Gra o akceptację, czyli niebezpieczne wyzwania wśród dzieci

Fot. Pexels.

Choć w sieci często funkcjonują pod niewinnie brzmiącymi nazwami „zadań” czy „sprawdzianów odwagi”, współczesne internetowe wyzwania stanowią realne zagrożenie dla zdrowia i życia najmłodszych. Policja apeluje do rodziców o czujność, wskazując na nowy, niepokojący trend związany z niewłaściwym przyjmowaniem leków.

W tym artykule przeczytasz:
  • Na czym polegają niebezpieczne wyzwania wśród dzieci i młodzieży.
  • Dlaczego są podejmowane, mimo widocznych niebezpieczeństw.
  • Jak rodzice mogą zadbać o bezpieczeństwo swoich dzieci.

Współczesne nastolatki coraz częściej biorą udział w tzw. „challenge’ach”. Nie zawsze są one określane angielskim mianem – czasem to po prostu „akcje” lub „coś, co robią wszyscy”. Choć motywacje młodych ludzi wydają się błahe, mechanizm stojący za tymi zachowaniami jest silny: chęć zdobycia popularności, poczucie przynależności do grupy oraz potrzeba wyróżnienia się, choćby na chwilę.

–  Nie każde wyzwanie jest groźne, ale część z nich przekracza granice bezpieczeństwa fizycznego i psychicznego. Szczególnie niepokojące są sytuacje, w których dochodzi do ryzykownych zachowań „na pokaz”. Młodzi ludzie podejmują działania bez świadomości skutków, granica między „zabawą” a realnym zagrożeniem zostaje zatarta –  opisuje policja.

Pułapka rówieśniczej presji

Okres dorastania to czas, w którym opinia kolegów i koleżanek staje się kluczowa. Młody człowiek chce być „wystarczający” i doceniony. Wyzwania są często prezentowane jako zabawa, jednak kryje się za nimi ogromna presja. Odmowa udziału może oznaczać „wypadnięcie z grupy”, co dla nastolatka jest dotkliwą karą.

Policja zwraca uwagę, że granica między niewinnym żartem a realnym zagrożeniem fizycznym i psychicznym ulega zatarciu. Brak ukształtowanej umiejętności przewidywania skutków sprawia, że decyzje podejmowane „tu i teraz” rzutują na całą przyszłość dziecka.

  • dziecko boi się odmówić, bo zostało „wezwane” przez grupę,
  • nie wie, jak się wycofać, żeby nie stracić relacji,
  • lęk pojawia się dopiero później – gdy zaczyna rozumieć możliwe konsekwencje swoich działań.
Fot. Pexels.
Niebezpieczny trend: leki jako element „zadania”

Służby alarmują o szczególnie niepokojącym zjawisku, które nasila się w okresach zwiększonej zachorowalności. Chodzi o internetowe wyzwania polegające na nadmiernym i niewłaściwym stosowaniu produktów leczniczych.

Tego typu działania, często promowane w mediach społecznościowych, mogą prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych oraz stwarzać realne zagrożenie dla życia i zdrowia uczestników –  ostrzegają mundurowi.

Specjalny komunikat w mediach społecznościowych opublikował też Główny Inspektorat Farmaceutyczny:

W związku z doniesieniami o przypadkach przedawkowania wśród młodzieży, związanych z tzw. „wyzwaniem paracetamolowym”, europejskie agencje lekowe przypominają, że leki nie są przeznaczone do zabawy ani eksperymentowania. Europejskie agencje leków, m.in. belgijska @FAMHP oraz fińska Fimea Finnish Medicines Agency Fimea – Lääkealan turvallisuus- ja kehittämiskeskus Fimea, zwracają uwagę na ryzykowne „wyzwania” krążące w mediach społecznościowych, które zachęcają młodych ludzi do niewłaściwego stosowania leków przeciwbólowych, w tym paracetamolu i kwasu acetylosalicylowego („aspiryny”). Przedawkowanie tych leków może prowadzić do ciężkich, a nawet śmiertelnych powikłań, takich jak uszkodzenie wątroby czy groźne krwawienia – czytamy w komunikacie GIF.

Fot. Pexels.
Lęk pojawia się z opóźnieniem

Wbrew pozorom, strach u dziecka nie zawsze pojawia się przed podjęciem ryzyka. Funkcjonariusze wskazują, że często lęk przychodzi później – gdy młody człowiek uświadomi sobie konsekwencje lub gdy nie wie, jak wycofać się z „zadania”, by nie stracić relacji z rówieśnikami.

Sygnałami alarmowymi, na które dorośli powinni zwrócić uwagę, są:

  • nagłe zmiany nastroju i drażliwość,
  • problemy ze snem,
  • wycofanie się z dotychczasowych aktywności,
  • obecność nietypowych przedmiotów lub opakowań po lekach w pokoju, plecaku czy na biurku dziecka.
Rodzic jako bezpieczna przystań

Policja podkreśla, że w walce z niebezpiecznymi trendami nie chodzi o ścisłą kontrolę czy straszenie, ale o obecność. Kluczowe jest interesowanie się tym, co dziecko robi w sieci, z kim rozmawia i jakie treści konsumuje.

Największym wsparciem dla zagrożonego nastolatka jest świadomość, że ma obok siebie dorosłego, który nie oceni i nie zbagatelizuje problemu, ale pomoże bezpiecznie wyjść z trudnej sytuacji. Funkcjonariusze apelują o rozwagę i natychmiastowe reagowanie na wszelkie sygnały mogące świadczyć o tym, że dziecko bierze udział w ryzykownych internetowych zabawach.

Dla rodziców powstał też specjalny serwis, poświęcony nie tylko zagrożeniom związanym z „wyzwaniami”. Można tu znaleźć wiele wskazówek i porad dotyczących bezpieczeństwa dzieci w internecie.

ZOBACZ: Nie zagub dziecka w sieci

Fot. Pexels.
Pokaż komentarze (0) Ukryj komentarze (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.