Na Dolnym Śląsku rusza szeroko zakrojona akcja bezpłatnego montażu czujek dymu i tlenku węgla. Inicjatywa pod hasłem „Czadowa Straż” jest skierowana do osób najbardziej potrzebujących w naszym regionie.
W tym artykule przeczytasz:
- Ile darmowych czujek dymu rozdadzą strażacy w województwie dolnośląskim.
- Jak dużo czujek tlenu węgla na Dolnym Śląsku zostanie przekazanych przez strażaków.
- Na czym dokładnie polega akcja Czadowa Straż.
- Ile darmowych czujek dymu rozdadzą strażacy w województwie dolnośląskim.
- Jak dużo czujek tlenu węgla na Dolnym Śląsku zostanie przekazanych przez strażaków.
- Na czym dokładnie polega akcja Czadowa Straż.

Strażacy rozjadą się po regionie
Inicjatywa wpisuje się w ogólnopolski Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej, który finansuje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, a realizuje Państwowa Straż Pożarna.
W ramach programu MSWiA zakupiło w całym kraju 140 tysięcy czujek. Do województwa dolnośląskiego trafiło dokładnie 11 924 urządzenia, w tym 7 656 czujek dymu oraz 4 268 czujek tlenku węgla. Liczbę urządzeń określono proporcjonalnie do liczby mieszkańców regionu, dzięki czemu wsparcie obejmuje cały obszar województwa.
Strażacy Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej montują czujki bezpłatnie, bezpośrednio w domach i mieszkaniach, co pozwala od razu zadbać o ich prawidłowe działanie.

Pomoc tam, gdzie jest najbardziej potrzebna
Akcja koncentruje się na ratowaniu życia i zapobieganiu tragediom, do których często dochodzi z powodu pożarów lub zatrucia tlenkiem węgla. Jedno niewielkie urządzenie może dać domownikom cenne sekundy na reakcję i ucieczkę. Dlatego organizatorzy kierują pomoc w pierwszej kolejności do osób w najtrudniejszej sytuacji życiowej.
– To nie jest akcja gadżetowa. To działanie prewencyjne i realna ochrona życia. Początek roku pokazuje, jak poważne są skutki pożarów mieszkań i zatruć tlenkiem węgla. Dlatego czujki trafią w pierwszej kolejności do osób w trudnej sytuacji materialnej, do seniorów, osób niesamodzielnych i z niepełnosprawnościami. Strażacy będą montować urządzenia bezpośrednio w mieszkaniach wskazanych przez pomoc społeczną – mówi Anna Żabska, Wojewoda Dolnośląska.

Bez wniosków i bez biurokracji
Beneficjentów programu wskazują ośrodki pomocy społecznej, w tym PCPR, MOPS i GOPS. Mieszkańcy nie muszą wypełniać formularzy ani brać udziału w naborach, ponieważ procedura opiera się na współpracy służb. Strażacy przyjeżdżają na miejsce, montują czujkę, uruchamiają ją, sprawdzają poprawność działania.
Następnie rozmawiają z mieszkańcami o podstawowych zasadach bezpieczeństwa w domu. Równolegle straż pożarna rozpoczyna pilotażowy program „Czadowa Straż”. Idea poszerza działania edukacyjne i interwencyjne.
– Rozpoczynamy także pilotażowy program „Czadowa Straż”. Nazwa nawiązuje do zagrożenia tlenkiem węgla – bezwonnym, niewidocznym gazem, który każdego roku zbiera tragiczne żniwo. Dystrybucja będzie prowadzona dwutorowo. Pośrednio, podczas zajęć edukacyjnych w salach „Ognik”, spotkań w szkołach i wydarzeń profilaktycznych. Bezpośrednio, podczas interwencji ratowniczo-gaśniczych, gdy strażacy stwierdzą potrzebę montażu czujki w mieszkaniu objętym zdarzeniem lub w lokalach sąsiednich – wyjaśnia st. bryg. Piotr Grzyb, Zastępca Komendanta Wojewódzkiego PSP we Wrocławiu.
Co więcej, od 1 stycznia 2030 roku czujki dymu i tlenku węgla staną się obowiązkowe w domach i mieszkaniach ogrzewanych paliwem stałym, gazem lub olejem.



