Grzegorz Braun we wrocławskiej prokuraturze miał usłyszeć zarzuty

Fot. Daniel Mofina.

W poniedziałkowe przedpołudnie w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu pojawił się Grzegorz Braun. Lider Konfederacji Korony Polskiej przyjechał w związku z głośnymi wydarzeniami sprzed niemal roku w Oleśnicy.

W tym artykule przeczytasz:
  • Dlaczego Grzegorz Braun został wezwany do wrocławskiej prokuratury.
  • Jakie zarzuty chcą mu postawić śledczy z Wrocławia.
  • Jak przywitano lidera Konfederacji Korony Polskiej przed gmachem przy Powalu.

Postępowanie dotyczy zajścia z 16 kwietnia 2025 roku. Areną tamtych kontrowersyjnych scen stały się korytarze Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy. Prokuratora już wcześniej zapowiadała przedstawienie Grzegorzowi Braunowi zarzutów związanych z pozbawieniem wolności lekarki Gizeli Jagielskiej.

Przed budynkiem wrocławskiej prokuratury zebrało się kilkanaście osób, wśród nich zwolennicy polityka i dziennikarze. Gdy wchodził do budynku, aby złożyć przywiezione dokumenty, doszło do krótkiego, ale emocjonalnego incydentu z udziałem dwóch mężczyzn, którzy zaczęli krytykować działalność Brauna. Jeden z nich został wylegitymowany przez policję.

Zaledwie kilkadziesiąt kroków dalej atmosfera była jednak zgoła inna. Tam trwała pikieta pro life z udziałem niewielkiej grupy, która przywitała europosła entuzjastycznymi okrzykami i wyrazami pełnego wsparcia. Z głośników emitowano nagrania na temat drastycznych szczegółów aborcji.

Fot. Daniel Mofina.
Oleśnickie wydarzenia na celowniku śledczych

Dzisiejsza wizyta w prokuraturze to echo awantury na szpitalnym korytarzu w Oleśnicy z kwietnia 2025 roku, gdy korytarze szpitala w Oleśnicy stały się scenerią gwałtownej interwencji poselskiej. To, co Grzegorz Braun nazywał kontrolą i troską o procedury medyczne, śledczy zakwalifikowali znacznie ostrzej. Prokuratura już wcześniej zapowiadała przedstawienie politykowi zarzutów związanych z bezprawnym pozbawieniem wolności lekarki, Gizeli Jagielskiej.

Lista oskarżeń jest jednak dłuższa i obejmuje naruszenie nietykalności cielesnej – poprzez popychanie i przytrzymywanie – oraz znieważenie funkcjonariuszki służby zdrowia podczas pełnienia przez nią obowiązków.

Poniedziałkowa wizyta to już trzecie podejście śledczych do postawienia zarzutów. Wcześniej, w przypadku wezwania w lutym, europoseł zakwestionował udział w sprawie prokurator prowadzącej, a marcowe przesłuchanie zostało odwołane ze względu na przedstawione przez niego usprawiedliwienie nieobecności.

Fot. Daniel Mofina.
Show Comments (0) Hide Comments (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.