Święta to czas, kiedy przywiązanie do bliskich najchętniej wyrażamy przez suto zastawiony stół. Jednak specjaliści z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu ostrzegają: nasz organizm ma swoje granice. Jak biesiadować mądrze, by przy wielkanocnym stole zachować zdrowie i ominąć wizytę u lekarza.
- O czym zdaniem lekarzy najczęściej zapominamy przy świątecznym stole.
- Czy popularne preparaty na trawienie naprawdę nas chronią.
- Jak zadbać o bezpieczeństwo seniorów podczas świąt.
Ile posiłków dziennie planować podczas świąt?
W polskiej tradycji wielogodzinne siedzenie przy jedzeniu to norma, ale kluczem do sukcesu jest umiar. Zamiast jednego, ogromnego posiłku, lekarze radzą rozłożyć kulinarne przyjemności na kilka mniejszych porcji. Poza tym, krótki spacer między żurkiem a sernikiem może zdziałać cuda.
– Nie wyjdzie nam na zdrowie, kiedy zjemy za dużo jednego dnia. Nie zalecamy przeciążania żołądka nadmierną ilością pokarmu. Posiłki powinny być w święta rozłożone na kilka mniejszych porcji, np. cztery lub pięć lekkich dań przerywanych aktywnością ruchową. Żołądek nam za to podziękuje – podkreśla dr Radosław Kempiński z Kliniki Gastroenterologii, Hepatologii i Chorób Wewnętrznych USK.

Warto też przyjrzeć się dodatkom. Wybierając lżejszy majonez lub zastępując go częściowo jogurtem, odciążamy naszą wątrobę i trzustkę, co jest szczególnie istotne dla osób na co dzień dbających o dietę.
Czy „cudowne” tabletki na trawienie naprawdę działają?
Często liczymy na to, że reklamowane preparaty na trawienie uratują nas przed skutkami przejedzenia. Specjaliści studzą jednak entuzjazm, ponieważ ich skuteczność bywa znikoma i rzadko realnie chronią one nasze narządy.
– Lepiej nie iść tą drogą. Zwykle są to środki o mało udowodnionej skuteczności, jeśli chodzi o realną ochronę wątroby czy trzustki. Zamiast wiary w „cudowny” lek, można już na etapie przygotowań pomyśleć o odtłuszczeniu potraw czy zrezygnowaniu ze smażenia. Można oczywiście wspomóc się ziołami poprawiającymi trawienie i nie zapominać o warzywach. Warto też pamiętać o nawodnieniu – trawienie będzie łatwiejsze, gdy dostarczymy organizmowi odpowiednią ilość wody – zwracają uwagę.
Z jakimi dolegliwościami najczęściej trafiamy na SOR?
Dla lekarzy z wrocławskiego SOR-u święta to czas wytężonej pracy, ponieważ liczba pacjentów zazwyczaj wtedy rośnie.
– Część z nich trafia do nas z bólami wynikającymi z typowego przejedzenia, ale jest też sporo osób, które połączyły zbyt dużą ilość jedzenia z alkoholem. A do tego jeszcze w ferworze świątecznej atmosfery zapomniały o lekach przyjmowanych na stałe. To gotowa recepta na kłopoty – przestrzega dr Janusz Sokołowski, kierownik SOR USK.

Pamiętajmy o seniorach
Doktor Sokołowski zwraca również uwagę na problem urazów, których liczba w okresie świątecznym wyraźnie wzrasta. Lekarze spodziewają się przede wszystkim obrażeń głowy i kończyn wynikających z upadków, w tym szczególnie groźnych dla seniorów złamań w obrębie bioder czy szyjki kości udowej.
Ekspert podkreśla, że starsze osoby, transportowane na rodzinne spotkania, opuszczają swoje znane i bezpieczne mieszkania. W nowym otoczeniu mogą mieć trudności z pokonaniem wysokich progów czy stromych schodów.
Specjaliści zwracają też uwagę na inną, ważną sprawę.
– Badania naukowe potwierdzają, że bezpośrednie kontakty interpersonalne nie tylko podnoszą jakość życia, ale nawet je przedłużają. Nie wszystkich naszych pacjentów udaje się wypisać do domu na ten czas, część chorych musi zostać na oddziale. Warto pamiętać o odwiedzinach w te dni, aby nie czuli się porzuceni. Ze swojej strony staramy się zapewnić im miłą i rodzinną atmosferę, ale personelu nie da się porównać z obecnością najbliższych – przypomina prof. Małgorzata Sobieszczańska, kierownik Kliniki Geriatrii i Chorób Wewnętrznych USK.


