Fatalne przejęzyczenie kapitana Śląska Wrocław: „Dziwki Warszawa”

Fot. Screen Polsat Sport.

Wypowiedzi udzielane na gorąco, tuż po zakończeniu rywalizacji sportowej, często są silnie nacechowane emocjami. Zawodnicy w takich momentach zmagają się nie tylko z presją wywiadu, ale również ze zmęczeniem organizmu po intensywnym wysiłku. To połączenie adrenaliny, stresu i wyczerpania może prowadzić do niefortunnych przejęzyczeń lub skrótów myślowych, które później są szeroko komentowane. Właśnie taka sytuacja przydarzyła się ostatnio koszykarzowi Śląska Wrocław na antenie sportowej telewizji.

W tym artykule przeczytasz:
  • Iloma punktami koszykarze Śląska wygrali w półfinale Pucharu Polski z Dzikami Warszawa.
  • Jak dużo punktów w meczu Śląska z Dzikami zdobył Jakub Nizioł.
  • Jaka drużyna ostatecznie zdobyła Puchar Polski w koszykówce mężczyzn.
Energia, która została zużyta

Turniej finałowy Pekao S.A. Pucharu Polski był rozgrywany od 19 do 22 lutego w Arenie Sosnowiec, wchodzącej w skład ArcelorMittal Park. WKS, podobnie jak inne drużyny, rywalizację rozpoczął od ćwierćfinału, w którym pokonał Dziki Warszawa. Wrocławianie wygrali to spotkanie 85:76 i pewnie awansowali do półfinału rozgrywek.

Rozmowa redaktora Polsatu Sport Marcina Murasa z Jakubem Niziołem po meczu Śląsk Wrocław – Dziki Warszawa miała jednak dość niecodzienny przebieg.

– Zwycięzców się nie osądza. Natomiast kontrolowaliśmy ten mecz całe 40 minut i myślę, że niepotrzebnie zgotowaliśmy sobie taką nerwową końcówkę, bo w przeciągu tych 3 dni turnieju ta energia, którą mogliśmy zaoszczędzić została zużyta. Natomiast tak, jak pan redaktor powiedział, Dziwki… Dziki Warszawa to świetna drużyna, ale niespodziewaliśmy się, że ten mecz będzie dla nas tak ciężki – mówił na gorąco Jakub Nizioł, kapitan koszykarskiego Śląska Wrocław.

Bardzo szybkie przeprosiny

Jakub Nizioł był w tym meczu wyróżniającym się zawodnikiem Śląska. Zdobył 12 punktów, miał 4 zbiórki i 3 asysty. Zawodnik szybko jednak zdał sobie sprawę ze swojej pomyłki i przeprosił za błąd, podkreślając, że taka sytuacja w ogóle nie powinna mieć miejsca.

Co ciekawe feralną wypowiedź można było usłyszeć tylko raz, bowiem w pomeczowym wywiadzie na stronie Polsat Sport to bardzo niefortunne przejęzyczenie zostało już wycięte.

W świecie mediów społecznościowych jednak nic nie ginie, dlatego pomyłka od razu była komentowana między innymi w serwisie X przez najbardziej zagorzałych fanów basketu w Polsce.

Ale niektórzy kibice wskazywali, że do identycznej pomyłki doszło już w przeszłości na łamach jednego ze sportowych dzienników. Tyle, że wtedy wydrukowanego fragmentu w gazecie nie dało się już tak szybko wyciąć. Najważniejsze w całej historii z minionego weekendu jest jednak to, że pomyłka była zupełnie przypadkowa. Nie miała nic wspólnego z celowym hejtem.

Wojskowi odpadli już w półfinale

Tegoroczny turniej Pekao S.A. Pucharu Polski zgromadził osiem najlepszych drużyn pierwszej części sezonu Orlen Basket Ligi. Wśród uczestników znalazł się również Śląsk Wrocław. Podopieczni Ainarsa Bagatskisa, jako liderzy PLK, byli wymieniani w gronie głównych faworytów zawodów, ale zawiedli.

Zielono-biało-czerwoni w kolejnym meczu turnieju mieli za rywala Zastal Zielona Góra. Spotkanie było wyrównane, jednak Śląsk przegrał 79:86 i zakończył swój udział na etapie półfinału.

W drugim półfinale Trefl Sopot pokonał Górnik Zamek Książ Wałbrzych, zapewniając sobie miejsce w decydującym starciu. W wielkim finale Trefl Sopot zmierzył się z Zastalem Zielona Góra i zaprezentował bardzo skuteczną koszykówkę. Ostatecznie sopocianie wygrali finał 91:67 i to oni sięgnęli po trofeum.

Pokaż komentarze (0) Ukryj komentarze (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.