Mieszkańcy osiedla Maślice we Wrocławiu martwią się o bezpieczeństwo. Powodem jest konflikt między ochroną zwierząt a kontrolą populacji dzików. Przeciwnicy polowań zbierają podpisy pod petycją. Z kolei związek łowiecki twierdzi, że odstrzały zapobiegają problemom. W sobotę odbywają się kolejne polowania w okolicy.
W tym artykule przeczytasz:
- Dlaczego mieszkańcy Maślic boją się myśliwych.
- Ile dzików żyje we Wrocławiu.
- Czy polowania blisko osiedli są bezpieczne.
Spór o polowania w pobliżu osiedli
Osiedle Maślice leży blisko lasów. Mieszkańcy często spacerują tam lub jeżdżą rowerami. Las służy też do dojazdów na przystanki. Jednak w tych okolicach odbywają się polowania. To budzi obawy o bezpieczeństwo. Podobne problemy dotykają osiedli Stabłowice i Pracze Odrzańskie.
Petycja przeciw obwodom łowieckim
Przeciwnicy polowań chcą wyłączyć teren osiedla z obwodów łowieckich. Zbierają podpisy pod petycją w internecie. Podpisało się już ponad 200 osób. Główny powód to troska o zwierzęta. Mieszkańcy nie chcą, by las stał się miejscem polowań.
Populacja dzików i potrzeba odstrzałów
Związek łowiecki szacuje, że we Wrocławiu żyje od 600 do 1000 dzików. Bez kontroli ich liczba mogłaby wzrosnąć. To doprowadziłoby do szkód u rolników. Mogłoby też dojść do więcej wypadków drogowych. Odstrzały mają zapobiec takim sytuacjom.
Zasady bezpieczeństwa podczas polowań
Polowania nie odbywają się na samym osiedlu Maślice. Są dozwolone w lasach obok i po drugiej stronie Odry. Każdy teren polowania musi być oznaczony. Myśliwi nie mogą strzelać bliżej niż 150 metrów od zabudowań. W Polsce co roku jest około 5 milionów polowań. Wypadki zdarzają się rzadko. Śmiertelne przypadki to jeden lub dwa rocznie. Zwykle dotyczą one samych myśliwych.
Decyzja w rękach władz województwa
Zmianę granic obwodów łowieckich może zatwierdzić tylko sejmik województwa. Wniosek składa marszałek. Przedstawiciele władz uważają, że wyłączenie terenu nie jest potrzebne. Prawo łowieckie chroni mieszkańców. Bezpieczeństwo jest zapewnione.