W poniedziałkowe przedpołudnie w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu pojawił się Grzegorz Braun. Lider Konfederacji Korony Polskiej przyjechał w związku z głośnymi wydarzeniami sprzed niemal roku w Oleśnicy.
- Dlaczego Grzegorz Braun został wezwany do wrocławskiej prokuratury.
- Jakie zarzuty chcą mu postawić śledczy z Wrocławia.
- Jak przywitano lidera Konfederacji Korony Polskiej przed gmachem przy Powalu.
Postępowanie dotyczy zajścia z 16 kwietnia 2025 roku. Areną tamtych kontrowersyjnych scen stały się korytarze Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy. Prokuratora już wcześniej zapowiadała przedstawienie Grzegorzowi Braunowi zarzutów związanych z pozbawieniem wolności lekarki Gizeli Jagielskiej.
Przed budynkiem wrocławskiej prokuratury zebrało się kilkanaście osób, wśród nich zwolennicy polityka i dziennikarze. Gdy wchodził do budynku, aby złożyć przywiezione dokumenty, doszło do krótkiego, ale emocjonalnego incydentu z udziałem dwóch mężczyzn, którzy zaczęli krytykować działalność Brauna. Jeden z nich został wylegitymowany przez policję.
Zaledwie kilkadziesiąt kroków dalej atmosfera była jednak zgoła inna. Tam trwała pikieta pro life z udziałem niewielkiej grupy, która przywitała europosła entuzjastycznymi okrzykami i wyrazami pełnego wsparcia. Z głośników emitowano nagrania na temat drastycznych szczegółów aborcji.

Oleśnickie wydarzenia na celowniku śledczych
Dzisiejsza wizyta w prokuraturze to echo awantury na szpitalnym korytarzu w Oleśnicy z kwietnia 2025 roku, gdy korytarze szpitala w Oleśnicy stały się scenerią gwałtownej interwencji poselskiej. To, co Grzegorz Braun nazywał kontrolą i troską o procedury medyczne, śledczy zakwalifikowali znacznie ostrzej. Prokuratura już wcześniej zapowiadała przedstawienie politykowi zarzutów związanych z bezprawnym pozbawieniem wolności lekarki, Gizeli Jagielskiej.
Lista oskarżeń jest jednak dłuższa i obejmuje naruszenie nietykalności cielesnej – poprzez popychanie i przytrzymywanie – oraz znieważenie funkcjonariuszki służby zdrowia podczas pełnienia przez nią obowiązków.
Poniedziałkowa wizyta to już trzecie podejście śledczych do postawienia zarzutów. Wcześniej, w przypadku wezwania w lutym, europoseł zakwestionował udział w sprawie prokurator prowadzącej, a marcowe przesłuchanie zostało odwołane ze względu na przedstawione przez niego usprawiedliwienie nieobecności.


