Hubert Hurkacz wrócił do swojej wrocławskiej szkoły i wywołał salwy śmiechu

Fot. Oleksandr Poliakovsky/Wroclaw.pl.

Hubert Hurkacz, najlepszy polski tenisista i jeden z najbardziej rozpoznawalnych ambasadorów Wrocławia, wrócił w miniony piątek do miejsca, w którym zaczynała się jego edukacyjna i sportowa droga. W Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 47 przy ul. Januszowickiej czekało na niego entuzjastyczne powitanie i seria niespodzianek przygotowanych przez uczniów. – Spędziłem tutaj wiele lat nauki, moja mama też się tutaj uczyła. Niesamowicie się cieszę ze spotkania – mówił Hurkacz, witany gromkimi brawami, choć w pewnym momencie wywołał też salwy śmiechu.

W tym artykule przeczytasz:

  • Jak wyglądało spotkanie Huberta Hurkacza z uczniami szkoły przy Januszowickiej.
  • Kto jest idolem Huberta Hurkacza z dzieciństwa.
  • Gdzie Hubert Hurkacz trenował i stawiał swoje pierwsze kroki w tenisie.
Quiz, królewska rola i sportowe wyzwania

Drugoklasiści przygotowali dla mistrza pełen humoru i kreatywności quiz – od pytań o Wrocław i miejskie krasnale, przez zagadki dotyczące szkolnych lektur, aż po wiedzę o ulubionym przysmaku Kubusia Puchatka. Hurkacz chętnie podejmował kolejne wyzwania, a nawet – zgodnie z zadaniem – na moment wcielił się w rolę króla planety, który „poleca swoim poddanym być szczęśliwymi i radosnymi”.

Nie zabrakło też elementu sportowego: minutowe wyzwanie w odbijaniu piłeczki tenisowej wywołało salwy śmiechu i doping najmłodszych.

Starszych uczniów ciekawiło, jakie przedmioty szkolne były ulubione dla przyszłego mistrza. – Poza sportem była nim matematyka. Zawsze interesowało mnie rozwiązywanie zagadek, logiczne myślenie i analiza. To nadal ważna część mojego życia – przyznał zawodnik.

Fot. Oleksandr Poliakovsky/Wroclaw.pl.
Federer idolem, akrobatyka wsparciem

W trakcie spotkania padło także pytanie o sportowe autorytety. Hurkacz bez wahania wskazał Rogera Federera.

– Marzyłem, żeby kiedyś z nim zagrać lub potrenować. W czasach szkolnych wydawało się to nierealne, ale ostatecznie się wydarzyło i bardzo się z tego cieszę – wspominał.

Zdradził również, że w młodości trenował akrobatykę – dyscyplinę, która, jak zauważył, mogła wspomóc jego późniejszy rozwój na korcie. Dziś z kolei fascynuje go świat Formuły 1.

Najważniejszym przesłaniem było jednak to o dążeniu do celu.

– Najważniejsze jest podążanie za pasją i radość z tego, co się robi. To bardzo pomaga, aby osiągnąć większy sukces. Każdy z moich znajomych, kto osiągnął sukces w dowolnej dziedzinie, żyje tym, co robi – mówił tenisista, a uczniowie słuchali w absolutnej ciszy.

Fot. Oleksandr Poliakovsky/Wroclaw.pl.
Hala imienia Hurkacza? Sala eksploduje owacjami

Jedno z ostatnich pytań dotyczyło ewentualnego nadania imienia tenisisty szkolnej hali sportowej. Hurkacz nie krył wzruszenia – odpowiedział krótko, że byłby zaszczycony. Reakcja sali była natychmiastowa: gromkie owacje wypełniły przestrzeń. Na zakończenie sportowiec przekazał szkole swoją rakietę jako pamiątkę, a dziesięcioro uczniów wylosowało piłeczki z jego autografem.

To właśnie tam, tuż przy Parku Południowym, swoje pierwsze kroki na korcie stawiał młody Hubert. Kompleks działa od 1897 roku i dziś oferuje siedem letnich kortów ziemnych, nową halę z pięcioma całorocznymi kortami typu hard oraz bezpłatną ściankę treningową.

To również tam rozgrywany jest dziecięcy turniej „Hubi Cup 2025”, który Hurkacz współorganizuje. Finaliści singla dziewcząt i chłopców otrzymują wyjątkową nagrodę – wyjazd na prestiżowy turniej ATP 500 w Halle, gdzie wrocławianin triumfował w 2022 roku. Młodzi sportowcy mogą tam nie tylko oglądać światowy tenis, ale również zajrzeć za kulisy zawodowego touru.

Fot. Oleksandr Poliakovsky/Wroclaw.pl.
Spiska – centrum w sercu zieleni

Wrocław od lat rozwija bazę tenisową, a młodzi adepci sportu mogą korzystać z szerokiej oferty obiektów – od prywatnych klubów po infrastrukturę miejską zarządzaną przez Spartan.

Drugim, oprócz ulicy Pułtuskiej, ważnym punktem na tenisowej mapie miasta są korty przy ul. Spiskiej. Latem działa tam osiem kortów o nawierzchni naturalnej, w tym cztery oświetlone, a całorocznie – cztery ogrzewane korty pod dachem.

Trzeci kompleks jest przy ul. Lubińskiej i oferuje dwa kryte oświetlane korty z nawierzchnią sztuczną, trzy korty zewnętrzne mineralne oraz ściankę tenisową. W przyszłym roku planowana jest całkowita modernizacja: dwie nowe hale i zagospodarowanie otoczenia.

Wreszcie młodzi adepci tenisa swoje pierwsze kroki mogą stawiać na korcie przy ul. Krajewskiego. To najmniejszy, ale niezwykle klimatyczny punkt tenisowy – idealny do gry rekreacyjnej, treningów i lokalnych turniejów, położony w zielonym, zacisznym otoczeniu Sępolna.

Pokaż komentarze (0) Ukryj komentarze (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.