Służby miejskie ostatecznie uporały się z gigantycznym składowiskiem odpadów, które od lat paraliżowało życie mieszkańców kwartału przy ulicy Grunwaldzkiej. Przez długi czas podwórko przypominało dzikie wysypisko śmieci.
Zalegające meble, tekstylia i resztki organiczne stały się siedliskiem gryzoni oraz źródłem odoru, który uniemożliwiał normalne funkcjonowanie sąsiadom. Choć problem narastał od dawna, dopiero dziś radykalna akcja pracowników Ekosystemu pozwoliła na całkowite uprzątnięcie terenu i wyeliminowanie zagrożenia pożarowego.

Z terenu posesji zniknęła już ostatnia warstwa nieczystości, a miasto zapowiada, że nie pozwoli na powrót do poprzedniego stanu. Łącznie wywieziono pełen kontener i kilka półciężarówek odpadów.

Jak się okazuje, lokator, który ma prawo do jednego z mieszkań, również tam zgromadził śmieci, które zalegają aż po sam sufit.


