– Przejazdy na ulicy Zwycięskiej i Grota-Roweckiego należą do najbardziej obciążonych tras wyjazdowych z miasta – przekonuje wrocławska radna Koalicji Obywatelskiej Agnieszka Dusza. Według niej pomóc rozwiązać problem mogłaby bezkolizyjna linia tramwajowa, ale wtedy konieczne byłoby zbudowanie także wiaduktu kolejowego. Czy inwestycja ma szansę na realizację? Miasto odpowiada.
- Jak bezkolizyjna linia tramwajowa na ulicy Zwycięskiej mogłaby zlikwidować korki.
- Jakie były orientacyjne koszty budowy estakady kolejowej nad ulicą Zwycięską.
- Na którym miejscu jest Wrocław w rankingu najbardziej zatłoczonych miast.

Linia kolejowa nr 285 łącząca Wrocław ze Świdnicą przez Sobótkę została zrewitalizowana i otwarta po ponad 20 latach przerwy w 2022 roku.
Agnieszka Dusza, miejska radna Koalicji Obywatelskiej w interpelacji do władz Wrocławia, do której dotarł portal Wrocławskie Fakty zwraca uwagę, że przez kolejową infrastrukturę tworzą się jeszcze większe zatory na południu Wrocławia.
Wiadukt odkorkuje południe Wrocławia?
– Przejazdy kolejowe są zamykane nawet kilka razy w ciągu godziny. Biorąc pod uwagę planowane dobudowanie drugiego toru i zwiększenie częstotliwości kursów, należy się spodziewać jeszcze częstszych zamknięć rogatek (…) Przejazdy na ul. Zwycięskiej i Grota-Roweckiego należą do najbardziej obciążonych tras wyjazdowych z miasta – pisze Agnieszka Dusza, radna miejska Koalicji Obywatelskiej.
I dodaje, że przez to traci także miejska komunikacja, bo autobusy również stoją w korkach, co według radnej „nie zachęca do komunikacji zbiorowej, a tym samym jeszcze bardziej pogłębia problem korków”.
Agnieszka Dusza przekonuje, że rozwiązaniem problemu mogłaby być bezkolizyjna linia tramwajowa, której jednak powstanie blokuje linia kolejowa nr 285.
– Od lat mieszkańcy Ołtaszyna i Partynic czekają na obiecaną inwestycję tramwajową na swoje osiedla. Obecnie, pozbawieni dostępu do biegnącej bezkolizyjnie komunikacji tramwajowej, zmuszeni są korzystać z transportu indywidualnego, co dodatkowo obciąża układ drogowy. Kierowcy codziennie stoją w korkach, szczególnie przed często zepsutymi rogatkami na ul. Zwycięskiej, Grota-Roweckiego i Ołtaszyńskiej. O ile mniej samochodów pojawiłoby się na ul. Zwycięskiej i Grota-Roweckiego, gdyby mieszkańcy mogli korzystać z bezkolizyjnej, sprawnej komunikacji tramwajowej z Partynic i Ołtaszyna – uważa radna.
Konieczne do realizacji tego planu jest – według Duszy – zbudowanie wiaduktu kolejowego na odcinku od ul. Zwycięskiej w stronę ul. Grota-Roweckiego aż do ul. Buforowej.
Oto priorytety miasta
Magistrat informuje, że aktualnie w godzinach szczytu w dniu roboczym są 3 kursy pociągów na omawianym odcinku, w pozostałych okresach to 2 lub 1 kurs na godzinę, a w ciągu doby, liczba zamknięć rogatek na każdym występującym tu przejeździe oscyluje pomiędzy 26 a 32 zamknięciami.
– Niewątpliwie, korzystne by było, gdyby omawiany odcinek linii kolejowej przebiegał bezkolizyjnie tj. był wyniesiony ponad poziom przecinających go ulic. Inwestycja taka może być rozważona po wcześniejszej likwidacji innych wrocławskich skrzyżowań kolizyjnych z liniami o znacznie większym ruchu pociągów, takimi jak np. ul. Poprzeczna, Chociebuska, Koszalińska, Główna, Krzemieniecka, Czajkowskiego czy Avicenny – odpowiada Renata Granowska, wiceprezydent Wrocławia na interpelację radnej.
I dodaje, że kwestia budowy estakady kolejowej dla odcinka od ul. Bardzkiej do ul. Zwycięskiej była analizowana wspólnie z Urzędem Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego, w kontekście ewentualnej rozbudowy linii 285.
2 mld na inwestycję
Orientacyjne szacunki budowy estakady kolejowej przekraczały wówczas kwotę 2 mld złotych. Koszty obejmowały nie tylko samą inwestycję, ale także wydatki związane z wywłaszczeniami oraz koszty budowy zabezpieczeń przed hałasem dla osiedli Wojszyce, Ołtaszyn i Partynice.
– Po konsultacjach Pakietu dla Południa, gdzie także była poruszana przez mieszkańców potrzeba realizacji udrożnienia układu drogowego, zostało zaproponowane rozwiązanie pośrednie w zakresie trasy tramwajowej na Ołtaszyn, a więc zaprojektowanie w korytarzu tramwajowym w pierwszym etapie jezdni autobusowej przecinającej się z linią kolejową 285 w poziomie terenu i łączącej pętlę tramwajową na ul. Ślężnej z pętlą autobusową przy ul. Zwycięskiej. Oczywiście takie rozwiązanie musiałoby uzyskać akceptację PKP PLK – informuje Renata Granowska, wiceprezydent Wrocławia.
Zakorkowany Wrocław
Wrocław jest w czołówce najbardziej zatłoczonych miast w Polsce. Tak wynika z opublikowanego w styczniu corocznego raportu dotyczącego trendów w ruchu drogowym.
Poziom zatłoczenia miast jest obliczany na podstawie czasów podróży zarejestrowanych przez GPS w danym okresie i poprzez porównanie ich z podróżami w sytuacji całkowicie płynnego ruchu na tym samym obszarze.
W rankingu Wrocław znalazł się na czwartym miejscu, za Łodzią, Lublinem i Poznaniem. Z raportu wynika, że przejazd 10 km najwięcej czasu zajmuje właśnie w stolicy Dolnego Śląska, średnio 30 minut.


