Jedyny taki pomnik na całym świecie znajduje się we Wrocławiu

Fot. Centrum Historii Zajezdnia.

37 lat temu mieszkańcy Wrocław nie pozostali obojętni wobec dramatu, który rozegrał się na Plac Tian’anmen w Pekin. W czerwcu 1989 roku, zaledwie kilka dni po brutalnym stłumieniu studenckich protestów przez chińskie władze, na ówczesnym Placu Dzierżyńskiego, dzisiejszym Placu Dominikańskim, stanął Obóz Żywego Protestu. Ten spontaniczny gest solidarności z ofiarami jednoznacznie wyrażał sprzeciw wobec przemocy oraz łamania praw człowieka. Teraz wrocławianie ponownie przywołali tamte wydarzenia. Przy jedynym na świecie pomniku upamiętniającym ofiary Tian’anmen złożyli kwiaty i oddali hołd tym, którzy walczyli o wolność.

W tym artykule przeczytasz:
  • Co w 1989 roku wydarzyło się na Placu Niebiańskiego Spokoju w Pekinie.
  • Czym był wrocławski Obóz Żywego Protestu na Placu Dzierżyńskiego.
  • W jaki sposób młodzież uczciła pamięć ofiar Tian’anmen?
Pomnik.
Fot. Centrum Historii Zajezdnia.
Dlaczego wrocławianie zaprotestowali w 1989 roku?

W nocy z 3 na 4 czerwca 1989 roku na placu Niebiańskiego Spokoju w Pekinie rozegrała się tragedia, która wstrząsnęła opinią publiczną na całym świecie. Studenci wyszli na ogromny plac, domagając się wolności oraz zmian ustrojowych. Władze odpowiedziały przemocą, a świat usłyszał o masakrze.

Kilka dni później wrocławscy studenci, uczniowie i działacze opozycyjni postanowili działać. Rozbili miasteczko namiotowe w samym centrum miasta, aby zaprotestować przeciwko zbrodni oraz wyrazić wsparcie dla jej ofiar. Co więcej, w jednym z namiotów, w ścisłej tajemnicy, stworzyli pierwszy w Polsce pomnik upamiętniający wydarzenia na Tian’anmen.

Instalacja, czyli fragment gąsienicy czołgowej oraz rozjechany rower leżący na bruku, w sugestywny sposób oddawała grozę tamtych chwil. Jednak komunistyczna Służba Bezpieczeństwa zniszczyła monument już pierwszej nocy po zakończeniu protestu.

Jak wyglądała obywatelska mobilizacja młodych?

Uczestnicy Obozu Żywego Protestu nie ograniczyli się wyłącznie do symbolicznych gestów. Przede wszystkim zorganizowali przestrzeń wspólnego działania – powstało kilkanaście namiotów, w których spędzali czas i nocowali. Równocześnie prowadzili w całym mieście zbiórkę podpisów pod petycją do rządu PRL, domagając się oficjalnego sprzeciwu wobec masakry.

– Naszym sposobem protestu, będącym gestem obywatelskiej odwagi, było zbudowanie miasteczka namiotowego. Powstało tu kilkanaście namiotów, w których spędzaliśmy czas i spaliśmy. Jednocześnie zbieraliśmy w całym mieście podpisy pod petycją do rządu PRL o wyrażenie sprzeciwu wobec tej masakry. W każdej sytuacji, nawet będąc bardzo młodym, człowiek ma szansę zachować się przyzwoicie i nie być obojętnym – mówi dr Andrzej Jerie, dyrektor Centrum Historii Zajezdnia, uczestnik Obozu Żywego Protestu w 1989 roku

Te działania pokazały, że nawet w realiach schyłkowego PRL młodzi ludzie potrafili wykazać się odwagą i solidarnością z ofiarami represji po drugiej stronie świata.

Pomnik.
Fot. Centrum Historii Zajezdnia.
Jak dziś wspomina się tamte wydarzenia?

W 1999 roku we Wrocławiu stanął pomnik, który do dziś przypomina o dramatycznych wydarzeniach z 1989 roku. 3 czerwca młodzież z IX LO wraz z nauczycielami oraz świadkami historii spotkała się przy monumentcie, aby wspólnie przywołać pamięć o ofiarach i oddać im hołd.

Podczas uroczystości wybrzmiały również słowa skierowane do młodego pokolenia:

– W nocy z 3 na 4 czerwca 1989 roku w Pekinie na placu Niebiańskiego Spokoju miała miejsce nieprawdopodobna tragedia. Studenci wyszli na ten potężny plac, demonstrując swoje potrzeby wolności i walkę o zmianę ustroju politycznego. Samo słowo ‘masakra’ mówi nam o tym, że ludzie ci zostali pozbawieni życia. My jako Polacy, wy jako uczniowie naszej szkoły, kontynuując tradycję, oddajmy cześć tym, którzy wtedy walczyli o prawo do wolności. Róbmy to, aby pamięć trwała – opowiada Izabela Koziej, dyrektor IX LO we Wrocławiu.

W jaki sposób młodzież uczciła pamięć ofiar?

Obchodom towarzyszyły także akcenty muzyczne, które podkreśliły znaczenie wolności jako wspólnej wartości. Uczestnicy wspólnie zaśpiewali przy akompaniamencie Sławomira Kubasa utwory, których wspólnym mianownikiem pozostaje wolność. Wśród nich znalazły się „Mówię ci że” zespołu Tilt, „Kocham wolność” Chłopcy z Placu Broni oraz „Krakowski Spleen” Maanam.

Dzięki temu uroczystości nie ograniczyły się wyłącznie do oficjalnych przemówień. Stały się żywą lekcją historii, podczas której kolejne pokolenie mogło zrozumieć, że pamięć o walce o wolność wymaga nie tylko wspominania, lecz także świadomej postawy w teraźniejszości.

Pomnik.
Fot. Centrum Historii Zajezdnia.
Show Comments (0) Hide Comments (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.