokalami, które wynajmuje za momentami nie takie małe kwoty – poinformował w mediach społecznościowych autor bloga Wrocławskie Podróże Kulinarne.

Piotr Gładczak zwrócił się do miasta z oficjalnymi pytaniami o Halę Targową. Uzyskane informacje upublicznił, stąd znana jest opisywana stawka.

– Gmina Wrocław była właścicielem Hali Targowej od 1992 roku. Przez ponad 30 lat nie zmieniła modelu zarządzania tym obiektem. Nie urealniła opłat. Nie wypracowała nowej formuły. Nie przeprowadziła remontów jako właściciel, ani nie wymogła ich na firmie Tradycja i Jakość – komentuje w internecie autor bloga, który obserwuje ponad 187 tysięcy osób.

Miasto tłumaczy, że zgodnie z przepisami Ustawy o gospodarce nieruchomościami wysokość opłaty rocznej wynosi  1  proc. wartości nieruchomości. Wiceprezydent Wrocławia Michał Młyńczak przekazuje, że wartość nieruchomości została oszacowana operatem z września 2023 roku na kwotę 24 314 000 zł. Od tego wskazania Spółka  odwołała się do SKO, a SKO 7 lutego 2024 utrzymała decyzję gminy.

– 1-procentowa stawka wynika z faktu że obiekt jest wpisany do rejestru zabytków. Gmina działa zatem w granicach i na podstawie prawa – wyjaśnia wiceprezydent w odpowiedzi na pytania Wrocławskich Faktów.

Fot. Urząd Miejski Wrocławia.
Pokaż komentarze (0) Ukryj komentarze (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.