Co mogą zrobić uczelnie, gdy mieszkańcy regionu znajdą się w sytuacji zagrożenia? Ich rola może wykraczać daleko poza prowadzenie badań i kształcenie studentów. Na Dolnym Śląsku powstaje Dolnośląski Akademicki Korpus Ochrony Ludności (DAKOL) – projekt, który ma połączyć wiedzę naukowców, potencjał uczelni i zaangażowanie studentów z działaniami na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców.
- Czym będzie Dolnośląski Akademicki Korpus Ochrony Ludności.
- Jak uczelnie będą wspierać bezpieczeństwo mieszkańców.
- W jaki sposób studenci włączą się w działania na rzecz bezpieczeństwa.
W Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim podpisano list intencyjny rozpoczynający współpracę między administracją rządową a dolnośląskimi szkołami wyższymi. To pierwszy tego typu projekt w Polsce, w którym środowisko akademickie zostaje włączone w działania związane z ochroną ludności i zarządzaniem kryzysowym.
Uczelnie mają wesprzeć bezpieczeństwo mieszkańców
Pomysł zakłada wykorzystanie potencjału dolnośląskich uczelni – wiedzy ekspertów, doświadczenia naukowców, zaangażowania studentów oraz akademickiej infrastruktury.
Specjaliści mają wspierać administrację analizami, opiniami i rekomendacjami, które mogą pomóc w budowaniu odporności regionu. Współpraca obejmie m.in. cyberbezpieczeństwo, medycynę ratunkową, budownictwo typu dual-use oraz inne obszary ważne z punktu widzenia ochrony ludności.
– Dolny Śląsk ma wyjątkowy potencjał akademicki. Chcemy go wykorzystać do budowania nowoczesnego systemu ochrony ludności. Zależy nam, aby studenci byli ambasadorami ochrony ludności w swoich społecznościach, a naukowcy wspierali system swoją wiedzą i doświadczeniem – mówiła wojewoda dolnośląska Anna Żabska.

Studenci będą przygotowywani do działań pomocowych
Jednym z elementów projektu ma być akademicki wolontariat ochrony ludności. Studenci mają zdobywać wiedzę i umiejętności, które pozwolą im wspierać mieszkańców w sytuacjach kryzysowych. Jak podkreślają przedstawiciele uczelni, młodzi ludzie już dziś kształcą się w dziedzinach istotnych dla bezpieczeństwa.
Prof. Kamil Staniec, prorektor Politechniki Wrocławskiej, zaznaczył, że studenci reprezentują branże kluczowe dla prewencji – od energetyki po informatykę. Z kolei prof. Czesław Zając, rektor Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, zwrócił uwagę na znaczenie kompetencji z zakresu logistyki i zarządzania, które są szczególnie ważne podczas sytuacji kryzysowych.
– Jako Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu mamy olbrzymi kapitał intelektualny, wiedzę ekspercką i potencjał – mam tu na myśli zarówno potencjał naszej kadry naukowej, jak również badań prowadzonych na UEW. Przede wszystkim jednak myślę tu o potencjale naszych studentów i absolwentów. Kształcimy bowiem nie tylko dla biznesu, lecz dla całej gospodarki, w tym także administracji publicznej i organizacji samorządowych. Niezwykle ważne jest także kształtowanie świadomości, czyli przygotowania społeczeństwa do pewnych zachowań w czasach kryzysowych. Jestem pewien, że nasi studenci i absolwenci, dzięki uzyskanej na uczelni wiedzy, będą świetnymi ambasadorami kwestii związanych z bezpieczeństwem w tak trudnych czasach – podkreśla prof. Czesław Zając.

Każda z uczelni zaangażowanych w DAKOL wnosi do projektu inne doświadczenia i zaplecze eksperckie. Dla jednych kluczowe będą technologie i zarządzanie, dla innych zdrowie, bezpieczeństwo żywności czy zagrożenia środowiskowe. Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu wskazuje, że jego eksperci mogą wspierać m.in. ocenę ryzyka, przygotowanie procedur oraz szkolenia związane z bezpieczeństwem mieszkańców.
– Bezpieczeństwo ludności zależy nie tylko od sprawnego działania służb i administracji, ale również od zapewnienia dostępu do bezpiecznej żywności i wody, ochrony zdrowia ludzi i zwierząt oraz ograniczania skutków zagrożeń biologicznych i środowiskowych. Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu dysponuje w tych obszarach szerokim zapleczem eksperckim, laboratoryjnym i badawczym. Nasi naukowcy mogą wspierać zarówno ocenę ryzyka i opracowywanie procedur, jak i szkolenia, ćwiczenia oraz działania podejmowane w sytuacjach kryzysowych – mówi prof. Krzysztof Kubiak, rektor Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

Kilkanaście uczelni połączy siły
Do współpracy przystąpiły najważniejsze szkoły wyższe z regionu. Wśród nich są m.in. Uniwersytet Wrocławski, Politechnika Wrocławska, Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu, Uniwersytet Medyczny oraz uczelnie z Wałbrzycha, Jeleniej Góry i Głogowa.
W ramach projektu sprawdzona zostanie także możliwość wykorzystania akademickich laboratoriów, infrastruktury oraz zaplecza szkoleniowego na potrzeby ochrony ludności. Planowane są również wspólne ćwiczenia, podczas których uczestnicy będą testować różne scenariusze zagrożeń i sposoby reagowania.

Dolny Śląsk chce wypracować rozwiązanie dla innych regionów
Koordynacją działań zajmie się Dolnośląska Rada Akademicka Ochrony Ludności. Ma ona być miejscem współpracy między uczelniami i administracją oraz przygotować szczegółową koncepcję funkcjonowania Korpusu. Projekt wpisuje się w rozwój systemu ochrony ludności i obrony cywilnej. Na Dolny Śląsk trafiło już ponad 381 mln zł na rozwój tego obszaru, m.in. na wyposażenie magazynów oraz modernizację infrastruktury związanej z bezpieczeństwem.
Twórcy projektu zakładają, że rozwiązania wypracowane w regionie mogą w przyszłości zostać wykorzystane także w innych województwach.

