Kluczowe głosowanie dla Sutryka. Wcześniej spotka się z Jarosem

Fot. Ministerstwo Rozwoju i Technologii.

We wtorek najważniejsza sesja w roku. Miejscy radni będą głosować nad absolutorium budżetowym oraz wotum zaufania dla prezydenta Wrocławia. Z naszych informacji wynika, że wcześniej, bo w poniedziałek, ma dojść do długoumawianego spotkania Jacka Sutryka z szefem dolnośląskich struktur Koalicji Obywatelskiej, posłem Michałem Jarosem. – To spotkanie będzie kluczowe w kontekście przyszłej współpracy, ale jeżeli obaj panowanie nie będą machali szabelką, to powinni się dogadać, bo obaj mają w tym interes – mówi nam jeden z polityków znający kulisy rozmów.

W tym artykule przeczytasz:
  • O czym Jacek Sutryk będzie rozmawiał na spotkaniu z Michałem Jarosem.
  • Jak będzie głosował radny Dominik Kłosowski.
  • Dlaczego Piotr Uhle nie poprze prezydenta Jacka Sutryka w głosowaniu.

Sesja absolutoryjna oraz głosowanie nad wotum zaufania są uważane za najważniejsze głosowania w ciągu roku. Absolutorium to ocena radnych, czy organ wykonawczy, w tym przypadku prezydent Wrocławia, prawidłowo zrealizował budżet w minionym roku.

Wotum zaufania to głosowanie, które odbywa się po debacie nad raportem o stanie gminy i stanowi kluczową ocenę działalności prezydenta.  

Fot. Urząd Miejski Wrocławia.
Spotkanie Jaros-Sutryk na horyzoncie

Przypomnijmy, Jacek Sutryk rządzi Wrocławiem wspólnie z Koalicją Obywatelską oraz Lewicą. Prezydent w 37-osobowej radzie może liczyć na co najmniej 25 radnych.

Problem jednak w tym, że klub Koalicji Obywatelskiej we wrocławskiej radzie miejskiej, nie jest monolitem, bo ścierają się tam różne frakcje. Swoich wiernych zwolenników ma także szef KO na Dolnym Śląsku, który, co nie jest tajemnicą delikatnie mówiąc, nie należy do fanów prezydenta Jacka Sutryka.

A sam Sutryk już wielokrotnie podkreślał, że nie będzie ulegał naciskom w sprawie decyzji personalnych dotyczących magistratu. Władze KO apelowały już o dymisję wiceprezydent Renaty Granowskiej, która została wykluczona z szeregów KO. Sutryk jak na razie nie posłuchał tych apeli. To, jak słyszymy może się jednak zmienić, bo w poniedziałek ma dojść do jego spotkania właśnie z Jarosem.

– To spotkanie będzie kluczowe w kontekście przyszłej współpracy, ale jeżeli obaj panowanie nie będą machali szabelką, to powinni się dogadać, bo obaj mają w tym interes – mówi nam jeden z polityków znający kulisy rozmów.

I dodaje, że nawet jakby część radnych Jarosa miała zagłosować przeciw absolutorium i wotum zafania albo się wstrzymać, to Jacek Sutryk i tak może liczyć na odpowiednią liczbę głosów.

Z naszych informacji wynika, że Michał Jaros zaprosił także na ponidziałek do siedziby partii wszystkich członków KO w radzie miejskiej.

– Tam usłyszymy, jak mamy się zachować na sesji – mówi nam jeden z radnych KO.

Sutryk może spać spokojnie?

Oficjalne stanowisko klubu jest na razie jednak jasne.

– Na ten moment nie widzę żadnych przesłanek, żeby klub Koalicji Obywatelskiej zagłosował przeciw absolutorium dla Jacka Sutryka – mówi Wrocławskim Faktom szef klubu KO we wrocławskiej radzie Robert Leszczyński.

Sutryk może też być pewien głosów Lewicy.

– Budżet 2025 roku został prawidłowo wykonany, Wrocław rozwija się, budujemy nowe linie tramwajowe, szkoły, mamy coraz więcej mieszkańców. Klub Lewicy jest najbardziej stabilnym środowiskiem politycznym w Radzie Miejskiej Wrocławia. Zagłosuję za udzieleniem wotum zaufania i za absolutorium dla prezydenta Jacka Sutryka, bo uważam, że miasto rozwija się w prawidłowym kierunku – mówi nam miejski radny Dominik Kłosowski.

Dominik Kłosowski.
Fot. Facebook/Dominik Kłosowski.
Oni będą głosować przeciw prezydentowi

Na pewno za aboslutorium i wotum zaufania nie zagłosuje największy klub opozycyjny w radzie miejskiej.

– My jako opozycja wielokrotnie krytykowaliśmy pana prezydenta i nie wyobrażam sobie, żebyśmy teraz zagłosowali pozytywnie w sprawie wykonania budżetu, bo to wypada dramatycznie – mówi Wrocławskim Faktom Łukasz Kasztelowicz, szef klubu PiS w radzie miejskiej.

I podaje przykład.

– Na początku 2025 roku miasto zaplanowało wydać na inwestycje – drogi, szkoły, transport, infrastrukturę – aż 1 mld 373 mln zł. Ile faktycznie wydano? Zaledwie 958 mln zł. Różnica to minus 415 milionów złotych. Realizacja planu pierwotnego: tylko 69,8 proc. Co to znaczy w praktyce? Że co trzecia złotówka zaplanowana na inwestycje nie trafiła do realizacji. Drogi, które miały być wyremontowane czekają. Inwestycje, na które liczyli mieszkańcy, nie ruszyły lub ruszyły z opóźnieniem – opisuje radny.
Na „niewykonanie budżetu inwestycyjnego i awaryjne czyszczenie jego wydatków na koniec roku” zwracał także uwagę niedawno Piotr Uhle, radny klubu Naprawmy Przyszłość, który również będzie głosował przeciw w kluczowych momentach wtorkowej sesji.
Łukasz Kasztelowicz.
Fot. Urząd Miejski Wrocław.
Show Comments (0) Hide Comments (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.