Sąd Okręgowy we Wrocławiu przesunął termin ogłoszenia wyroku w apelacji Władysława Frasyniuka, byłego działacza opozycyjnego, oskarżonego o znieważenie żołnierzy Wojska Polskiego. Decyzja zapadła podczas niejawnego posiedzenia w czwartek, a nowy termin to 6 listopada.
W tym artykule przeczytasz:
- Co powiedział Władysław Frasyniuk o żołnierzach na granicy polsko-białoruskiej.
- Dlaczego sąd odroczył wyrok w sprawie Frasyniuka.
- Jakie inne kontrowersje wiążą się z Władysławem Frasyniukiem.
Przebieg procesu apelacyjnego
Sąd Okręgowy we Wrocławiu w czwartek odroczył ogłoszenie wyroku w procesie apelacyjnym Władysława Frasyniuka do 6 listopada. Informację o tym przekazał dziennikarzom obrońca oskarżonego, mecenas Radosław Baszuk, po zakończeniu posiedzenia, które miało charakter niejawny. Sprawa dotyczy zarzutu znieważenia żołnierzy pełniących służbę na granicy polsko-białoruskiej w 2021 roku.
Zarzuty i pierwsza instancja
Frasyniuk został oskarżony o użycie wobec żołnierzy sformułowań, które według prokuratury miały ich znieważyć i poniżyć w opinii publicznej, a także narazić na utratę zaufania niezbędnego do wykonywania obowiązków służbowych. Chodzi o wypowiedź wygłoszoną w sierpniu 2021 roku w programie telewizyjnym na antenie TVN24, gdzie Frasyniuk odniósł się do działań mundurowych zabezpieczających granicę. W marcu 2025 roku Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia uznał Frasyniuka winnym i nałożył na niego grzywnę w wysokości 15 tysięcy złotych. Od tego wyroku złożono apelację.
Inne kontrowersyjne wypowiedzi
Władysław Frasyniuk w przeszłości był związany z innymi publicznymi wypowiedziami, które wywołały dyskusje. W 2021 roku jego komentarze na temat żołnierzy na granicy polsko-białoruskiej, w tym określenia takie jak „śmieci” czy „wataha psów”, stały się przedmiotem krytyki i doprowadziły do obecnego procesu sądowego. Ponadto, w kontekście manifestacji politycznych, Frasyniuk używał wulgarnych haseł, takich jak „***** PiS i się nie bać”, co również spotkało się z szerokim odzewem w mediach i opinii publicznej. Były opozycjonista był aktywnym działaczem antykomunistycznym w czasach PRL, związanym z ruchem „Solidarność”.
