Choć w sieci często funkcjonują pod niewinnie brzmiącymi nazwami „zadań” czy „sprawdzianów odwagi”, współczesne internetowe wyzwania stanowią realne zagrożenie dla zdrowia i życia najmłodszych. Policja apeluje do rodziców o czujność, wskazując na nowy, niepokojący trend związany z niewłaściwym przyjmowaniem leków.
- Na czym polegają niebezpieczne wyzwania wśród dzieci i młodzieży.
- Dlaczego są podejmowane, mimo widocznych niebezpieczeństw.
- Jak rodzice mogą zadbać o bezpieczeństwo swoich dzieci.
Współczesne nastolatki coraz częściej biorą udział w tzw. „challenge’ach”. Nie zawsze są one określane angielskim mianem – czasem to po prostu „akcje” lub „coś, co robią wszyscy”. Choć motywacje młodych ludzi wydają się błahe, mechanizm stojący za tymi zachowaniami jest silny: chęć zdobycia popularności, poczucie przynależności do grupy oraz potrzeba wyróżnienia się, choćby na chwilę.
– Nie każde wyzwanie jest groźne, ale część z nich przekracza granice bezpieczeństwa fizycznego i psychicznego. Szczególnie niepokojące są sytuacje, w których dochodzi do ryzykownych zachowań „na pokaz”. Młodzi ludzie podejmują działania bez świadomości skutków, granica między „zabawą” a realnym zagrożeniem zostaje zatarta – opisuje policja.
Pułapka rówieśniczej presji
Okres dorastania to czas, w którym opinia kolegów i koleżanek staje się kluczowa. Młody człowiek chce być „wystarczający” i doceniony. Wyzwania są często prezentowane jako zabawa, jednak kryje się za nimi ogromna presja. Odmowa udziału może oznaczać „wypadnięcie z grupy”, co dla nastolatka jest dotkliwą karą.
Policja zwraca uwagę, że granica między niewinnym żartem a realnym zagrożeniem fizycznym i psychicznym ulega zatarciu. Brak ukształtowanej umiejętności przewidywania skutków sprawia, że decyzje podejmowane „tu i teraz” rzutują na całą przyszłość dziecka.
- dziecko boi się odmówić, bo zostało „wezwane” przez grupę,
- nie wie, jak się wycofać, żeby nie stracić relacji,
- lęk pojawia się dopiero później – gdy zaczyna rozumieć możliwe konsekwencje swoich działań.

Niebezpieczny trend: leki jako element „zadania”
Służby alarmują o szczególnie niepokojącym zjawisku, które nasila się w okresach zwiększonej zachorowalności. Chodzi o internetowe wyzwania polegające na nadmiernym i niewłaściwym stosowaniu produktów leczniczych.
– Tego typu działania, często promowane w mediach społecznościowych, mogą prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych oraz stwarzać realne zagrożenie dla życia i zdrowia uczestników – ostrzegają mundurowi.
Specjalny komunikat w mediach społecznościowych opublikował też Główny Inspektorat Farmaceutyczny:
– W związku z doniesieniami o przypadkach przedawkowania wśród młodzieży, związanych z tzw. „wyzwaniem paracetamolowym”, europejskie agencje lekowe przypominają, że leki nie są przeznaczone do zabawy ani eksperymentowania. Europejskie agencje leków, m.in. belgijska @FAMHP oraz fińska Fimea Finnish Medicines Agency Fimea – Lääkealan turvallisuus- ja kehittämiskeskus Fimea, zwracają uwagę na ryzykowne „wyzwania” krążące w mediach społecznościowych, które zachęcają młodych ludzi do niewłaściwego stosowania leków przeciwbólowych, w tym paracetamolu i kwasu acetylosalicylowego („aspiryny”). Przedawkowanie tych leków może prowadzić do ciężkich, a nawet śmiertelnych powikłań, takich jak uszkodzenie wątroby czy groźne krwawienia – czytamy w komunikacie GIF.

Lęk pojawia się z opóźnieniem
Wbrew pozorom, strach u dziecka nie zawsze pojawia się przed podjęciem ryzyka. Funkcjonariusze wskazują, że często lęk przychodzi później – gdy młody człowiek uświadomi sobie konsekwencje lub gdy nie wie, jak wycofać się z „zadania”, by nie stracić relacji z rówieśnikami.
Sygnałami alarmowymi, na które dorośli powinni zwrócić uwagę, są:
- nagłe zmiany nastroju i drażliwość,
- problemy ze snem,
- wycofanie się z dotychczasowych aktywności,
- obecność nietypowych przedmiotów lub opakowań po lekach w pokoju, plecaku czy na biurku dziecka.
Rodzic jako bezpieczna przystań
Policja podkreśla, że w walce z niebezpiecznymi trendami nie chodzi o ścisłą kontrolę czy straszenie, ale o obecność. Kluczowe jest interesowanie się tym, co dziecko robi w sieci, z kim rozmawia i jakie treści konsumuje.
Największym wsparciem dla zagrożonego nastolatka jest świadomość, że ma obok siebie dorosłego, który nie oceni i nie zbagatelizuje problemu, ale pomoże bezpiecznie wyjść z trudnej sytuacji. Funkcjonariusze apelują o rozwagę i natychmiastowe reagowanie na wszelkie sygnały mogące świadczyć o tym, że dziecko bierze udział w ryzykownych internetowych zabawach.
Dla rodziców powstał też specjalny serwis, poświęcony nie tylko zagrożeniom związanym z „wyzwaniami”. Można tu znaleźć wiele wskazówek i porad dotyczących bezpieczeństwa dzieci w internecie.
ZOBACZ: Nie zagub dziecka w sieci



