Wewnętrzny konflikt w Prawie i Sprawiedliwości narasta. Prezes PiS Jarosław Kaczyński podjął w piątek decyzję o postawieniu Mateusza Morawieckiego oraz dwójki dolnośląskich posłów przed partyjną komisją etyki. Chodzi o Ireneusza Zyskę i Mirosławę Stachowiak-Różecką, byłą kandydatkę na prezydenta Wrocławia.
W tym artykule przeczytasz:
Dlaczego Jarosław Kaczyński chce ukarać dolnośląskich posłów PIS.
Czy Ireneusz Zyska i Mirosława Stachowiak-Różecka wspierają Mateusza Morawieckiego.
W jaki sposób podział w PIS widać w sejmiku województwa dolnośląskiego.
Od ubiegłego roku coraz bardziej widoczny jest wewnętrzny konflikt w partii Jarosława Kaczyńskiego. W ugrupowaniu ścierają się ze sobą dwie frakcje – zwolennicy byłego premiera Mateusza Morawieckiego, nazywani „harcerzami”.
Kontra grupa jego przeciwników, wśród których są między innymi Przemysław Czarnek, Jacek Sasin, Tobiasz Bocheński czy Patryk Jaki – nazywani przez oponentów „maślarzami”.
Dolnośląscy posłowie PiS na celowniku prezesa
Coraz częściej dochodzi do intensywnych wymian zdań w mediach, a rozłam jest coraz bardziej widoczny. Dlatego prezes Kaczyński w połowie lutego wyraźnie wskazał, że każdy, kto weźmie udział w szkodliwych debatach, zostanie zawieszony.
– Takie zachowania skrajnie szkodzą Polsce i PiS – podkreślił wówczas Jarosław Kaczyński.
Fot. Facebook/Prawo i Sprawiedliwość.
Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek przekazał w piątek, że decyzja o skierowaniu spraw Mateusza Morawieckiego, Ireneusza Zyski i Mirosławy Stachowiak-Różeckiej do partyjnej komisji etyki wynika z naruszenia przez nich zakazu angażowania się w szkodliwe dla partii dyskusje.
– W związku z wczorajszym naruszeniem wydanego przez kierownictwo PiS zakazu wszczynania w mediach społecznościowych szkodliwych dla Polski i całego naszego środowiska politycznego dyskusji, prezes Jarosław Kaczyński podjął decyzję o skierowaniu do partyjnej komisji etyki spraw następujących posłów: Mateusza Morawieckiego, Ireneusza Zyski Mirosławy Stachowiak-Różeckiej. Wypowiedzi i wpisy innych członków partii, w tym sprawa Patryka Jakiego, są wciąż analizowane ze względu na złożony kontekst. Do komisji etyki trafiła już wcześniej sprawa Jacka Kurskiego w związku z jego wypowiedzią w jednym z programów telewizyjnych – poinformował Rafał Bochenek w piątek na platformie X.
Poszło choćby o wymianę zdań na platformie X pomiędzy Morawieckim a Jakim. Za Mateuszem Morawieckim stanęli posłowie z Dolnego Śląska.
Poseł Ireneusz Zyska napisał na platformie X, że Jakiemu „nie brakuje odwagi, ale to nie wystarczy, żeby być mężem stanu”.
– W polityce chyba bardziej niż gdzie indziej liczy się działanie drużynowe i lojalność. Różniliśmy się z Suwerenną w różnych sprawach, ale jakoś przez kilka lat tworzyliśmy wspólny rząd – daliśmy radę. Zostaliście (koledzy z Suw ) przyjęci do PiS nie by nas zmieniać lecz, by z wspólnych doświadczeń wyciągnąć wnioski i współpracować. Czy naprawdę warto, dla dobrego samopoczucia jednego z Waszych kolegów dezawuować dorobek kilku lat dobrego rządu? – napisała zaś wrocławska posłanka Mirosława Stachowiak-Różecka.
Dolny Śląsk także podzielony
Podział w partii doskonale widać także na Dolnym Śląsku. Portal Wrocławskie Fakty opisywał, że siedmioro niezrzeszonych radnych nie ma zamiaru wracać do sejmikowego klubu PiS. Tak będzie jeżeli na jego czele wciąż będzie stał Piotr Karwan, protegowany Elżbiety Witek. Na początku tego miesiąca napisali w tej sprawie list do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Wciąż nie dostali odpowiedzi.
Klub Prawa i Sprawiedliwości w Sejmiku liczy 6 radnych: Piotr Karwan, Małgorzata Calińska-Mayer, Andrzej Kredkowski, Tytus Czartoryski, Paweł Grabek i Damian Mrozek.