Reprezentacja Polski uległa Ukrainie 0:2 w towarzyskim spotkaniu na Tarczyński Arenie we Wrocławiu. Choć podopieczni Jana Urbana przez długie fragmenty kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń i stworzyli kilka dogodnych sytuacji, o końcowym wyniku przesądziła zabójcza skuteczność gości oraz proste błędy w defensywie jeszcze przed przerwą.
Mecz rozpoczął się pod znakiem wyraźnej dominacji Biało-Czerwonych, którzy cierpliwie budowali ataki i zepchnęli rywali do głębokiej defensywy. Bliski otwarcia wyniku w 20. minucie był debiutujący w wyjściowym składzie 18-letni Oskar Pietuszewski, jednak jego techniczne uderzenie świetnie sparował Anatolij Trubin. Niewykorzystane sytuacje zemściły się w 34. minucie – po stracie Jakuba Piotrowskiego piłkę przejął Roman Jaremczuk i precyzyjnym strzałem pokonał Marcina Bułkę. Ukraińcy poszli za ciosem tuż przed przerwą, kiedy to w 44. minucie składną akcję zespołu wykończył Andrij Jarmolenko, ustalając – jak się później okazało – wynik spotkania.
W drugiej połowie selekcjoner Jan Urban przeprowadził serię roszad, dając szansę kolejnym zawodnikom, w tym debiutantom: Oskarowi Wójcikowi, Mateuszowi Żukowskiemu, Norbertowi Wojtuszkowi oraz Kacprowi Potulskiemu. Mimo dużej ruchliwości Jakuba Kamińskiego i szansy Karola Świderskiego po przechwycie piłki, Polacy nie zdołali skruszyć ukraińskiego muru. Wraz z kolejnymi zmianami tempo meczu wyraźnie spadło, a gra przeniosła się w środkową strefę boiska. Dla trenera Urbana spotkanie to, mimo niekorzystnego rezultatu, było kluczowym materiałem szkoleniowym przed jesiennymi zmaganiami w Lidze Narodów.















