Czy globalny rynek energii zbliża się do punktu krytycznego? Eksperci ostrzegają, że paliwo może nadal drożeć. Kumulacja napięć na Bliskim Wschodzie wywindowała ceny ropy na światowych giełdach powyżej 100 dolarów za baryłkę. Rynkowa presja uderza w kieszenie kierowców, choć na części stacji wciąż można zatankować nieco taniej.
Wiesz, gdzie można tanio zatankować we Wrocławiu?
Daj znać innym kierowcom w komentarzu!
- Ile trzeba obecnie zapłacić na wrocławskich stacjach paliw.
- Gdzie we Wrocławiu można zatankować najtaniej.
- Czy to już koniec podwyżek, czy czekają nas kolejne wzrosty cen.
Nastroje na wrocławskich stacjach dalekie są od optymizmu. Kierowcy, z którymi rozmawialiśmy, nie kryją irytacji, a momentami wręcz niedowierzania. Kolejne zmiany cen na wyświetlaczach stają się tematem numer jeden w kolejkach do kas.
– Jeszcze chwilę temu tankowałem tu spokojnie poniżej sześciu złotych, a dzisiaj przecieram oczy ze zdumienia. Co tydzień dopłacam do pełnego baku równowartość obiadu na mieście. Aż strach pomyśleć, co będzie dalej, jeśli to tempo się utrzyma – mówi pan Janusz, spotkany na stacji przy ul. Granicznej.
To jeden z chętniej odwiedzanych punktów w tej części miasta – bliskość lotniska i obwodnicy generuje tu duży ruch. Jeszcze wczoraj było taniej. Niestety, rzeczywistość szybko zweryfikowała te przyzwyczajenia.
– Akurat wczoraj była zmiana cen. Teraz za litr 95-tki trzeba zapłacić 6,34 zł. Za diesla już 7,35 zł – usłyszeliśmy od pracowników tej stacji dziś rano.
Z kolei przy Auchan w Bielanach Wrocławskich litr oleju napędowego w poniedziałek kosztował 7,28 zł. Benzyna 95 kosztowała 6,28 zł za litr, tymczasem jeszcze tydzień temu była o złotówkę tańsza.
Na stacji Pieprzyk przy Armii Krajowej benzyna 95 kosztuje dziś 6,34 zł, natomiast za diesla już trzeba zapłacić 7,60 zł.
LPG też idzie w górę
Jak widać, sytuacja na wrocławskich stacjach jest wyjątkowo zróżnicowana – rozpiętość cen sięgać może nawet 30 groszy na litrze. Przy pełnym baku oznacza to oszczędność rzędu 15–20 zł. Niezmiennie najniższe stawki utrzymują stacje przymarketowe, choć i tam widać wyraźne ruchy w górę.
Ceny LPG również wyższe. Bezpieczna przystań dla szukających oszczędności, również nie oparła się podwyżkom. W wielu miejscach cena przekroczyła już psychologiczną barierę 3 zł, co znacząco wydłuża czas zwrotu z instalacji gazowej, ale i tak jest o ponad połowę taniej niż w przypadku benzyny czy diesla.

Taniej już było?
Dynamika rynku sugeruje, że taniej w najbliższym czasie nie będzie. Widać to również w wypowiedziach ekspertów.
— Nasze zeszłotygodniowe prognozy już są nieaktualne. Z kolei widmo 8 zł za litr diesla jest coraz bardziej realne — twierdzi w rozmowie z Business Insider Polska dr Jakub Bogucki, analityk rynku paliw w e-petrol.
Jak dodaje, najbliższe dni mogą upłynąć pod znakiem 7,80 zł za litr diesla. W przypadku benzyny to raczej cena powyżej 6,50 zł za litr 95-tki.
Z kolei Michał Hetmański z Fundacji Instrat na łamach portalu Energetyka24 stwierdził, że wzrost cen ropy powyżej 100 dol. za baryłkę dotyczy przede wszystkim rynków azjatyckich.
— My kupujemy w dużym wolumenie ropę z Arabii Saudyjskiej z portami oddalonymi od Iranu, Norwegii oraz z USA, w długoterminowych kontraktach. Obecny wzrost cen nie powinien się więc przekładać na aż takie podwyżki na stacjach – zauważył Hetmański.
Ten komentarz jest zgodny z zapowiedziami Orlenu. Koncern poinformował, że dostawy ropy do rafinerii nie są obecnie zagrożone. Przygotowuje również promocję, która ma wystartować 12 marca. Po spełnieniu warunków akcji litr paliwa na Orlenie będzie można zatankować za 20-35 groszy taniej. Pytanie, dla jakiej ceny będzie to rabat.
Wiesz, gdzie można jeszcze tanio zatankować we Wrocławiu? Widziałeś lepszą cenę na swojej osiedlowej stacji?
Daj znać innym kierowcom w komentarzu!

