Podczas XII Dolnośląskiego Kongresu Samorządowego wicepremier i Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawił pomysł budowy podziemnej szybkiej kolei w dziesięciu największych polskich miastach i aglomeracjach. Inwestycja warta aż 32 miliardy złotych miałaby pełnić jednocześnie funkcję transportową i ochronną – jako schrony w sytuacjach kryzysowych.
W tym artykule przeczytasz:
- Które miasta najczęściej pojawiają się w wypowiedziach wicepremiera.
- Jakie były wcześniejsze plany budowy metra we Wrocławiu.
- Dlaczego budowa metra we Wrocławiu jest szczególnie skomplikowana.
Zapowiedź podczas kongresu we Wrocławiu
Propozycja padła 14 listopada w rozmowie z dziennikarką Agnieszką Gozdyrą. Kosiniak-Kamysz podkreślił, że podziemne tunele zwiększyłyby bezpieczeństwo mieszkańców dużych miast w razie zagrożenia, a jednocześnie poprawiłyby komunikację.
Oficjalnej, zamkniętej listy dziesięciu lokalizacji nie opublikowano. W różnych wypowiedziach i relacjach medialnych wymieniano najczęściej: Kraków, Gdańsk (wraz z aglomeracją trójmiejską), Łódź, Wrocław, Poznań, Białystok, Lublin oraz aglomerację śląską (w niektórych wersjach z Katowicami, w innych bez konkretnego wskazania stolicy Górnego Śląska).
Reakcje w serwisie X
Zapowiedź wywołała falę komentarzy w mediach społecznościowych, w większości sceptycznych i ironicznych:
– Poproszę w Lesznowoli – Krzysztof Stanowski
– Czemu nie w każdym wojewódzkim? – Aleksander Twardowski
– PSL rozdaje metro. Kto chce? Wpisujcie miasta – Łukasz Malinowski
– Minister @KosiniakKamysz obiecał dziś metro w 10 miastach. Przypomnę: w 2023 obiecał fundusz budowy metra dla Krakowa. Obiecał… – Konrad Krajewski
– Przebijam: proponuję metro w 15 miastach, w tym w Białej Podlaskiej – Wojciech Sumliński

Metro we Wrocławiu – pomysł nie nowy
Koncepcja metra we Wrocławiu pojawiała się już wcześniej. Najdalej posunięte prace przygotowawcze miały miejsce za prezydentury Rafała Dutkiewicza. W 2011 roku miasto zleciło Polskiej Akademii Nauk dwuletnie badania geologiczne i ekonomiczne. W 2015 roku planowano referendum w sprawie metra i strefy bez samochodów w śródmieściu, ale bardzo niska frekwencja (poniżej progu ważności) zakończyła tamtą dyskusję.
W kampaniach samorządowych w latach 2014, 2018 i 2024 metro wracało w programach niektórych kandydatów na prezydenta Wrocławia, między innymi Jerzego Michalaka, Mieczysława Maja i Konrada Rychlewskiego.
Wrocławskie realia: woda, piach i astronomiczne koszty
Budowa klasycznego metra głębokiego we Wrocławiu należy do najtrudniejszych w Polsce ze względu na warunki gruntowo-wodne – miasto leży na terasach zalewowych Odry, z wysokim poziomem wód gruntowych i nawodnionymi piaskami. Wymagałoby to stosowania kosztownych technologii (między innymi zamrażania gruntu lub ścian szczelinowych).
Wcześniejsze ekspertyzy wskazywały, że koszt jednego kilometra trasy może być nawet 3 razy wyższy niż w Warszawie. Przy równej dystrybucji 32 miliardów złotych na dziesięć miast, na Wrocław przypadałoby średnio ponad 3 miliardy złotych – kwota pozwalająca w lokalnych warunkach na… zaledwie kilka kilometrów jednej linii.